Zobacz niesamowite widowisko - ZDJĘCIA TORNAD >>>
Zdjęcia pochodzą ze strony amerykańskiej redakcji National Geographic, a wykonali je zarejestrowani użytkownicy yourshot.nationalgeographic.com.
WIDEO…
Potrafią pędzić z prędkością ponad 480 km/h. Tornada, wirujące kolumny powietrza, tak fascynujące, jak niebezpieczne.
Zdjęcia pochodzą ze strony amerykańskiej redakcji National Geographic, a wykonali je zarejestrowani użytkownicy yourshot.nationalgeographic.com.
WIDEO…
Siła wiatru, który przegania je po powierzchni ziemi zazwyczaj nie przekracza 180 km/h, najbardziej gwałtowne trąby powietrzne potrafią jednak pędzić z prędkością ponad 480 km/h! Te najbardziej niszczycielskie tornada formują się w chmurach burzowych, zwanych superkomórkami.
Fot. Sean Ramsey
Trąby powietrzne mogą przybierać różne barwy. Wszystko zależy od okoliczności, w jakich się tworzą i koloru materiału, który przenoszą. Te, które powstają w suchych warunkach, mogą być praktycznie niewidoczne (dostrzegalne mogą być jedynie wirujące przy powierzchni ziemi odłamki). Te, które unoszą niewiele pyłu i odłamków - bywają szare lub białe. Te wędrujące nad wodą – białe lub niebieskie. A kiedy przybierają barwę czerwoną? Gdy przebiegają po wielkich, zazwyczaj piaszczystych równinach.
Fot. Ryan Shepard
O walorach estetycznych tego zjawiska (z punktu widzenia fotografa) w dużej mierze decyduje światło. Podświetlane słońcem od tyłu tornada wydają się bardzo ciemne. Tornada występujące o zachodzie słońca bywają pomarańczowo-żółte.
Fot. Chris Allington
Ze statystyk wynika, że największa szansa na powstanie tornada przypada między 15 a 19. Najwięcej tornad pojawia się wiosną, a najmniej zimą. Zdarzają się jednak, że niszczycielski żywioł pojawia się w nocny lub nad ranem. Takie zaskoczenia należą na szczęście do rzadkości.
Fot. Jason Persoff
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.