Mińsk w 48 godzin

5 wrzesień 2009



2. dzień


Mińsk nie przypomina typowych miast, w których zabytki współistnieją z nowoczesna formą. Odbudowany po wojnie zgodnie z utopijna idea XX w., jest niemal w całości socrealistyczny. Nawet w Rosji nie zachowało się tyle radzieckich, pamiatek co w Mińsku. Nie brak tu wizerunków wodzów rewolucji, płaskorzeźb z tryumfującą klasą robotniczą oraz innych sowieckich emblematów.

6. W sercu przedwojennego miasta


Aby odnaleźć klimat przedwojennego Mińska, udajemy sie w rejon Troickiego Przedmieścia. Do dawnych obrzeży miasta dojdziemy aleja Lenina (przecina Prospekt Niezawisimosti). Tuz za pierwsza przecznica rozciąga się plac Swobody, wcześniej zwany Wysokim Rynkiem lub Górnym Miastem. Tu, gdzie stoi klasycystyczny ratusz, kopia wzniesiona w 2004 r., przed wojna znajdowało się centrum Mińska pełne spadzistych dachów kamienic, strzelistych wież kościołów i cerkwi. Naprzeciw ratusza wznosi się katolicka katedra NMP. W północnej części placu rozciągają się zabudowania prawosławnego soboru św. Ducha, siedziby prawosławnego patriarchy Białorusi, Filareta. Te świątynie należały niegdyś do Polaków licznie zamieszkujących Mińsk. Wybudowane w stylu wileńskiego baroku od poł. XVII w. do 1852 r. były siedziba sąsiadujących klasztorów Bernardynek i Bernardynów.

7. Nad brzegami bezsennej rzeki


Doszliśmy do wiaduktu przewieszonego nad krzyżującą się z aleją Lenina ulicą Niemiga. Biegnie ona w miejscu, gdzie było koryto historycznej rzeki Niemiga (Bezsenność). Kiedy stała się podziemną rzeką, na jej stromych brzegach wyrosła gęsto zabudowana dzielnica. Ocalała z wojennej zawieruchy, ale zburzono ją w latach 70. XX w., wcześniej wykorzystując jako realistyczna dekoracje w radzieckich filmach wojennych. Później wybudowano tu wielkomiejskie blokowiska. Jedynym powodem, by zejść z mostu na lewa stronę, jest prawosławna cerkiew pw. śś Piotra i Pawła. Wcześniej jednak zagrodzi nam drogę przysadzista, toporna bryła domu handlowego. Jej frontowa ścianę zdobi ogromna płaskorzeźba przedstawiająca maszerującą w świetlaną przyszłość klasę robotniczą. Cerkiew samotna w betonowej scenerii stoi niemal tyłem do ulicy. Choć odbudowano ja w latach 70., przez kolejne dwadzieścia lat pełniła funkcje miejskiego archiwum. Schodząc z mostu na prawa stronę Niemigi, ulica Bogdanowicza dotrzemy na Troickie Przedmieście. Odpoczniemy wśród zrekonstruowanych kamieniczek wznoszących się nad Świsłoczą. Nadwerężone podczas zwiedzania siły najlepiej zregenerować w karczmie Starowileńskiej, gdzie oprócz kuchni białoruskiej serwują dobre włoskie jedzenie.

8. Kupieckie i robotnicze tradycje


Metrem (stacja Niemiga) wracamy do śródmieścia i na stacji Kupałowskaja przesiadamy się na drugą linie metra, która dojeżdżamy do placu Jakuba Kolasa z pomnikiem tego czołowego białoruskiego pisarza. Znajdująca się za plecami poety ulica Wiery Horużej dochodzimy do największego bazaru stolicy – hali Komarowka. Warto pospacerować miedzy stoiskami z nabiałem, pieczywem i mięsem, gdzie handlarze głośno zachwalają swoje towary i zaczepiają klientów. Na turystach największe wrażenie robią stoiska mięsne ozdobione zwisającymi na hakach świńskimi głowami.

Spod Komarowki ulica Kujbyszewa idziemy, mijając prospekt Maszerowa, do olbrzymiego kompleksu fabryki Horizont produkującej sprzęt RTV i AGD. W zakładach tych na początku lat 60. XX w. pracował i uczył się języka rosyjskiego Lee Harvey Oswald, domniemany zabójca prezydenta J. Kennedy'ego. Był szeregowym pracownikiem warsztatów eksperymentalnych, a po dwóch latach życia w idealnym sowieckim mieście postanowił wrócić do ojczyzny.

9. Zielone płuca Mińska


Do najbardziej na północ wysuniętej części Mińska, Nowinek, dojedziemy autobusem nr 18 lub 26. Odcięta od reszty miasta podmokłymi terenami tworzy enklawę z mikroklimatem sprzyjającym leczeniu chorób układu oddechowego. Znajdują się tu liczne sanatoria, miejskie szpitale i lecznice. Udajemy się do monasteru św. Elizawiety, żeńskiego prawosławnego klasztoru. Zespół klasztorny zbudowany 10 lat temu składa sie z dwóch cerkwi, cmentarza, domu mniszek oraz budynków, w których mieszczą się pracownie ceramiki i pisania ikon. Tuż obok znajdują się prowadzony przez mniszki bar oraz sklepik oferujący klasztorne specjały: miody, ziołowe nalewki, ikony, albumy. Warto kupić płyty z muzyka cerkiewna i piosenkami Zanny Biczewskiej (u nas prawie nie do zdobycia).

10. Największy kombinat w kraju


Ostatnim punktem naszej wędrówki jest Fabryka Traktorów, największy zakład produkcyjny na Białorusi. Można dojechać tam metrem z centrum (stacja Traktornyj Zawod). Centralna elewacje zakładu produkującego ponad 40 tys. maszyn rolniczych rocznie zdobi medalion z wizerunkiem Lenina i gwiazda na cześć rewolucji październikowej. Na dachu zaś stoi prawdziwy traktor, który w monumentalnym otoczeniu wygląda jak dziecinna zabawka. Gdy na odchodne, już  z pewnej odległości spojrzymy na ten architektoniczny zestaw, mamy wrażenie, że zegna nas podobny widok, jaki ujrzeliśmy przed dworcem, czyli bliźniacze wieże kombinatu.

Poza miastem


Niecałe 100 km od Mińska, jadąc autostrada w kierunku Brześcia, w miejscowości Mir wznosi sie okazała twierdza. Zbudowana na przełomie XV i XVI w. przez Jerzego Ilinicza pełniła funkcje zamku, następnie przeszła w ręce Radziwiłłów. Pod ich rządami zamek zamienił się w potężna twierdze. Z czterech stron okalają ją masywne wieże, piąta strzeże wejścia od strony zachodniej. W obrębie murów znajduje się dziś muzeum, mały hotel i restauracja, a w jednej z wież galeria sztuki.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-02-24 19:08

    piękne zdjęcie i świetnie napisane, aż chce się jechać :)

  • Do moderacji
    2009-09-08 21:06

    Przyjemnie się czyta o miejscach w których sie było :) Dla mnie OK !!!

Autor

Ostatnio czytali

  • piotrmomo
  • pierzgal
  • pysia1976
  • Michał B
  • natia
  • Ewik45
  • Basanti18
  • monika p

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się