Wokół Góry Gór

WIDEO…

player placeholder

„Ponieważ tam jest” – te słowa, które przeszły do historii, były odpowiedzią George’a Mallory’ego, jednego z najwybitniejszych alpinistów początków XX w., na pytanie dziennikarza, czemu chce zdobyć Mount Everest. Góra stała się obsesją wielu wspinaczy, po tym jak badania kartograficzne

w 1856 r. dowiodły, że jest najwyższym szczytem świata. Anglicy, którzy wykonali pomiary, nazwali ją Peak XV, nie wiedząc wówczas, że ma ona już swoje lokalne nazwy, zarówno tybetańską – Czomolungma (Bogini Matka Śniegu lub Bogini Matka Ziemia), jak i nepalską Sagarmatha (Czoło Nieba). Nazwę Everest nadał górze główny mierniczy Indii Anderew Waugh na cześć swego poprzednika sir George’a Everesta.

Zobacz także:

Przed Mallorym inni wspinacze próbowali stanąć na szczycie, jednak bez powodzenia. Wyprawa Mallory’ego z roku 1924 też nie miała szczęśliwego finału. Zarówno on sam, jak i jego partner wspinaczkowy Andrew Irvine zginęli w nieznanych okolicznościach prawdopodobnie na wysokości 8600 m.
Do dziś nie wiemy, czy w drodze na szczyt, czy podczas zejścia po jego zdobyciu. Ciało Mallory’ego odnaleziono w 1999 r. – nie było przy nim ani aparatu fotograficznego, ani zdjęcia żony, które obiecał zostawić na wierzchołku, co podsyciło wątpliwości i spekulacje. Wyjaśnienie mogłoby przynieść znalezienie zwłok Andrew Irvine’a, którego próbę opisujemy w reportażu na str. 22.

Niniejsze wydanie magazynu jest w znacznej części poświęcone trzeciemu z biegunów Ziemi, bo tak Mount Everest też bywa nazywany. Choć
od oficjalnego zdobycia góry w 1953 r. przez Edmunda Hillary’ego i Tenzinga Norgaya upłynęło 67 lat, fascynacja nią nie słabnie, o czym świadczy choćby wydawana co roku liczba zezwoleń na wejście na szczyt. Do tej pory już ponad 5 tys. osób stanęło tam ponad 9 tys. razy (niektórzy zrobili to wielokrotnie).

Każdy ze zdobywców na Evereście może spędzić ok. 20 minut. Czas wystarczający na zrobienie pamiątkowych zdjęć i spojrzenie na Ziemię z jej najwyższego punktu. Podobno panorama Himalajów, najbardziej niezwykłego systemu górskiego świata dzielonego między Indie, Chiny, Nepal, Bhutan i Pakistan, przy dobrej widoczności sięga nawet 200 km. Tutaj znajduje się aż 10 z 14 ziemskich ośmiotysięczników. Stąd wypływają też trzy wielkie rzeki: Indus, Ganges i Brahmaputra. W regionie żyją wyjątkowe zwierzęta i ludzie, którzy przystosowali się do ekstremalnych warunków. Tutaj wreszcie zachodzą procesy związane ze zmianami klimatycznymi, których skutki, o ile nie zostaną zahamowane, boleśnie dotkną nas wszystkich. Warto przyjrzeć się temu regionowi bliżej.

Agnieszka Franus