Gdy tylko w gronie znajomych pojawia się pomysł zorganizowania wspólnego wypadu na weekend do jednej z europejskich metropolii, to można być niemal stuprocentowo pewnym, że obok obligatoryjnego w takich sytuacjach Lwowa pojawi się pomysł podróży do Budapesztu. Trudno się temu dziwić – do stolicy Węgier można dotrzeć na kilka sposobów i żaden z nich (autokar, lot samolotem) nie zrujnuje naszej kieszeni. Kolejna kwestia to mnogość atrakcji na miejscu – coś dla siebie znajdą zarówno ci, którzy lubią podziwiać zabytki, jak i ci, którzy w tego typu eskapadach szukają raczej nocnych rozrywek. Dziś skupimy się bardziej na tych drugich – oto co warto odwiedzić w Budapeszcie, wybierając się tam na męski wypad!

Sparty w termach

Odwiedzenie jednej z term powinno być punktem obowiązkowym na liście każdego turysty, który wybiera się do Budapesztu w poszukiwaniu ciekawych rozrywek. Większość z nich oferuje standardowe dla takich przybytków atrakcje (czyli przede wszystkim wyciszenie się i relaks), ale są też takie o zgoła innym charakterze. W stylizowanym na barokowy, ale zbudowanym na początku dwudziestego wieku kompleksie Széchenyi Fürdő regularnie organizowane są tak zwane Sparty, czyli (jak nietrudno się domyślić) imprezy w SPA. I to jakie imprezy! Całe termy oświetlane są światłami laserów, o muzykę dbają DJe, oczywiście nie brakuje też barów z odpowiednim wyposażeniem. Wiele par ulega tu urokowi chwili, nie zważając na sporą liczbę ludzi dookołą. Przeżycie jedyne w swoim rodzaju, które warto wziąć pod uwagę, jeśli planujemy wieczór kawalerski w Budapeszcie.

Body sushi

Nie jest to oczywiście atrakcja, którą można znaleźć wyłącznie w Budapeszcie, ale skoro już wybieramy się do tego miasta na męski wypad, to można ją uczynić jednym z punktów całej wycieczki. Patrząc na jej nazwę nietrudno się domyślić, o co chodzi. A chodzi o jedzenie sushi wprost z ciała nagiej kobiety, która – z braku lepszego wyrażenia – służy tu jako jedyny w swoim rodzaju talerz. Szowinistyczne? Może trochę, ale jeśli chcemy, aby nasz wieczór kawalerski obejmował atrakcję, którą cała ekipa zapamięta na długo, to jest to zdecydowanie opcja do rozważenia. Tradycyjny japoński posiłek w rzadko spotykanej formie można zamówić albo na łódź, którą pływa się po Dunaju, albo do prywatnej kwatery.

Męski wypad do Budapesztu – gdzie zjeść?

Wybierając się na weekend (zwykły lub nieco przedłużony) do Budapesztu nie sposób pominąć kwestii jedzenia. Jeśli nie jesteście do końca pewni, na co macie ochotę, to powinniście skierować swoje kroki w stronę hali Vásárcsarnok (znajduje się tuż przy brzegu Dunaju, naprzeciwko łaźni Gellerta, więc jej znalezienie nie powinno być problemem). Na miejscu czeka trudny do zliczenia ogrom straganów i stoisk, na który można zaopatrzyć się w miejscowe specjały. Jakie? Choćby salami, sery, turo rudi (twaróg w czekoladzie, miejscowy specjał). W hali można też zjeść langosz, czyli jedną z najbardziej charakterystycznych węgierskich potraw – drożdżowy placek smażony na głębokim tłuszczu, ze śmietaną i serem. Prawdziwie męskie danie, które da siły na wiele godzin.

Na tym oczywiście możliwości się nie kończą. Jeśli szukamy nie tyle miejsca, w którym będzie można się najeść, a swoistego doświadczenia kulinarnego, możemy pójść do jednej z restauracji odznaczonych prestiżową gwiazdką Michelin. W Budapeszcie jest siedem takich restauracji, a każda z nich ma nieco inną ofertę kulinarną – dwie z nich (Essencia i Salt) specjalizują się w tradycyjnej, węgierskiej kuchni, pozostałe serwują potrawy bardziej nowoczesne.

Tematyce wieczoru kawalerskiego poświęciliśmy już całkiem sporo miejsca na łamach naszego serwisu. Pisaliśmy już o tym, jakie prezenty powinno się kupić przyszłemu panu młodemu, a także opowiedzieliśmy o kilku miastach, które warto rozważyć jako miejsca docelowe męskich wypadów. Wiecie już także, po jaki alkohol najlepiej sięgnąć i jakie drinki z niego przygotować.