Rewolucja kubańska uratowała Hawanę przed jej zamianą w drugie Las Vegas.
Siedzę przy basenie w luksusowym hotelu w Varadero, do którego przyjechałam ze swoją norweską przyjaciółką Inger. Sączymy orzeźwiające, zimne mojito – koktajl z cukrem trzcinowym, świeżą miętą, sokiem z limetki i rumem Havana. Patrzymy na szeroką plażę z drobnym białym piaskiem, ciągnącą się przez ponad 11 kilometrów, na lazurowe, kryształowo czyste morze, na palmy i już rozumiemy, dlaczego rodziny Capone i Dupontów wybrały kiedyś Varadero na swoje letnie rezydencje. Dziś ta plaża przyciąga 500 tysięcy turystów rocznie: Hiszpanów, Anglików, Kanadyjczyków, Włochów, Francuzów, Rosjan. W tym tyglu narodowości brakuje jedynie Amerykanów, ale dzieje się tak pewnie tylko dlatego, że mają oficjalny zakaz przyjazdu na Kubę. Kanadyjczyk, którego poznałyśmy w Varadero, mówi, że jest tu piąty raz i na pewno jeszcze wróci, bo tak mu się ten kraj podoba.
Spis treści grudzień 2008/styczeń 2009 Z życia naczelnej. Martyna w Mongolii Gdzie spędzić czas przez najbliższe dwa miesiące? Podróż życia Kuba 6 wypraw na wyspy Oceanu Indyjskiego Podróżuj z głową. Mapy pogodowe Ludzie w drodze Wywiad z Elżbietą Dzikowską Przewodnik narciarza – szaleństwo na deskach w 39 ośrodkach i zaskakujących miejscach na świecie 48 godzin. Wiedeń Warto spróbować. Nordic walking Dookoła świata. Kuwejt Dookoła Polski. Szlakiem oscypka Adventure z dziećmi. Hawaje Raport specjalny. Ernest Shackleton Na tropie. Kangury Pozdrowienia z... Laos Felieton Wojciecha Cejrowskiego 8 naj.. najbardziej niesamowitych sylwestrów
WIDEO…
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.