Świat na wulkanach - Samoa

13 wrzesień 2009


Dotarcie do Parku Narodowego ’O le Pupu Pu’e, jedynego na Samoa, jest warte wszelkiego wysiłku. Wyprawa w teren wymaga odpowiedniego ekwipunku (latarki i zapasu wody), wytrwałości w maszerowaniu oraz przewodnika, który poprowadzi ścieżką przez gęstą dżunglę porastającą wulkaniczne wzgórza. Po kilku godzinach dochodzi się do Pe’ape’a Cave – jaskini utworzonej przez lawę, w której śmigają jerzyki. Miłośnicy dziewiczej przyrody niewątpliwie pokochają te tereny.

Na południowym zachodzie Upolu spotykają się dwa całkowicie odmienne nadmorskie krajobrazy. Na wschód od Matareva Beach rozciągają się wspaniałe samoańskie plaże. Podczas odpływów odsłania się przybrzeżna rafa koralowa – jej niezwykłe kolory i naturalne baseny z uwięzionymi w nich rybami. Czterokilometrowy spacer zakończy się przy bungalowach eleganckiego „Samoana Resort”, godnego gustu wybrednego turysty. Jeżeli z Matareva Beach pójdziemy w kierunku zachodnim, na odcinku dwóch kilometrów ujrzymy bazaltowe skały, o które z hukiem rozbijają się fale. Wiele tu głębokich na kilka metrów studni, w ułamkach sekund napełniających się od dołu morską wodą. Po wysiłku włożonym w penetrowanie zakamarków czarnego wybrzeża czeka nas kąpiel w zatoce przy słynnej plaży Return to Paradise Beach.

Ostatnie kilka dni samoańskich wakacji spędziłem na odległej od Upolu o 4 km wysepce Manono – przepięknym skrawku lądu otoczonym turkusową laguną. Dotarłem tu łodzią motorową. Na Manono znajdują się cztery wioski rybackie, nie szczekają psy (bo ich tu nie ma), nie słychać warkotu samochodów. Piesza ekskursja bez odpoczynku dookoła wysepki zajmuje może trzy godziny, ale bez problemu znajdziemy sobie atrakcji na cały tydzień. Zażywałem kąpieli, podziwiałem pobliską wysepkę Apolima, będącą fragmentem wygasłego wulkanu, wszedłem na górę Tulimanuiva, najwyższą na Manono (110 m n.p.m.), by zobaczyć znajdujący się na jej płaskim wierzchołku „kopiec gwiezdny”. Tak jak innych kopców na Samoa i w całej Polinezji, także pochodzenie tego pozostaje nieznane. W pobliżu wioski LEPUIAI podziwiałem Grób 99 Kamieni – każdy kamień symbolizuje żonę wielkiego wodza Vaovasa.

Jeśli dalekie Samoa jest wytchnieniem od męczącego zgiełku i tempa współczesnego świata, to fi ligranowa Manono jest niewątpliwie tym samym dla przepięknego i przyjaznego świata archipelagu wysp Samoa.

Andrzej Łapiński – od wielu lat mieszka i pracuje za granica (dwa lata w Australii, pięc lat w Londynie, obecnie we Francji). Wcześniej odbywał regularne eskapady kempingowe po Europie, teraz zainteresował się podróżami na wyspy tropikalne – oprócz Samoa odwiedził m.in.: Vanuatu, Tonga, Borneo, Tokelau.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

  • Andrzej Łapiński

    Andrzej Łapiński

    Od wielu lat mieszka i pracuje za granica (dwa lata w Australii, pięć lat w Londynie, obecnie we Francji). Wcześniej odbywał regularne eskapady kempingowe po Europie, teraz zainteresował się podróżami na wyspy tropikalne – oprócz Samoa odwiedził m.in.: Vanuatu, Tonga, Borneo, Tokelau.

Ostatnio czytali

  • artur
  • Gregolius
  • pierzgal
  • Karol_ina
  • jarjar69
  • Amused
  • pysia1976
  • kentstop
  • soltanifar
  • milrohir2
  • AnnaMariaT.
  • mosquito
  • Zamotany
  • mefisto87
  • Ukko
  • ogonowa
  • madziaa

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się