Zanim wyjedziesz w podróż, może warto zastanowić się nad odpowiednim ubezpieczeniem.
Zdrowie w podróży
Ubezpieczenie, nie tylko podróżne, ma w sobie coś z hazardu. Polisa to rodzaj zakładu, jaki zawieramy z firmą ubezpieczeniową, tyle że zakładając się, lepiej być „przegranym”, bo tracimy wtedy niewielką kwotę wydaną na składkę. Towarzystwa ubezpieczeniowe zbierają pieniądze od wielu klientów, stać je więc na wypłacanie odszkodowań nielicznym, którzy „wygrają”.
Od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej mamy prawo korzystać ze służby medycznej krajów Wspólnoty i Szwajcarii. Podstawą jest bezpłatna plastikowa Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) podobna rozmiarami do karty kredytowej. Otrzyma ją każdy ubezpieczony w Narodowym Funduszu Zdrowia – trzeba tylko złożyć wniosek w odpowiednim oddziale NFZ (lista urzędów właściwych miejscu zamieszkania na stronie www.nfz.gov.pl). Karta jest ważna 2 miesiące od daty wystawienia i upoważnia do korzystania z publicznych placówek służby zdrowia w UE.
Po co więc istnieją firmy sprzedające dodatkowe polisy (nawet do krajów Unii Europejskiej), skoro i tak jesteśmy ubezpieczeni?
■ Po pierwsze – łatwiej kupić takie ubezpieczenie, niż biegać po polskich urzędach.
■ Po drugie – ubezpieczyciel zwraca wszystkie koszty, nawet opłat pobieranych zwykle od obywateli innych państw czy pieniądze za leki wykupione na receptę.
■ Po trzecie – w nagłym przypadku trudno w nieznanym terenie odszukać właściwą przychodnię publiczną. Mając polisę, można korzystać także z prywatnych klinik i praktyk lekarskich, które za granicą, podobnie jak u nas, cieszą się lepszą opinią niż publiczna służba zdrowia.
■ Po czwarte – polisy pokrywają koszt transportu medycznego, czyli przewozu karetką, a nawet transportu chorego do Polski (jeżeli wymaga tego jego stan, to nawet samolotem w klasie biznes pod opieką pielęgniarki).
Co w takim razie wybrać? Jeżeli wyjeżdżamy do dużego miasta w Unii Europejskiej, wtedy najprawdopodobniej łatwiej nam będzie skorzystać z EKUZ. Jednak w wielu nawet znanych kurortach trzeba będzie się zdać na prywatną służbę zdrowia.
Koszty wydatków zdrowotnych
Ubezpieczenie nie zwalnia nas całkowicie z ponoszenia kosztów. Za wizytę u lekarza (warto zdawać sobie sprawę z ewentualnych trudności komunikacyjnych) zwykle płaci się na miejscu – koniecznie trzeba pamiętać o zabraniu rachunku! Dopiero po powrocie do Polski i wysłaniu w ciągu tygodnia orzeczeń lekarskich i rachunków – oryginalnych dokumentów – dostaniemy zwrot kosztów. Zwykle nie ma co liczyć na pieniądze wydane na „zwykłą” aspirynę. W warunkach umowy mamy podane, do jakiej wysokości (w euro, dolarach lub złotych) ponosimy koszty wydatków zdrowotnych – jest to tzw. wkład własny (patrz tabelka wyżej).
W poważniejszych wypadkach, gdy konieczne jest leczenie szpitalne lub operacja, trzeba od razu przedstawić lekarzom albo pogotowiu naszą polisę. Wówczas to szpital załatwia formalności z ubezpieczycielem. Trzeba jednak pamiętać, by zabrać polisę ze sobą w podróż, co oszczędzi nam czasu i nerwów. Na polisie znajdują się numery telefonów alarmowych, dobrze więc mieć je przy sobie, np. w portfelu albo wpisane do telefonu komórkowego.
Polisa a biuro podróży
Zgodnie z obowiązującym prawem wszystkie wyjazdy organizowane przez biura podróży – wycieczki czy wczasy – muszą być ubezpieczone. Nawet wynajmując dom wakacyjny, zostaniemy zmuszeni do wykupienia polisy. Można zrezygnować z takiego ubezpieczenia (np. w Interhome), ale pod warunkiem, że się przedstawi inną ważną polisę – oczywiście nie EKUZ. Od biura podróży zależy, czy cena ubezpieczenia znajdzie się od razu w cenie wycieczki, czy zostanie dopisana drobnym drukiem na końcu umowy.
Ale czy ze zwykłym pakietem, który mamy niejako „z urzędu”, możemy się czuć bezpiecznie? Warto sprawdzić, do jakiej sumy ubezpieczyciel ponosi koszty leczenia. Indywidualnie nie możemy kupić ubezpieczenia niższego niż do 10 000 euro, ale niektóre biura mogą mieć pakiet podstawowy zaledwie 5 000 euro. Zawsze jednak można dokupić indywidualną polisę, tym bardziej, jeśli przed wyjazdem mamy problemy ze zdrowiem. Ubezpieczenia kosztów leczenia dotyczą nagłych zachorowań i nieszczęśliwych wypadków: złamania nogi, potrącenia przez samochód. Natomiast atak astmy czy zawał, kiedy jeszcze w Polsce mieliśmy problemy z oddychaniem lub leczyliśmy się na serce, nie jest refundowany w standardowym pakiecie. Wtedy lepiej kupić dodatkową polisę.

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

Po tej przygodzie nic już nie będzie jak przedtem – bo będzi...
Wschodnie Wybrzeże to początek Ameryki. Tutaj powstały pierw...

Chodzi na bosaka, ale tylko latem. Pstrokate koszule kupuje ...
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.