Od dziecka żyje blisko natury, od dawna trenuje biegi i powozi psim zaprzęgiem. Z pasji do Indian i harcerzy założył własną republikę. Z Dariuszem Morsztynem, maszerem, ekologiem, rozmawia Marcin Szymaniak
Poczułem się nieswojo, gdy usłyszałem wycie Twych psów...Zachowują się jak stado wilków. Doświadczeni funkcjonariusze Straży Granicznej stale żartują sobie z młodych, którzy pierwszy raz wyruszają tu na patrol. – W tym rejonie uważajcie – mówią – bo tam są wilki. Młodzi adepci, oczywiście, się śmieją. A później uciekają, aż im czapki spadają z głów.
Po co Ci aż 34 psy?
Żeby poznać dobrze jakąś kulturę, trzeba spróbować dotknąć jej od środka. Gdy zainteresowałem się Indianami, nauczyłem się strzelać z łuku, rzucać lassem, toporkiem... Teraz zajmuję się ludami Północy, a dla nich pies jest filarem życia. Bez psa Inuit (nie Eskimos, bo to słowo jest obraźliwe) nie mógłby przewozić dobytku, polować na niedźwiedzia.
Dlaczego akurat Indianie i Inuici?
Przestałem się koncentrować tylko na jednej, określonej kulturze tubylczej, bo wszystkie one w swoich korzeniach mają pewne wspólne, ponadczasowe przesłania. Najbardziej fascynuje mnie odnajdywanie właśnie tych elementów. W pewnym momencie bardzo się zidentyfikowałem z kulturą Indian Ojibwa, żyjących w rejonie Wielkich Jezior w USA. Dlaczego? W 1990 r. współorganizowałem trasę Świętego Biegu na rzecz Ziemi i Życia, która przebiegała m.in. przez Ostrołękę. Brał w nim udział Dennis Banks, słynny Indianin Ojibwa, uczestnik zbrojnych buntów w Woonded Knee i Alcatraz. W Ostrołęce Banks wszedł do Cepelii i... oniemiał. – Skąd macie nasze ojibwayowskie wzory?! – zapytał. Najpierw się z tego uśmiałem, ale później to wydarzenie dało mi wiele do myślenia. Kurpie to stary lud leśny. Za czasów monarchii mieli przywilej noszenia czapki przy królu, w dowód uznania ich umiejętności – bartniczych, strzeleckich itd. A Ojibwa? Też zamieszkiwali tereny leśne! Sposób ich życia był więc podobny, odcisnął piętno na kulturze – stąd podobieństwo wzorów na strojach polskich i indiańskich. Nawiasem mówiąc, wyobrażenia na temat ludzi żyjących w innych warunkach są często bardzo zabawne. Mam rzeźbę psiego zaprzęgu wykonaną przez Masaja. Jak autor wyobraził sobie powożącego? To... nagi Afrykańczyk.
Powinien nosić strój inuicki, taki jak w Twojej kolekcji.
Większość to wykonane własnoręcznie wyroby ze skóry renifera. Praktycznie wszystkie stroje inuickie widoczne w polskich reklamach zostały od nas wypożyczone. Pewien Lapończyk kupił nawet ode mnie parkę, czyli kurtkę, i w niej występuje. Udało nam się też skopiować wiele oryginalnych zabawek inuickich. Swoją drogą, ćwicząc ich gry, uświadomiłem sobie, jacy my, Europejczycy, jesteśmy słabi fizycznie.

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.