Gdy Vincent van Gogh malował z okna azylu w Saint-Rémy „Gwiaździstą Noc”, nie przypuszczał, że jego pociągnięcia pędzla staną się przedmiotem wieloletnich debat badaczy. Wśród historyków sztuki dominowało przekonanie, że wirujące niebo to fantazja, plastyczne uzewnętrznienie kryzysu malarza lub symboliczna kompozycja.

WIDEO…

player placeholder

Odrzucano możliwość, by układ gwiazd odwzorowywał rzeczywistość. Uważano, że jedynie jasna Wenus – wspomniana w listach – stanowiła realny akcent, a reszta była ekspresyjną kreacją.

Interdyscyplinarne badanie obrazu

W tym roku koreańscy naukowcy opublikowali szerokie analizy obrazu na łamach czasopisma „Scientific Reports”. Badacze użyli metodyki łączącej astronomię sądową, fotogrametrię i geometrię morfometryczną. Odtworzyli wąskie pole widzenia z obrazu malarza. Przeanalizowali też XIX-wieczne dane meteorologiczne stacji Météo-France i zajrzeli do korespondencji artysty.

Zobacz także:

Autorzy analizy zweryfikowali pole widzenia malarza w dziele „Gwieździsta noc nad Rodanem” (1888) i porównali je ze zdjęciami wykonanymi na miejscu, we Francji. W Saint-Rémy odnaleźli punkt, z którego van Gogh obserwował uwieczniony krajobraz oraz zrekonstruowali widok, jaki się z niego roztaczał.

Tak wyglądało niebo

Zdaniem badaczy centralny układ gwiazd w kształcie V odpowiada z wysoką precyzją gromadzie Hiad w Byku. W ich ocenie można wręcz wskazać moment, który odwzorowano na obrazie: świt 22 lipca 1889 r. Wczesnym rankiem, sierp Księżyca, planeta Wenus oraz gromada gwiazd Hiady w gwiazdozbiorze Byka znajdowały się blisko siebie.

Tak wygląda analiza słynnego obrazu van Gogha dokonana przez astronomów
Tak wygląda analiza słynnego obrazu van Gogha dokonana przez astronomów/Kim et al., Scientific Reports (2026), Figs. 2, 4 and S1 (CC BY-NC-ND 4.0)

– Mam nadzieję, że ta praca skłoni do nowego, multidyscyplinarnego spojrzenia na chronologię i metody pracy van Gogha w okresie jego pobytu w Saint-Rémy (…). Nasz dialog z innymi nieboskłonami uwiecznionymi przez van Gogha wciąż trwa. Zamierzamy opowiedzieć te historie krok po kroku – zapowiedział pierwszy autor artykułu Elijah Jeong-hyun Kim, dyrektor generalny SLLAB oraz doktorant w Szkole Badań Kosmicznych Uniwersytetu Kyung Hee.

Polacy wśród badaczy obrazu

Pierwsze próby astronomicznej interpretacji „Gwieździstej nocy” podjęli Albert Boime z UCLA (1984 r.) oraz Charles Whitney z Harvardu (1986 r.). Ponieważ jednak ich wnioski były sprzeczne, żadna z tych hipotez nie zastąpiła dominujących dotąd interpretacji religijnych i symbolicznych obrazu.

W 2024 roku nieco inną koncepcję zaprezentowali fizycy. Ich zdaniem wiry van Gogha są zaskakująco zgodne z tzw. prawem Kołmogorowa i ukazują turbulencje atmosferyczne.

Z kolei w 2025 roku profesor Łukasz Wyrzykowski z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego i Narodowego Centrum Badań Jądrowych stwierdził, że przygotowania do namalowania „Gwiaździstej nocy” trwały przez kilka tygodni czerwca. Według niego obraz przedstawia kolaż zmieniającego się nieba w tych dniach. Jak wyjaśnił, artysta namalował niebo nie w sposób, w jaki robimy fotografię, chwytając jeden konkretny moment, ale niejako w ruchu ciał niebieskich po nieboskłonie.

Źródło: Scientific Reports