Gran Canaria

22 czerwiec 2010

Do wąwozu Guayadeque jedzie się przez AGÜIMES, jedno z najstarszych miast na wyspie. Jego ponadpięćsetletnie dzieje (zostało założone w 1487 r.) najlepiej odcisnęły się na starówce. Miedzy świeżo odnowionymi domami czekają tu współczesne niespodzianki w postaci kilkunastu mosiężnych figur ustawionych w różnych miejscach. Na przykład w jednej z wąskich uliczek odpoczywa wielbłąd, przed kościołem św. Sebastiana siedzi wiolonczelistka (zagadką pozostaje, dlaczego jest naga), pod zabytkowym sklepem stoi osioł. Nie przypadkiem tam stoi. Zanim w latach 70. XX w. wybudowano drogę do Guayadeque, jaskiniowcy przyjeżdżali do Agüimes na osiołkach, które parkowali właśnie pod sklepem.

Takich interesujących miasteczek jest na Gran Canarii więcej. Na przykład w TERORZE na północy kamienice maja bodaj najpiękniejsze drewniane balkony. Takie tradycyjne kanaryjskie dzieła widziałam juz wcześniej w Tejedzie, ale tu było ich więcej, zwłaszcza przy Calle Real de la Plaza, ulicy prowadzącej do bazyliki Matki Boskiej... Sosnowej. Ponoć w XV w. jej postać  ukazała się w Teror na czubku sosny, w miejscu, gdzie teraz stoi świątynia. Bazylika jest dziś celem pielgrzymek mieszkańców całej wyspy – znajduje się w niej drewniana figura Madonny przywieziona prawdopodobnie z Sewilli w czasach konkwisty.

LAS PALMAS DE GRAN CANARIA liczy 380 tys. mieszkańców  i jest największym  miastem w archipelagu. Odwiedzał je sam Krzysztof Kolumb w drodze do Ameryki. Jest wielce prawdopodobne, ze zatrzymywał się w domu gubernatora. Tak czy inaczej, w miejscu, gdzie ten budynek stał, znajduje się obecnie Casa de Colón – Dom Kolumba. Z odległych czasów zachowała się tylko kamienna studnia, ale warto odwiedzić to muzeum dla ciekawych eksponatów i wystaw, m.in. kartograficznych. Dom sąsiaduje z katedra św. Anny i Pałacem Biskupów. Najważniejsze zabytki skupiają się w historycznej części miasta zwanej Veguetą. Kiedy się  je obejrzy, można  z czystym sumieniem udać  się  na zakupy na Calle Mayor de Triana – tętniący życiem główny deptak handlowy stolicy.




  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Maluchem do Hiszpanii

    Maluchem do Hiszpanii

    Wszystko zaczęło się od tego, że kupiłem sobie malucha na dojazdy zima do pracy. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że będę musiał go zostawić na drugim końcu Europy.

  • Artykuł

    W krainie baśni

    W krainie baśni

    Urządzano w nich turnieje, w których stawką było serce damy, ale również walczono z najeźdźcą i knuto dworskie intrygi...

  • Artykuł

    Pracuj i podróżuj

    Pracuj i podróżuj

    Marzy Ci się poznanie Europy, ale nie masz na to środków? Zaopiekuj się dziećmi, ucz jazdy na nartach, zatrudnij się w pubie, hotelu lub na roli, zbieraj winogrona, szparagi bądź grzyby.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-07-22 22:30

    Artykulik super, ale co do samej G.C. to owszem - wszystko piękne - tylko straszna komercha...

  • Do moderacji
    2010-06-30 18:24

    podoba mi się .....

  • Do moderacji
    2010-06-30 06:57

    nigdy nie byłem po zagranicą naszego kraju, gdybym wygrał w lotka to bym odwiedził wiele krajów....

  • Do moderacji
    2010-06-24 16:32

    07 licpa wyjezdzam na Gran Canarie. Zobaczymy jak mnie wyspa zadziwi, jestem nastawiona pozytywnie.

Autor

  • Barbara Żukowska

    Barbara Żukowska

    Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się