Dubrownik

17 czerwiec 2010
Dubrownik

Niegdyś bogacił się na morskim handlu, dziś czerpie zyski z zachwytu, jaki budzi wśród turystów

1. Dzień

Zamknięte pierścieniami murów uliczki Starego Miasta tworzą regularną kratę z wyraźnie zarysowaną aleją Stradun, która powstała po zasypaniu kanału odgradzającego niegdyś dzielnicę plebejską od patrycjuszowskiej. Ulica wyłożona płytami z białego wapienia lśni wypolerowana setkami tysięcy stóp.

1. Fortyfikacje starego miasta

Poznawanie Dubrownika rozpoczynamy spacerem po murach obiegających starówkę (Stari Grad). Najdogodniejsze wejście na fortyfikacje, rozbudowywane od XIII do XVII w., prowadzi schodami przy zachodniej bramie (Vrata Pile), pod którą dojdziemy ulicą Ante Starcˇevića. Fortyfikacje mają 1940 m długości. Wspierają się na skałach i pną w górę na 25 m. Wzmacnia je blisko 20 baszt, bastionów i fortów. Na niewielkich flankujących miasto cyplach, Revelin i Lovrijenac, wznoszą się cytadele. Z murów Stari Grad wygląda jak dywan utkany z czerwonych dachówek. Między kamienicami, niczym wąwozy, biegną wąskie uliczki. Te w północnej części są ciągami stromych schodów pnących się na stoki gór, u stóp których leży Dubrownik. Północną część miasta obwarowują zespoły klasztorne: od zachodu – Franciszkanów, od wschodu – Dominikanów. Z zachodu na wschód Stare Miasto przecina szersza od pozostałych aleja Stradun. W południowej części, gdzie siatka ulic nie jest tak regularna, wyróżniają się: rzymskokatolicka katedra, kościół św. Błażeja, kolegium jezuickie z kościołem św. Ignacego, cerkiew prawosławna oraz Pałac Rektorów.

Zarezerwuj bilety lotnicze do Dubrownika!

2. Studnia Onofria

Zatoczywszy pętlę, schodzimy z murów przy zachodniej bramie wprost na Stradun, główną aleję miasta pełną sklepów, restauracji i salonów kosmetycznych. To właśnie tu znajdują się najcenniejsze zabytki. Centralne miejsce na skwerze przed bramą zajmuje owiana legendami Studnia Onofria (Velika Onofrijeva cˇesma). Z 16 paszcz kamiennych maszkaronów bije woda o cudownych właściwościach. Ponoć każdemu, kto się jej napije, przynosi długie i szczęśliwe życie. Studnia powstała w 1438 r., wówczas do miasta doprowadzano wodę akweduktem z odległego o 12 km źródła. W jej nazwie uhonorowano budowniczego – Onofrio della Cava z Neapolu. Po południowej stronie skweru znajduje się godna odwiedzenia restauracja Jadran, specjalizująca się w kuchni dalmatyńskiej. Przyjemnie urządzony lokal mieści się w dawnym konwencie sióstr Klarysek (stari Samostan Sv. Klare). Tuż obok wznosi się budynek przyklasztornej szkoły, w której zakonnice kształciły dobrze urodzone panny. Klaryski prowadziły także najstarszy w Europie przytułek dla sierot (działał w latach 1434–1808 r.).

Zapraszamy do rozwiązania quizu: Dubrownik

3. Drink-bar i plaża buža

Przyjemnym miejscem na odpoczynek w trakcie spaceru jest drink-bar Buža. Kultowe miejsce z tajemniczo podawanym adresem: „Na południe od głównej ulicy Starego Miasta”. Łatwo tu trafić, gdyż w południowej części murów jest tylko jedno przejście nad wodę – brama św. Szczepana. Aż się prosi, by tu wstąpić. Z ocienionego tarasu roztacza się widok na morze i pokrytą leśnym płaszczem wyspę Lokrum. Stali bywalcy przychodzą z ręcznikami, aby zejść krętymi schodkami na najmniejszą plażę w mieście (też nazywa się Buža, co znaczy dziura) i połączyć spacer z kąpielą.

4. Kościół Zbawiciela i apteka franciszkanów

Naprzeciwko restauracji Jadran wznosi się renesansowy kościół Zbawiciela (Crkva Svetog Spasa). Świątynię zbudowano z kamieni, które ofiarnie znosiły mieszkanki Dubrownika – patrycjuszki i żebraczki. Gdy w 1667 r. miasto uległo zagładzie podczas trzęsienia ziemi, kościół nie doznał najmniejszego uszczerbku. Dziś pełni funkcję sali koncertowej i galerii sztuki. Tuż obok pną się schody na miejskie mury. Wąski zaułek za świątynią prowadzi do furty klasztoru Franciszkanów (Franjevačcˇki samostan). Dubrowniccy franciszkanie słynęli w średniowieczu z wyrobu medykamentów i olejków z roślin kwitnących na pobliskich wyspach. Produkty te sprzedawali w aptece założonej w 1317 r. Wyposażenie lokalu jest częścią muzealnej kolekcji, obejmującej średniowieczne przyrządy alchemiczne i medyczne księgi. Na jednym z obrazów widać Dubrownik przed trzęsieniem ziemi.

