Park Narodowy Karijini jest na mojej liście drugim – po parku Kakadu – najciekawszym w całej Australii. Prawowitymi właścicielami tych ziem są ludy Banjima, Yinhawangka i Kurrama. Mieszkają tu od 20 tys. lat. To bardzo rozległy obszar o powierzchni około 8 tys. km2. Krótko mówiąc, park ten słynie z dziur w ziemi. Te bardzo głębokie, zwane kanionami, okresowo wypełnia woda. Najbardziej imponujący jest Hancock Gorge. Najpierw schodzimy 40 m po metalowej drabinie i naiwnie myślimy, że to już koniec. Prawdziwa zabawa zaczyna się 100 m dalej, kiedy kanion raptownie się zwęża i na półtora metra głębokości jest wypełniony wodą. Można płynąć wpław lub ostrożnie brodzić; woda jest ciepła, nawet przyjemna. Widoki przypominają najlepsze sceny z przygód Indiany Jonesa. W środkowej części przejścia przydają się liny – wczepiamy je w przygotowane przez kogoś wcześniej punkty asekuracyjne i opuszczamy się jeszcze niżej, do najciekawszej, mocno meandrującej komory wąskiego kanionu. Jeden odcinek możemy zrobić tylko „na pająka”, zapierając się równocześnie nogami i rękami. Filmowo, odlotowo, woda chłodzi, adrenalina grzeje, słońce tu nie dociera.

W Dales Gorge znajdujemy tani kemping. Nie ma na nim pitnej wody (do najbliższego źródła jest prawie 50 km), są za to psy dingo, które w poszukiwaniu resztek jedzenia wielokrotnie podchodzą pod nasze auto, a ja obserwuję je z dachu nissana. Prawo zakazuje dokarmiania ich, dlatego niezadowolone wyją do księżyca. Następnego dnia podejmujemy decyzję o powrocie do Perth buszem. To oznacza wyprawę szlakami pustynnymi i każdą dróżką, w którą się wedrzemy terenowym autem.

Kawałek trasy prowadzi wzdłuż torów kolejowych, jest i pociąg. Trąbię radośnie, maszynista odpowiada potężnym gwizdem lokomotywy. Liczę wagony… niemożliwe – już ponad 200. Tutaj jeżdżą najdłuższe składy świata, wiozą rudy żelaza. Rekord został pobity 21 czerwca 2001 r., gdy po trakcji przetoczyły się 682 wagony o łącznej długości ponad 7 km. Ten znikający na horyzoncie ma nie więcej niż 2,5 km.

Po drodze chcemy jeszcze odwiedzić Mt Augustus. Przybywamy do krainy, której, podobnie jak rafy koralowej, nie potrafię opisać. Mt Augustus jest świętą górą Aborygenów, dwa razy większą i dwa razy starszą od słynnej i zadeptanej przez turystów Uluru (Ayers Rock). Zachód słońca jest tu równie imponujący co na Uluru, ale z widokowego wzgórza Emu kontempluję go w pełnej samotności! Podczas objazdu góry trafiam m.in. do naskalnych rytów aborygeńskich i szlaku wiodącego na szczyt. Wszystkie skarby chroni Park Narodowy Burringurrah. Dookoła oazy spokoju, tylko raz spotykam trzyosobową grupkę turystów. Dwa lata wcześniej, kiedy spaliśmy na jedynym w tej okolicy kempingu, w środku nocy zastukał do drzwi właściciel i powiedział, że idzie gwałtowny front atmosferyczny. Poradził, abyśmy się spakowali i czym prędzej uciekali na wschód. Posłuchaliśmy. Gdybyśmy zignorowali jego apel, nasz samochód pozostałby uwięziony w błocie na kilka tygodni. I to jest prawdziwa Australia. Wbrew pozorom zasady buszu są proste, czytelne i łatwe do zrozumienia. Złowroga dżungla zaczyna się w mieście.

Zobacz także: Australia

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Australia - informacje praktyczne

    Australia - informacje praktyczne

    Kilka przydatnych porad dla podążających szlakiem kangura.

  • Artykuł

    Australia - zaplanuj podróż

    Australia - zaplanuj podróż

    Aborygeńskie mity zaklęte w prastarych skałach, orgia kolorów rafy koralowej, ciągle ledwie dotknięta natura i przyjazna nowoczesność miast uważanych za najlepsze do życia na świecie.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-03-22 10:14

    Autor jest numerem jeden w Travelerze. Brawo

  • Do moderacji
    2010-03-20 02:55

    Dobry

  • Do moderacji
    2010-03-14 18:29

    ciekawy artykulik :)

Autor

Ostatnio czytali

  • MaciekS
  • Andrej23
  • rumkas
  • kg9889
  • PETER
  • milrohir2
  • DominikaG
  • isul
  • Magda_S
  • ewand
  • monika085
  • Kiki
  • monika p
  • Emilia31
  • Mackowy
  • Eksplorator
  • meyve
  • jim-4
  • seba_92
  • mdrab91
  • Dragomira
  • magikona
  • Kat_g
  • mariane
  • Ravenclaw
  • czmiel

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się