Okrążamy skały do białości wypalone promieniami słońca. Linia Wzgórz Tebańskich osłaniających wąską dolinę kształtem przypomina piramidy. Może z tego powodu faraonowie uznali to miejsce, nazwane później Doliną Królów, za odpowiednie na wieczny spoczynek. Oddalona od siedzib ludzkich, zabójcza z powodu temperatur i otoczona kordonem wojska miała zapewnić bezpieczeństwo królewskim mumiom. Przez setki lat w skałach wydrążono setki korytarzy, dziesiątki sal, wyryto miliony scen i ukryto bogactwa, jakich nie znał świat. Bilet wstępu pozwala na zwiedzanie czterech z ponad 60 grobowców. Zaczynam od grobowca Ramzesa III, w którym przetrwały kolorowe reliefy, a kończę na grobowcu Tutmozisa III. Aby się tam dostać, muszę pokonać kilkadziesiąt schodków. Niestety, obrabowane wnętrza i puste sarkofagi przygnębiają (jedynie w grobowcu Tutanchamona znajduje się mumia władcy). Panuje w nich potworny zaduch, więc pocąc się i dysząc, zwiedzam je raczej z obowiązku niż dla przyjemności.

11. dzień – Abydos i Dandara


Czyż nie byłoby miło zostać w Luksorze i przechadzać się po promenadzie, mając po jednej stronie Nil, a po drugiej piękną świątynię wzniesioną przez Amenhotepa III? Potem mogłabym się zagubić na pobliskim bazarze i poczuć niczym gwiazda filmowa ścigana przez paparazzich w osobie zdeterminowanych sprzedawców wszystkiego. Tymczasem jadę w konwoju do Abydos, miejsca kultu boga śmierci Ozyrysa. Tutaj niczym muzułmanin do Mekki chciał odbyć pielgrzymkę każdy Egipcjanin przed śmiercią. Podobno w okolicy świątyni znajdowało się wejście do podziemnego królestwa. W Abydos zachowały się najpiękniejsze płaskorzeźby, jakie do tej pory widziałam, oraz tzw. galeria królów, czyli lista 34 faraonów – poprzedników fundatora świątyni Setiego I. Twórcy spisu pominęli kilka osób, zapewne karząc ich za nieprawomyślne poglądy: Hatszepsut zawiniła, gdyż była kobietą, Echnaton z powodu swoich herezji, a faraonowie nubijscy, bo nikt nie lubi, jak pokonują go sąsiedzi.

Moja przygoda ze starożytnym Egiptem kończy się w Dandarze – na świątyni Hathor – bogini miłości. Wizerunki Hathor, pucułowatej kobiety z krowimi uszami, dostrzegam wszędzie. Największe emocje zwiedzających wzbudza jednak „coś”, co znajduje się w wąskim korytarzu. Patrzę na relief, który Daniken uznał za prototyp żarówki, a inni za bakłażan. No cóż, po tym, co zobaczyłam, związki starożytnych Egipcjan z kosmitami nie wydają mi się takie oczywiste.

12.–15. dzień – odpoczynek w Hurghadzie


Wracamy do HURGHADY, by nareszcie odpocząć. Mój apartament składa się z olbrzymiej sypialni, olbrzymiego salonu, olbrzymiego łóżka, wielkiej wygodnej kanapy i dużych telewizorów w każdym pomieszczeniu. Wzrusza mnie biel ręczników, ścian, a nawet zapach mydła. Po prostu luksus.

Szwedzki stół na śniadanie, szwedzki stół na obiad. Człowiek z miejsca zapomina o diecie albo czasowo ją zawiesza. Po sutych posiłkach nie zostaje nic innego, jak godzinami leżeć na plaży. Problem w tym, że ja należę do wąskiego grona ludzi, którzy na plaży są w stanie wytrzymać najwyżej 10 minut, a potem zaczynam się nudzić. To właśnie nuda podsunęła mi pomysł, aby udać się na szaloną kilkugodzinną eskapadę na quadach przez pustynię, połączoną z jazdą na wielbłądach i odwiedzinami w wiosce Beduinów, w której jednak Beduinów nie było.

Dlaczego w opisie pominęłam jedną z największych atrakcji Egiptu, jaką jest rafa koralowa Morza Czerwonego? Może dlatego, że postój na koralowej wyspie zamiast godzinę trwał 15 minut, że na statku panowało przenikliwie zimno, a fale na morzu były tak wysokie, że machając jak szalona wszystkimi kończynami, miałam wrażenie, że płynę w miejscu. (Tym prawdopodobnie wypłoszyłam wszystkie ryby). Są ludzie, którzy byli w Hurghadzie wiele razy i nigdy nie widzieli piramid, ja cieszę się, że będąc w Egipcie, widziałam wszystko, co chciałam, no może poza rybkami.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-02-12 22:44

    Świetny artykuł! Czułam się, jakbym tam była naprawdę! ~Paulina

Autor

Ostatnio czytali

  • Anka29
  • owink
  • andbaj
  • aroni54
  • Adalbert
  • smerfeetka
  • sahielos
  • DominikGaca
  • MonikaJ
  • losmagdos
  • aileen
  • MariuszM
  • KrzysztofMP
  • Madeleine85
  • markoo

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się