Do wąwozu Guayadeque jedzie się przez AGÜIMES, jedno z najstarszych miast na wyspie. Jego ponadpięćsetletnie dzieje (zostało założone w 1487 r.) najlepiej odcisnęły się na starówce. Miedzy świeżo odnowionymi domami czekają tu współczesne niespodzianki w postaci kilkunastu mosiężnych figur ustawionych w różnych miejscach. Na przykład w jednej z wąskich uliczek odpoczywa wielbłąd, przed kościołem św. Sebastiana siedzi wiolonczelistka (zagadką pozostaje, dlaczego jest naga), pod zabytkowym sklepem stoi osioł. Nie przypadkiem tam stoi. Zanim w latach 70. XX w. wybudowano drogę do Guayadeque, jaskiniowcy przyjeżdżali do Agüimes na osiołkach, które parkowali właśnie pod sklepem.
Takich interesujących miasteczek jest na Gran Canarii więcej. Na przykład w TERORZE na północy kamienice maja bodaj najpiękniejsze drewniane balkony. Takie tradycyjne kanaryjskie dzieła widziałam juz wcześniej w Tejedzie, ale tu było ich więcej, zwłaszcza przy Calle Real de la Plaza, ulicy prowadzącej do bazyliki Matki Boskiej... Sosnowej. Ponoć w XV w. jej postać ukazała się w Teror na czubku sosny, w miejscu, gdzie teraz stoi świątynia. Bazylika jest dziś celem pielgrzymek mieszkańców całej wyspy – znajduje się w niej drewniana figura Madonny przywieziona prawdopodobnie z Sewilli w czasach konkwisty.
LAS PALMAS DE GRAN CANARIA liczy 380 tys. mieszkańców i jest największym miastem w archipelagu. Odwiedzał je sam Krzysztof Kolumb w drodze do Ameryki. Jest wielce prawdopodobne, ze zatrzymywał się w domu gubernatora. Tak czy inaczej, w miejscu, gdzie ten budynek stał, znajduje się obecnie Casa de Colón – Dom Kolumba. Z odległych czasów zachowała się tylko kamienna studnia, ale warto odwiedzić to muzeum dla ciekawych eksponatów i wystaw, m.in. kartograficznych. Dom sąsiaduje z katedra św. Anny i Pałacem Biskupów. Najważniejsze zabytki skupiają się w historycznej części miasta zwanej Veguetą. Kiedy się je obejrzy, można z czystym sumieniem udać się na zakupy na Calle Mayor de Triana – tętniący życiem główny deptak handlowy stolicy.

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...

W Rudawach Janowickich powiedzenie "podobne jak dwie krople ...

Gdy Pan Bóg zobaczył piaszczystą równinę postanowił, że musi...

Wszystko zaczęło się od tego, że kupiłem sobie malucha na dojazdy zima do pracy. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że będę musiał go zostawić na drugim końcu Europy.

Urządzano w nich turnieje, w których stawką było serce damy, ale również walczono z najeźdźcą i knuto dworskie intrygi...

Marzy Ci się poznanie Europy, ale nie masz na to środków? Zaopiekuj się dziećmi, ucz jazdy na nartach, zatrudnij się w pubie, hotelu lub na roli, zbieraj winogrona, szparagi bądź grzyby.
Artykulik super, ale co do samej G.C. to owszem - wszystko piękne - tylko straszna komercha...
podoba mi się .....
nigdy nie byłem po zagranicą naszego kraju, gdybym wygrał w lotka to bym odwiedził wiele krajów....
07 licpa wyjezdzam na Gran Canarie. Zobaczymy jak mnie wyspa zadziwi, jestem nastawiona pozytywnie.
Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Już po raz trzeci w ramach Festiwalu „Dźwięki Północy” odbędą się warsztaty muzyki tradycyjnej – taneczne i instrumentalne. U...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.