Nie muszę ciągle wspinać się na ośmiotysięczniki - Z Reinholdem Messnerem, legendą światowego alpinizmu, rozmawia Małgorzata Brączyk.
LUDZIE W DRODZE - REINHOLD MESSNER
PIERWSZY UKRONOWANY HIMALAISTA
TRAVELER: Król Gór na szóstym etapie życia zmienił się w muzealnika. Tajemnicze 3xM to Messner Mountain Museum. Czy mógł-by Pan opowiedzieć o tym projekcie?
Reinhold Messner: Zacząłem o nim myśleć jakieś 15 lat temu. Chciałem zebrać własną spuściznę. Nie chodziło o zgromadzenie eksponatów, ale doświadczeń związanych z górami. Początkowo otworzyłem niewielkie muzeum poświęcone historii alpinizmu. Potem powoli dojrzewał projekt, który w tej chwili kończę realizować. Będzie to ogromne muzeum gór, coś w rodzaju mozaiki. Centrum jest tutaj, gdzie się teraz znajdujemy, w Bolzano, w zamku Firmiano. Tu odbywają się przedstawienia, różnego rodzaju manifestacje, przyjeżdżają teatry. Pozostałe cztery filie projektu to: Muzeum Skalne w Dolomitach, w regionie Belluno, podziemne muzeum w Solda oraz muzeum poświęcone świętym górom w moim zamku Juval, gdzie raz odwiedził mnie Jerzy Kukuczka. Ostatnie będzie się mieścić w Brunico, w dolinie Val Pusteria. Chciałbym poświęcić je narodom żyjącym w wysokich górach, jak chociażby Szerpom.
Zwiedzając ekspozycję, zastanawiałam się, co właściwie chciał Pan przez nią wyrazić?
To nie jest muzeum sztuki czy natury. Moją ideą było pokazanie tego, jak kontakt z górami wpływa na człowieka. Chciałem, by przychodzili tu ludzie pragnący zrozumieć znaczenie gór. Zawsze powtarzałem, że alpinizm to nie wyłącznie sport czy przygoda, że ma on także bazę kulturową. Istnieją miliony książek o górach; wielu artystów poświęciło całą swą twórczość problematyce górskiej. Mnie interesuje głównie sztuka dotycząca gór. Przedmioty związane stricte z alpinizmem są dla mnie sprawą drugorzędną. Jeśli jednak pokazuję już na ekspozycji jakiś element wyposażenia alpinisty, z pewnością należał on do kogoś ze światowej czołówki, jak chociażby namiot, którego Heckmaier używał podczas wejścia na północną ścianę Eigeru. Miałem okazję zgromadzić wiele ciekawych eksponatów.
W swoich książkach podkreśla Pan, że zaczął się wspinać nie tyle, żeby poznać góry, ile siebie...
Tak robią wszyscy, nawet jeśli o tym nie wiedzą. Idziemy w góry, żeby poznać siebie samych, ponieważ dzika natura jest najlepszym arbitrem. Natychmiast po opuszczeniu cywilizacji i wejściu w świat gór stajemy się anarchistami. Prawo przestaje istnieć. Nikt nam nie mówi, że mamy skręcić w prawo albo w lewo. W górach sami decydujemy, którą drogą pójdziemy, ale tylko my ponosimy odpowiedzialność za nasz wybór. Dlatego w sytuacjach ekstremalnych, w wysokich górach, poznajemy nasze możliwości, lęki, słabości. Nie jestem pierwszym człowiekiem, który powiedział, że życie na krawędzi prowadzi do samopoznania. Wszyscy wielcy filozofowie doszli do takich konkluzji. Może je przeczytać każdy, kto zwiedza mój zamek – są częścią ekspozycji.

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.