Paweł Młodkowski, Fotograf Miesiąca National Geographic Polska, przedstawia najważniejsze fotografie w swojej karierze.
Fot. Paweł Młodkowski
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
"Oczy zieloności" znalazłem na polu w okolicach Rogalina. Kiedy w nie spojrzałem, wiedziałem, że po raz kolejny spróbuję swoich sił w konkursie NG. To było moje drugie wyróżnienie. Fotografia została opublikowana na okładce Travelera.
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
W 2008 roku, wraz z narzeczoną, udałem się w dwumiesięczną podróż przedślubną do Nepalu. Jednym z naszych głównych założeń było spotkanie i sfotografowanie dziko żyjących słoni indyjskich.
Trafiliśmy do ośrodka hodowlanego słoni w Parku Narodowym Bardia, a następnie do Parku Narodowego Chitwan, gdzie sfotografowałem ceremonię pogrzebową jednego z najbardziej znanych w Nepalu słoni, wielokrotnego championa ogólnokrajowych wyścigów.
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
Mimo to, wracałem do kraju z dużym niedosytem i uczuciem porażki - nie udało się nam spotkać dzikich słoni. Wiele godzin spędziłem oglądając przywieziony materiał. Dotarło do mnie, że mam całkiem ciekawą historię o życiu, cierpieniu i przemijaniu.
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
Fotoreportaż "Słoń, niewolnik własnej potęgi" otrzymał Grand Prix w 4 edycji Wielkiego Konkursu Fotograficznego NG w roku 2008.
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
"Słoń, niewolnik własnej potęgi"
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
"Słoń, niewolnik własnej potęgi"
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
"Słoń, niewolnik własnej potęgi"
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
Lubię tę fotografię. Jest prosta, minimalistyczna ma w sobie tajemnicę, której nie poznamy. Nigdy bowiem, nie dowiemy się co spowodowało, że traktorzysta wykonał pętlę.
Fot. Paweł Młodkowski/pawelmlodkowski.pl
"Dama w welonie". Zestawiłem cały kadr z fragmentem, na którym widać, że linia brzegowa wyspy na zamarzniętym jeziorze utworzyła profil kobiety. Uwielbiam tego typu "nagrody" za uważność. Ta postać przywołuje w mojej głowie obrazy Jerzego Dudy-Gracza, którego twórczością zachwyciłem się jako nastolatek.
Dla takich krajobrazowych niespodzianek latam.
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.