Kwatera Hitlera

22 marzec 2009
Kwatera HitleraZdjęcie: shutterstock.com

Od początku sprawowania władzy wielki führer nie umiał pozbyć się lęku o własne życie. Najbezpieczniej czuł się w żelbetowych konstrukcjach bunkrów.

Idę ostrożnie przez sosnowo-bukowy las. Nogawką zahaczam o kawałek zardzewiałego drutu kolczastego. Nagle tuż przed moim nosem wyrasta pokryta mchem betonowa ściana. Bunkier, jeden z wielu, który przetrwał tu od czasów II wojny światowej. Znajduję się na terenie Führerhauptquartier – kwatery głównej Adolfa Hitlera zwanej Gniazdem Os, Wilczą Jamą lub po prostu Wilczym Szańcem.

Stoję przed bunkrem, którego ściany liczą 5–6 m grubości, a strop dochodzi do 8 m. Ze ścian wystają zardzewiałe rury i stalowe pręty. Wewnątrz panuje przenikliwy ziąb i mimo ciepłych ubrań dostaję gęsiej skórki. Podchodzę do ogromnych żelaznych drzwi przypominających sejf w banku. Są niesamowicie ciężkie i mimo usilnych starań nie udaje mi się ich przesunąć nawet o milimetr. W podłodze i w suficie widać specjalne otwory na zapadki.

Kwaterę główną Hitlera budowano w latach 1939–1940, ale przez cały czas wojennej zawieruchy nie zaprzestano jej rozbudowy i unowocześniania. Powstało w efekcie ok. 80 obiektów, w tym 70 bunkrów ze zbrojonego betonu i cegły. Budowa była utrzymywana w ścisłej tajemnicy – o działaniach Niemców w lesie Gierłoż nie wiedziała ani okoliczna ludność, ani obce wywiady. Według niektórych prace nad „jakimiś” fortyfikacjami rozpoczęły się w tamtejszym lesie już w 1936 r. Większość jest jednak przekonana, że budowa bunkrów ruszyła tuż przed lub zaraz po inwazji na Polskę – liczono się z koniecznością prowadzenia dalszych działań wojennych na wschodzie.

Dlaczego na kwaterę główną zostały wybrane Mazury? Ze względu na bliskość działań wojennych i z powodu sprzyjających warunków przyrodniczych. Wysokie drzewa i gęste krzaki świetnie maskowały betonowe bunkry, uniemożliwiając obserwację życia kwatery zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Bliskość lotnisk polowych, linii kolejowej i dobrze utrzymanej szosy zapewniała sprawną komunikację ze światem zewnętrznym. Zaletą terenu była też niewielka liczba mieszkańców Kętrzyna i okolicznych wsi, którą gestapo mogło łatwo kontrolować.

Zabudowania kwatery tworzyły niegdyś zwarty, prostokątny kompleks, który przecinały szosa i linia kolejowa. Betonowe konstrukcje miały żelbetonowe ściany i stropy kilkumetrowej grubości, albo też ściany z cegieł, a dachy z żelbetonu. Największą ciekawość wzbudza oczywiście to, co ukryto pod ziemią. Na zdjęciach, które zachowały się z tamtych lat, można zobaczyć obszerne pomieszczenia w niczym nieprzypominające tych niewielkich, mieszczących się na powierzchni bunkrów. Czyżby zatem kwatera główna miała jakieś podziemia? Być może, do dziś jednak nie udało się ich odnaleźć.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-07-25 13:32

    Jest wiele wersji śmierci Hitlera. Sowieccy historycy mówią, że w rzeczywistości został zastrzelony przez swoich adiutantów lub straż przyboczną. Inni mówią że strzelił sobie z pistoletu w usta. Jeszcze inni, że rozgryzł fiolkę z cyjankiem

  • Do moderacji
    2009-07-25 13:24

    Jak jedna, mała decyzja może zmienić nasze życie. Np. matka Adolfa Hitlera miała usunąć ciąże. Rozmyśliła się w ostakniej chwili ...

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-06-15 20:15

    Tak, jest bo Hitler wcale sie nie zastrzelil w Berlinie 1945 r.; lecz zmarl smiercia naturalna w Boliwii w 1986 roku. a w wilczej jamie prowadzil eksperymenty na temat mozliwosci dlugowiecznosci lub nawet odmladzania sie, dlatego wszystko w tych bunkrach zniszczono, i hitler dozyl z latwoscia 97 lat.

Autor

  • Agnieszka Budo

    Agnieszka Budo

    Redaktor National Geographic, dziennikarka, podróżnik, miłośniczka Bliskiego i Dalekiego Wschodu, a także Afryki. Każda wyprawa jest dla niej przygodą i sensem życia.

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się