Dubaj – luksus na piaskuZdjęcie: shutterstock.com

Już na lotnisku zderzamy się z wielkimi pieniędzmi. Pełno tu biznesmenów w świetnie skrojonych garniturach najlepszych marek, Arabów w nieskazitelnie białych, tradycyjnych strojach, ze złotymi sygnetami na palcach.

Na stopach mają zazwyczaj klapki, co trochę kłóci się z europejskim poczuciem elegancji, ale tu wydaje się być czymś jak najbardziej normalnym.

Lotnisko oferuje marhabę – usługę polegającą na przywitaniu pasażera i przeprowadzeniu go z bagażem przez halę do taksówki, z pominięciem kolejek do odprawy paszportowej. Można więc od razu, za pieniądze (od 21 USD), poczuć się jak VIP. Przed lotniskiem naszą uwagę przykuwają rollsroyce’y, hummery, porsche, najnowsze modele mercedesów i audi. Upewniamy się, że jesteśmy w jednym z najbogatszych miast świata. Bogactwo aż kłuje w oczy i tylko gorące powietrze, które uderza po wyjściu z klimatyzowanego budynku, przypomina, że znajdujemy się na pustyni.  

Mieszkamy przy Dżumajra (Jumeirah) Beach, w jednym z wielu hoteli mających plażę, baseny, restauracje i spa. Śniadanie jest iście międzynarodowe: od jajek w każdej postaci, po sushi, mleko wielbłądzie, humus i szampan. Przy stolikach siedzi trochę biznesmenów, ale większość to turyści. Słychać angielski, rosyjski, francuski, włoski. Dubajj stał się modnym miejscem na spędzanie wakacji. W sezonie rezerwacje trzeba robić z parotygodniowym wyprzedzeniem!

Piasek na plaży jest wysterylizowany przez słońce, morze ma łagodne dno, a przezroczysta woda jest tak ciepła, że przy zanurzeniu prawie nie czuć różnicy temperatur. Na niebie nie widać ani jednej chmury i można by to miejsce nazwać rajem dla turystów, ale takich lubiących... cywilizację. Wzdłuż plaży za rzędem hoteli wznosi się betonowa dżungla – drapacze chmur, każdy po 30–40 kondygnacji, a w nich tysiące luksusowych apartamentów. Patrzę na te setki pięter, tysiące okien, miliony zainwestowanych dolarów i czuję, że ogrom tego przedsięwzięcia poraża mnie. A to przecież tylko jedno z wielu osiedli powstających w tym mieście.

Z naszej plaży widać Palmę Dżumajra, pierwszą sztuczną wyspę w kształcie palmy usypaną na morzu i już okrzykniętą kolejnym cudem świata. Na 17 odnogach-liściach i otaczających je wyspach buduje się 1 500 willi, 2 500 apartamentów, 32 hotele, centra handlowe, parki wodne – jednym słowem całe miasto. To najmniejsza z trzech wysp-palm powstająca u wybrzeży Dubajju.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-12-28 11:55

    To komentarz z 13.12 jest z błędem a nie artykuł. W Dubaju jest tor wyścigowy Autodrome spełniający wymogi F1 ale trzeba zaznaczyć,że wyścigi F1 jeszcze tam nie gościły.Autorka opisała co widziała a ten tor to nie fatamorgana. "autoFANann"

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-12-13 17:20

    Artykul ciekawy i napisany w sposow obrazkowy. Jedynym bledem jaki sie tam znalazl to to ze tor Formuly 1 jest w Abu Ahabi a nie Dubaju.( a wiem bo mieszkam 10 minut od tego toru ). Ale oprocz tego ciekawie sie czytalo. Pozdrawiam.

Autor

  • Anna Siwek

    Anna Siwek

    Jej pasją są podróże i wędrówki po górach. Odwiedziła niemal wszystkie kontynenty.

Ostatnio czytali

  • JoJo99
  • pysiu1981
  • EwaCzu

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się