Reklama

Park rozrywki Universal w Orlando na Florydzie jest odwiedzany rocznie przez ponad 21 milionów gości. Nic więc dziwnego, że filmowy potentat planuje otworzyć podobny kompleks w Europie. Jak donoszą brytyjskie media, nadchodząca inwestycja ma stać się najczęściej odwiedzaną tego typu atrakcją na „Starym Kontynencie”.

Rozrywkowy gigant na wyspach

Nasza rodzima Energylandia ma być maleństwem przy planowanej inwestycji. Firma Universal – potentat w branży filmowej i muzycznej – planuje budowę nowego parku rozrywki w Europie. W centralnej części Wielkiej Brytanii, niedaleko miasta Bedford, ma powstać Universal United Kingdom Resort, które na zawsze odmieni krajobraz tego regionu.

Koncern Comcast NBCUniversal, odpowiadający za budowę kompleksu, zakłada, że po otwarciu w 2031 roku park będzie przyciągał 8,5 miliona gości rocznie, stając się najchętniej odwiedzanym parkiem rozrywki w Europie. Jeszcze lepsze wyniki park ma osiągnąć w ciągu 20 lat od premiery obiektu: liczba odwiedzających ma wzrosnąć do nawet 12 milionów rocznie.

Finansowanie parku rozrywki

Aby w ruch poszły pierwsze wagoniki kolejek górskich, trzeba najpierw zgromadzić kapitał finansowy niezbędny do budowy tak rozległego obiektu. Na szczęście dla inwestorów, którzy wykładają aż 6 miliardów funtów na budowę kompleksu i jego funkcjonowanie, do inwestycji dołączył się brytyjski rząd. Politycy ogłosili przeznaczenie 1,3 miliarda funtów na wsparcie infrastruktury wokół Universal United Kingdom Resort.

Fundusze te zostaną wydane m.in. na rozbudowę stacji Wixams do czterech peronów oraz modernizację dojazdowej drogi A421 (co ma kosztować 474 miliony funtów). Kolejna stacja planowana jest w miejscowości Stewartby na początek lat 30. XXI wieku. Decyzja ta jest tłumaczona wzrostem gospodarczym regionu oraz zwiększeniem liczby miejsc pracy. Jak podaje BBC, szacuje się, że projekt wygeneruje 28 tysięcy miejsc pracy w okresie od teraz do otwarcia (w tym 20 tysięcy przy samej budowie i 8 tysięcy stałych etatów po otwarciu) oraz przyniesie blisko 50 miliardów funtów wzrostu gospodarczego.

Obawy społeczności lokalnych

Mimo że dla niektórych Brytyjczyków decyzja o ulokowaniu kultowego parku rozrywki Universal właśnie u nich w kraju jest wyjątkowym wyróżnieniem, nie wszyscy tak samo cieszą się z nadchodzącej inwestycji. Miejscowi przedsiębiorcy, tacy jak właściciele kawiarni The Kiln w Stewartby, obawiają się napływu potężnych, globalnych sieciówek.

Boją się, że algorytmy wyszukiwarki Google będą promować wielkie korporacje w pobliżu parku, przez co małe, lokalne biznesy zostaną zmarginalizowane. Dodatkowo wskazują, że konieczność zatrudnienia większej liczby personelu do obsługi ruchu turystycznego zwiększy ich obciążenia wynikające z prowadzenia biznesu.

Co powstanie w parku rozrywki?

Wnętrze parku rozrywki, który powstaje w miejscowości Kempston Hardwick, może wzbudzać entuzjazm fanów ekstremalnych przeżyć. Nowy kompleks rozrywkowy ma zająć aż 268 hektarów – dla porównania, popularna Energylandia w Zatorze mieści się na około 90 hektarach. Inwestycja połączy całoroczny park tematyczny z ogólnodostępną, bezpłatną strefą handlowo-rozrywkową. Jak podaje strona internetowa projektu, zakłada on powstanie hotelu na 500 pokoi.

Choć na oficjalne motywy przewodnie jest jeszcze za wcześnie, to bazując na innych projektach Universal Studios, możemy spodziewać się atrakcji inspirowanych hitami kinowymi jak „Jurassic World” . Jedno jest pewne: fani adrenaliny będą zachwyceni, bo w planach są najwyższe kolejki górskie w całej Europie.

Źródła: BBC, PropertyDesign, Universal

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...