8 KWIETNIA, RANEK

Po ciężkiej nocy dwóch Piotrów i Justyna zostawiają sprzęt potrzebny do wspinania się w lodowych zboczach prowadzących do obozu trzeciego i rozpoczynają zejście do bazy. Chcą tam odpocząć i spędzić Wielkanoc. O godz. 8.30 piją już herbatę przy namiotach jedynki. Po nocnej śnieżycy wszystko wokół jest spowite świeżym białym całunem, na szczęście droga do bazy jest widoczna. Mimo mrozu słońce grzeje coraz mocniej. Muszą iść. Morawski rusza pierwszy. Na wielkim śnieżnym plateau za Eigerem pojawiają się postaci kilku TOPR-owców podchodzących do jedynki. Hámor, który z Justyną wyszedł kilka minut po Morawskim, szuka wzrokiem swego przyjaciela. Nigdzie go nie widać. Zaniepokojony, zaczyna z Justyną biec. Kilkadziesiąt metrów za obozem widzą załamany most śnieżny. Wołają. Ze szczeliny dobiega głos Piotra – przeżył upadek, ale utknął w zwężeniu 20 m niżej, bez uprzęży i liny. Peter i Justyna nie są w stanie go wydostać. Hámor zjeżdża w lodową czeluść. Czekają go dwie godziny wspólnej walki o życie Piotra, pełne strachu, bezradności, nadziei i absolutnego wyczerpania.

OKOŁO GODZ. 9.00

Roman Mazik odpoczywa przed lodospadem, przez który wiedzie droga z bazy do jedynki. To jego pierwsze wyjście do góry podczas tej wyprawy, więc odczuwa wysokość – jest zmęczony, boli go głowa i dokucza mu zadyszka. Włącza radio i w tym momencie słyszy z obozu pierwszego rozpaczliwy głos – Justyna krzyczy, że Piotrek wpadł do szczeliny. TOPR-owcy natychmiast ruszają, walcząc ze stromym podejściem.

OKOŁO GODZ. 12.00

Hámor nie przestaje wierzyć, że wszystko się dobrze skończy – pomimo upadku, chłodu i wyczerpania bezskutecznymi próbami uwolnienia się z lodowej pułapki Morawski wciąż żyje. Ratownicy zrzucają do szczeliny drugą linę i wyciągają go ostatkiem sił. Roman Mazik natychmiast rozpoczyna reanimację. Po chwili ze szczeliny wydostaje się Peter Hámor. Szukam Piotra, ale spojrzenie na Romka Mazika rzuca mnie na kolana. Klęczę przy Piotrku, a głos lekarza brzmi bardzo obco. Wiem, o czym Romek mówi, lecz jego słowa dochodzą do mnie niby przez grubą ścianę i prawie ich nie słyszę. Właściwie to ich nie chcę słyszeć. I bez słów lekarza wszystko zrozumiałem. Ale czy to jest rzeczywistość? Czy to, co tutaj się w tej chwili dzieje, jest naprawdę? Nie można już nic zrobić? Nie mogę uwierzyć, że to jest nieodwracalny KONIEC.

Zgodnie z wolą żony Piotr Morawski został pochowany w szczelinie lodowca u podnóża Dhaulagiri

NA PODSTAWIE:

PIOTR MORAWSKI ZOSTAJĄ GÓRY (GÓRY BOOKS 2010);
PIOTR I OLGA MORAWSCY OD POCZĄTKU DO KOŃCA (WYD. G+J 2010);

 Możesz kupić książki tutaj

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Wanda Rutkiewicz

    Wanda Rutkiewicz

    W obozie IV gaz i żywność się skończyły. W tej sytuacji Carlos Carsolio i Wanda Rutkiewicz 12 maja 1992 r. w nocy wyruszyli w kierunku szczytu Kanczendzangi trzeciej pod względem wysokości góry świata, o której mówi się, że nie lubi kobiet.

  • Artykuł

    Pod dachem świata Everest

    Pod dachem świata Everest

    Możliwości zobaczenia Everestu są w Nepalu dwie. Albo kupujemy za ok. 150 dolarów godzinny lot widokowy samolotem lub helikopterem, albo wybieramy się na piechotę do bazy pod Dachem Świata.

  • Artykuł

    Nepal - informacje praktyczne

    Nepal - informacje praktyczne

    Kilka niezbędnych informacji dla planujących trekking po Nepalu.

  • Artykuł

    Jak się narodził bosy alpinista

    Jak się narodził bosy alpinista

    Antonio Peretti, pseudonim Tom Perry, 48-letni Włoch urodzony w Sovizzo Colle, jest prekursorem nowej dyscypliny alpinizmu, tzw. rock-foot. Boso chodził m.in. po Dolomitach, wszedł na Etnę, Fugi, Orizaba, Stromboli, zdobył Mont Blanc, Kilimandżaro.

  • Artykuł

    Wywiad: Andrzej Strumiłło

    Wywiad: Andrzej Strumiłło

    Muszę się przyznać do zachłanności. Żaden upał, żadne zmęczenie, ból kręgosłupa, przepuklina, leje po bombach, nawet obecność min nie były w stanie powstrzymać mnie w wędrowaniu – mówi Andrzej Strumiłło, artysta i podróżnik.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-02-07 13:48

    +++++

Autor

  • Barbara Żukowska

    Barbara Żukowska

    Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się