Następny przystanek robimy w Neplach. Znajdują się tu pozostałości dużego zespołu pałacowego otoczone starym parkiem. Za wsią, obok żwirowni, gdzie swoje norki mają jaskółki brzegówki, stoi wieża widokowa i „kamienna baba“. Tak miejscowi nazywają średniowieczny krzyż pokutny, który jest ponoć zamienioną w kamień dziewczyną przeklętą przez własną matkę. Wieża jest, niestety, spróchniała, trudno więc stamtąd dojrzeć najpiękniejszy na trasie odcinek Bugu zwany Szwajcarią Nepelską. W ujściu wpadającej tam do Bugu rzeczki Krzny utworzono rezerwat „Szwajcaria Podlaska”, przez który biegnie ścieżka przyrodnicza.
W Terespolu można się oddalić od Bugu, wybierając drogę na Koroszczyn, Kobylany lub Lebiedziew – we wszystkich znajdują się forty twierdzy w Brześciu, wybudowane w latach 1911–1914. Jeśli kogoś nie interesują zabytki militarne, niech zajedzie na mizar – cmentarz tatarski w Zastawku. Pośród dębów i jałowców stoją obeliski ze znakiem półksiężyca i arabskimi napisami.
W Dobratyczach kierujemy się na wschód, by groblą biegnącą nad Bugiem dojechać do Kostomłotów. Stoi tu XVII-wieczna cerkiew pw. św. Nikity – jedyna w Polsce świątynia neounicka, czyli katolicka obrządku bizantyjsko- -słowiańskiego. We wnętrzu „Sanktuarium Unitów Podlaskich” ukazuje się przedziwny mariaż: cerkiewnosłowiańskie napisy i ikonostas plus krzesła ustawione w rzędach niczym kościelne ławki. Energiczny proboszcz barwnie opowiada historię tutejszej parafii.
Na południe od Kostomłotów są dwa ważne sanktuaria – katolickie w Kodeniu, z obrazem Matki Boskiej Kodeńskiej, i prawosławny monaster w Jabłecznej, z ikoną św. Onufrego. Według legendy płynąca Bugiem cudowna ikona zatrzymała się pod dębem, przy drodze wiodącej dziś do klasztoru. Przez pięć wieków, jakie minęły od tego wydarzenia, rzeka zdążyła zmienić swój bieg, ale drzewo nadal rośnie. Na jego potężnym pniu wiszą święte obrazki.
Wzdłuż Bugu można wędrować jeszcze ok. 150 km aż do wsi Gołębie za Hrubieszowem, gdzie rzeka „przekracza” granicę z Ukrainą. My dojeżdżamy tylko do Sławatycz, skąd pustą drogą mkniemy do stolicy.![]()

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...
Wait a sec, ii read again, wait a sec, i Read again, must be that kind of weather, i think
piękne zdjęcia!
wszystko pięknie i ciekawie , ale nie od razu się widzi mapkę w głowie , mi jest jej tu brak :( pozdrawiam
A gdzie mapka z zaznaczoną trasą ?? :-(
Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

Daleko od telewizora, samochodu, klimatyzacji, za to w blisk...

To bajeczne egipskie miasto zbudowane na wyspach nazywane by...

Szlak architektury drewnianej pozwala zobaczyć bogactwo budo...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.