Lizbona w 48 godzin

15 listopad 2009

9. Sé Patriarcal


Idziemy na plac Praça de Camóes, skąd tramwaj nr 28 zawiezie nas do romańskiej katedry Sé Patriarcal. Świątynia z 1147 r. jest jedynym zabytkiem Lizbony z początków państwa portugalskiego. Wytworne wnętrza prowadzą do gotyckich krużganków oraz imponującego skarbca znajdującego się w kapitularzu. Skrywa on m.in.: monstrancję wysadzaną w całości kamieniami szlachetnymi i relikwiarz św. Wincentego.

10. Zamek św. Jerzego


Spod katedry do wzniesionego na wzgórzu zamku św. Jerzego zawiozą nas kursujące co kilka minut tramwaje nr 12 i 28. Obejście budowli murami obronnymi pamiętającymi Rzymian zajmuje trochę czasu. Warto się jednak o to pokusić, aby zobaczyć morze dachów ciągnące się aż po Tag i zawieszony nad rzeką most 25 kwietnia upamiętniający bezkrwawą rewolucję goździków z 1974 r.

Do imponującego zamku z V w. wchodzi się przez plac z pomnikiem króla Portugalii, Alfonsa I Zdobywcy, który w 1147 r. przepędził muzułmanów. Częścią majestatycznego kompleksu zamkowego jest też Alcáçova, mauretański pałac będący przez trzy stulecia (od XIII do XVI w.) królewską rezydencją. W zrekonstruowanych pozostałościach budowli można obejrzeć ciekawy pokaz multimedialny przybliżający dzieje Lizbony.

11. Pchli targ


Tramwajem 28 dojedziemy do Feira da Ladra, największego pchlego targu (wtorki i soboty). Kolekcjonerzy starej chińskiej porcelany, afrykańskich rzeźb, ceramiki i kafelków azulejos spędzą tu wiele godzin, podziwiając piękne i oryginalne przedmioty. Najciekawsze są jednak zdjęcia lizbończyków z pocz. XX w. i pocztówki z byłych portugalskich kolonii.

12. Ulicami Alfamy do Muzeum Fad


Z Feira de Ladra do Museu do Fado najlepiej dojść na piechotę krętymi i wąskimi uliczkami Alfamy wzniesionej w XI w. przez Maurów. Spacer pozwala poczuć atmosferę najstarszej dzielnicy miasta, w której na pocz. XIX w. narodziło się fado, portugalska odmiana bluesa. Po drodze mijamy niskie budynki o ścianach ozdabionych mozaikami z azulejos. Przedstawiają historię miasta i codzienne życie dawnych mieszkańców. Zwyczaje lizbończyków nie zmieniły się. Wciąż lubią przesiadywać przed domem, rozmawiać z sąsiadami lub pić kawę w pastelariach.

Museu do Fado znajduje się na terenie starych doków na placu Largo do Chafariz de Dentro 1. Podczas zwiedzania zobaczymy fragmenty filmów z Amálią Rodrigues, najsłynniejszą pieśniarką fado, poznamy tajniki produkcji 12-strunowej gitary portugalskiej, posłuchamy też starych nagrań z płyt analogowych. W muzealnym sklepiku kupimy niedostępne gdzie indziej płyty.

13. Oceanarium


Zwiedzanie kończymy w oceanarium, jednej z największych atrakcji Lizbony. Dotrzemy tu metrem: najpierw zieloną linią do stacji Alameda, potem – czerwoną do stacji Oriente. Futurystyczny gmach wzniesiony nad wodą przypomina podwodny okręt, prowadzi do niego podwójna kładka.

We wnętrzu ze stali i szkła znajduje się gigantyczny basen (1 000 m2 powierzchni) i cztery mniejsze reprezentujące florę i faunę z wód arktycznych oraz oceanów. W głównym akwarium pływają m.in. rekiny młoty, jeżowce, płaszczki i rozgwiazdy. W strefie Pacyfiku – możemy podziwiać wydry morskie, w Oceanu Indyjskiego – egzotyczne ryby tropikalne, a w antarktycznej – rybitwy wąsate, pingwiny Magellana i skocze złotoczube. Zwiedzającym towarzyszą dźwięki charakterystyczne dla każdej strefy klimatycznej – szum fal, odgłosy zwierząt zamieszkujących dany obszar.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-05-31 12:49

    Ja po raz kolejny wróciłem do Lizbony i przysięgam sobie, że nei po raz ostatni. Tym razem zaprzyjaźniony z miejscowym literatem zwiedziałem miasto "śladami portugalskich pisarzy", wystarczy przecież wspomnieć książki Saramago. Miasto ma jednak urok, o którym trudno mówić, trudno nawet oddać go na zdjęciach, bo wielu z naszych rodaków dostrzega na pierwszym planie naruszone zębem czasu azulejos, zamiast wejść i dać się zaczarować. http://wiecejmumu.blogspot.com/2011/05/lisbon-diary-part-2.html

  • Do moderacji
    2011-01-15 12:10

    Miasto absolutnie wciągające.. spędziłem w nim dobrych parę lat mojego życia. Opis bardzo rzeczowy - konkluzja jedna - 2 dni to stanowczo zbyt mało ... :)

  • Do moderacji
    2010-03-29 18:59

    Też byłem zachwycony tym miastem

  • Do moderacji
    2010-02-24 19:06

    ciekawie napisane. pojechać ale na dłużej :) pozdrawiam

  • Do moderacji
    2009-11-20 22:24

    48 godzin to mało. Byłem o kilka dni dłużej i też było za mało. I mam wrażenie, że całe życie tam to też byłoby za mało.

  • Do moderacji
    2009-11-16 14:34

    Dzień dobry. Wspomnienie ( powracające). -Gdybym miał dwa bilety do dowolnej stolicy Europy, dokąd byś chciała polecieć na 2-3 dni- zaczepiam pytaniem Żonę. Wiem dokąd sam bym chciał. Słyszę Lizbona w odpowiedzi. Jestem trafiony i wyłączony z codzienności na kilka godzin.

  • Do moderacji
    2009-11-16 14:31

    Dzień dobry. Wspomnienie ( powracające). -Gdybym miał dwa bilety do dowolnej stolicy Europy, dokąd byś chciała polecieć na 2-3 dni- zaczepiam pytaniem Żonę. Wiem dokąd sam bym chciał. Słyszę Lizbona w odpowiedzi. Jestem trafiony i wyłączony z codzienności na kilka godzin.

Autor

Ostatnio czytali

  • GrzegorzN
  • Andrej23
  • anusiapc
  • owink
  • sKahllan
  • tomaszw
  • gilmo
  • Eathan
  • gaga
  • mekmek
  • rusanka
  • Al Ghouti
  • xKuba92x
  • lysyk
  • monika p
  • inek91
  • orzeł

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się