„Latarnia morska” z Maracaibo - Ujście rzeki Catatumbo do jeziora Maracaibo w Wenezueli jest fenomenem w świecie przyrody. To największy generator ozonu na Ziemi, a częstotliwość wyładowań elektrycznych (1 176 tys. razy rocznie) jest imponująca: 160 nocy w ciągu roku, 10 godzin na dobę, 280 razy na godzinę. Prąd o natężeniu 400 tys. amperów, przepływający przez chmury podczas wyładowań, jest widoczny nawet z 400 km. Z tego powodu rejon ujścia Catatumbo jest zwany „latarnią morską” z Maracaibo.
Wyspa Kormoranów
Inaczej Wysoki Ostrów, to wyspa na Jeziorze Dobskim (Pojezierze Mazurskie) będąca rezerwatem przyrody – wstęp na nią jest wzbroniony. Zawdzięcza nazwę kormoranom zakładającym na niej kolonie lęgowe. Jej charakterystycznym elementem są wysokie, bezlistne drzewa. Za ich stan są odpowiedzialne żrące odchody ptaków. W ubiegłym roku doliczono się 700 gniazd, co wskazuje na ok. 1,5 tys. osobników. www.mazury.com.pl
Rekin zamiast komina
Rekin wystający z dachu jest najsłynniejszym mieszkańcem Hea-dington (Oxford, Wielka Brytania). Nie ma głowy, ponieważ wygląda, jakby się zaklinował w dachu – ogonem do góry. Nietypowa rzeźba, wykonana przez Johna Buckleya w 1986 r., została umieszczona na dachu domu przy New High Street 9 sierpnia, w 41. rocznicę ataku na Nagasaki. Pomysłodawcą pomnika i jednocześnie właścicielem budynku jest ekscentryczny prezenter radiowy Bill Heine. Rekin, który został wykonany z włókna szklanego, ma 25 stóp długości (7,6 m). www.headington.org.uk/shark/index.htm
Muzeum Strachów Polnych
W szkole podstawowej w Lubeni (woj. podkarpackie) mieści się jedyne na świecie Muzeum Strachów Polnych. Od założenia w 1998 r. zgromadzono w nim ponad sto eksponatów. Straszą tam kukły z Małopolski, Mazowsza, ze Śląska, z Lubelszczyzny i Podlasia oraz zza miedzy – ze Słowacji i Ukrainy. Postrachy wróbli mają także swoje święto – co roku w różnych miejscowościach na południu polski jest organizowane Straszydlisko, czyli festiwal folklorystyczny z udziałem strachów wykonanych przez uczestników. www.lubenia.pl
Zdrowiej w wielkim mieście
Codziennie rano podróżujesz tramwajem do pracy w niemiłosiernym ścisku, kurczowo trzymając się poręczy i jednocześnie starasz się utrzymać równowagę. Wydaje się, że nie ma innego rozwiązania, a jednak: wejdź na stronę www.citisteps.com i sprawdź, ile kalorii możesz spalić, pokonując na przykład drogę do pracy spacerem. Wystarczy wpisać adres startu i miejsca docelowego, a komputer poda ci dokładny wynik. Jednocześnie określi dystans pomiędzy wskazanymi miejscami. Odwiedzając stronę, możesz także otrzymać zaproszenie do klubu Holmes Place. Pamiętaj, codzienny spacer to niewielki wysiłek zapewniający dobrą kondycję i zdrowie.

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

Wiele razy słyszałam pytanie: po co jechać dwa razy na Madag...

Wędrówka po zaułkach czeskiej stolicy przypomina barwny film...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.