 

 

5. Plac Luža

Idąc aleją Stradun na wschód, dochodzimy do placu Luža, wokół którego wznoszą się najokazalsze zabytki. Od północy pałac Sponza (Palacˇča Sponza), uznawany za najpiękniejszy w mieście. W budowli, której początki sięgają XIV w., mieściły się: urząd celny, skarbiec, mennica, urząd miar, Akademia Dubrownicka oraz Muzeum Socjalistycznej Rewolucji. Obecnie mury skrywają archiwum dokumentujące tysiącletnią historię miasta. Zgromadzono tu także bogatą kolekcję zegarów. Czasomierze wskazują 5.45. O tej bowiem godzinie, 31 stycznia 1808 r., do miasta wkroczyły wojska napoleońskie, przynosząc kres kupieckiej republice, jaką był Dubrownik od 1204 r. Świadkiem minionej świetności jest także Pałac Rektorów z XV w. Wzniesiony przy ulicy Pred Dvorom był siedzibą zarządców miasta, wybieranych na miesięczne kadencje.

6. Pod kolumną

Od południa plac Luža zamyka kościół św. Błażeja (Crkva Svetog Vlaha). Fronton barokowej świątyni wieńczy figura św. Błażeja, patrona miasta. Jeszcze cenniejsza XV-wieczna rzeźba znajduje się w głównym ołtarzu – przedstawia świętego trzymającego makietę średniowiecznego Dubrownika. Na stopniach świątyni zawsze siedzi mnóstwo ludzi. Wszyscy, którzy tu się umawiają, za charakterystyczny punkt podają stojącą przed kościołem Kolumnę Orlanda. Pierwowzorem przedstawionego na niej rycerza był legendarny Roland. Dubrownicka figura dłuta Antuna Dubrovčanina symbolizowała wolność republiki. Pełniła wiele funkcji. Pod nią od 1418 r. sprawowano sądy, ogłaszano rozporządzenia, przykuwano też do niej skazanych na pohańbienie. Przedramię rycerza było zaś miejską miarą łokcia.

7. Plac Handlowy

Uliczka Lučarica, wybiegająca z placu Luža na południe, prowadzi na plac poświęcony chorwackiemu poecie Gunduliciowi. Codziennie przed południem Gundulićeva poljana zamienia się w targ owocowo-warzywny. Turyści, którym nie przeszkadza jarmarczny gwar, zasiadają przy stolikach restauracji Arka, jednej z bardziej renomowanych w mieście. My jednak kierujemy się ku schodom, prowadzącym do kościoła Jezuitów. Skręcamy w lewo, w zaułek bez nazwy prowadzący do katedry Wniebowzięcia Matki Boskiej (Velika Gospa). Ufundował ją król Ryszard Lwie Serce jako votum za ocalenie życia, gdy w drodze powrotnej z wyprawy krzyżowej (1192 r.) jego okręt rozbił się o skały wyspy Lokrum. Ozdobą katedralnego wnętrza jest obraz w ołtarzu głównym. Namalowany przez Tycjana ok. 1550 r. przedstawia wniebowzięcie. Katedralny skarbiec skrywa m.in. bezcenną relikwię – czaszkę św. Błażeja.

2. Dzień

Bernard Shaw pisał, że ci, którzy szukają raju na ziemi, powinni przyjechać do Dubrownika. Gdyby nie tłumy turystów na ulicach, nie byłoby w tym stwierdzeniu przesady. Miasto nazywane perłą Adriatyku jest bowiem wpisane w malowniczy pejzaż skalistego wybrzeża, opadających wprost do morza gór oraz porośniętych zielenią wysp Lokrum i Lopud.

8. Stary port

Drugi dzień zwiedzania Dubrowťnika rozpoczynamy od miejsca, w którym zakończyliśmy wczorajszą marszrutę, czyli od katedry Wniebowzięcia Matki Boskiej. Z tyłu za świątynią biegnie uliczka Kneza Damjana Jude, która prowadzi na wschód, prosto na nabrzeża starego portu (Stara Luka). Otacza go las masztów luksusowych jachtów cumujących w marinie. Przy bulwarze pod murami bastionu na turystów czekają wycieczkowe łodzie. Stąd płynie się na rejsy wokół murów, na pobliską wyspę Lokrum (680 m dzieli stary port od jej skalistego brzegu) lub do Cavtatu, jednego z najstarszych miast na wschodnim Adriatyku. Z kolei z nowego dubrownickiego portu (Luka Gruž), usytuowanego na zachód od Starego Miasta, kursują promy na słynne wyspy Dalmacji (np. Korculę i Mljet) i do włoskiego Bari.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Chorwacja

    Chorwacja

    To jedno z tych miejsc, gdzie przyroda i historia niezmiennie działają na korzyść mieszkańców

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-06-18 05:55

    Dzień dobry. Cóż wakacje, wiadomo będzie Dubrownik. On był pierwszy, bo jakże inaczej, ten najcudowniejszy, najpiękniejszy . Jednak potem dołączyły adriatyckie, też cudowne, Rowinj, Trogir, Kotor... Do Drink-baru trafiłem normalnie: po prostu bez celu włócząc się pustymi uliczkami ( miejsce i widok cudowne niekoniecznie z powodu drinków). Do pozostałych miejsc też tak samo, ale zawsze z przypadkowo dobranym, licznym towarzystwem.

Autor

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się