Przerwany lot

29 marzec 2010


Dlaczego załoga „Electry” nie była w stanie określić kierunku, z jakiego nadchodziły sygnały z kutra, a przez to ustalić jego pozycji? Niektórzy twierdzili, że Earhart nie opanowała obsługi radionamiernika, czyli odbiornika radiowego wyposażonego w antenę kierunkową. Urządzenie weszło do nawigacji w latach 30. XX w., było więc wówczas nowinką techniczną. Jeszcze inni sądzili, że podczas startu w Lae spod kadłuba mocno obciążonej „Electry” oderwała się antena. Nigdzie jej jednak nie znaleziono. Pojawił się też głos, że piloci sami ucięli antenę wielopasmową ze względu na jej bardzo niewygodną obsługę. Do tego dochodziły różne spekulacje: że wiatr w trakcie lotu był silniejszy, niż przewidywano, i paliwo skończyło się wcześniej. Że samolotu nie zatankowano do pełna. Że cienie rozproszonych chmur utrudniały rozpoznanie płaskiej wyspy Howland.

Historycy i badacze za najbardziej prawdopodobne przyjmują utonięcie „Electry”. Tak zresztą brzmiał ofi cjalny raport kończący poszukiwania. Kapitan kutra „Itasca” uważał, że stało się to niedługo po tym, jak Earhart nadała ostatni komunikat – przecież już wcześniej mówiła o kończącym się paliwie. Nie odnaleziono jednak wraku, mimo sondowania dna morskiego w różnych miejscach.

Istnieje jeszcze jedna teoria: samolot zdołał dolecieć do wysp Feniks, leżących najbliżej wyspy Howland. Przekonana była o tym m.in. matka Amelii, która zresztą nakłoniła Putnama, by prowadził tam poszukiwania. Trzeba dodać, że przez kilka dni po zaginięciu samolotu radiolatarnie na Hawajach, atolu Wake i wyspach Midway odbierały słabe, niewyraźne sygnały, mogące pochodzić z „Electry”, a docierające przypuszczalnie z wysp Feniks. Jeśli Earhart i Noonan zdołali gdzieś wylądować, z pewnością próbowali nawiązać łączność, dopóki nie rozładowały się baterie.

Wyspy Feniks znalazły się w 1937 r. w zasięgu oficjalnych poszukiwań. Nie znaleziono jednak samolotu, jedynie na bezludnej wówczas wyspie Gardner (obecnie Nikumaroro) dostrzeżono „ślady wcześniejszego zamieszkania” – zapewne pozostałości po istniejącej tam kiedyś plantacji palm kokosowych.

Tę drugą teorię, zwaną „teorią wyspy Gardner”, od lat bada fundacja Tighar (The International Group for Historic Aircraft Recovery). Jej członkowie zorganizowali już 10 ekspedycji, których celem było sprawdzenie, czy Earhart i Noonan rzeczywiście wylądowali i, być może, zmarli na Nikumaroro. Znaleziono pozostałości m.in. damskiego buta i kadłuba samolotu. Ale to, czy pochodzą one z zaginionej „Electry”, udowodnić jest tym trudniej, że od 1938 r. wyspa była zamieszkiwana przez ćwierć wieku. TIGHAR nie daje jednak za wygraną. Na przełomie maja i czerwca 2010 r. na Nikumaroro wyruszy kolejna ekspedycja, mająca zbadać wody wokół atolu i odnaleźć przedmioty, z których będzie można pobrać próbki DNA

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Steve Fossett

    Steve Fossett

    Porwało go UFO, uciekł z kochanką, wpadł w tarapaty finansowe i ukrywa się, odkrył tajną akcję wojskową USA i musiał zginąć? Takie są przypuszczenia, bo bohaterowie nie znikają przecież tak po prostu, bez wieści.

Dla głodnych wiedzy

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-08-09 15:58

    dobrze opisana ciekawa historia życia Earhart

  • Do moderacji
    2010-07-10 06:49

    Ciekawy artykuł....

  • Do moderacji
    2010-04-08 19:20

    SUPER ujęte w skrócie życie Earhart. Artykół na pewno warty przeczytania, brawo autorka:)

  • Do moderacji
    2010-04-06 11:47

    Ciekawe, warto czytać taki artykuł. Bardzo mi się podobał...

  • Do moderacji
    2010-03-29 18:42

    Czytałem wcześniej z wielkim poruszeniem o tej odważnej kobiecie. Brawo za artykuł

Autor

  • Barbara Żukowska

    Barbara Żukowska

    Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

Ostatnio czytali

  • gilmo
  • kasiczek
  • inek91
  • emka1000
  • mimbla

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się