Rocznie ten bodaj najwspanialszy zabytek Bawarii odwiedza ponad milion osób, zostawiając pieniądze, których suma przekracza koszty wzniesienia całej budowli.
Kto przyjechał na narty w rejon niemieckiego Ostallgäu w Bawarii lub do wschodniej Austrii (okolice Zugspitze), musi sobie zrobić dzień odpoczynku od białego szaleństwa i zobaczyć iście baśniową budowlę, która stała się pierwowzorem pałacu znanego wszystkim z Disneyowskich kreskówek. Zamek Neuschwanstein (co znaczy „Nowy Łabędzi Kamień”) stoi na wzgórzu niedaleko wsi Hohenschwangau. Został wybudowany w drugiej połowie XIX w. przez króla Ludwika II Bawarskiego, którego podwładni zwali szalonym. Wnętrze nigdy nie zostało ukończone, ale już wystrój 30 udostępnionych turystom komnat przyprawia o rozkoszny „estetyczny” zawrót głowy. To istna orgia przepychu w najrozmaitszych stylach, feeria detali, kolorów i złoceń, które świadczą o tym, że król nie szczędził pieniędzy na urzeczywistnienie swych wizji. Pamiętam, na przykład: bogato rzeźbioną sypialnię monarchy, nad którą przez ponad cztery lata pracowało czternastu rzeźbiarzy, bizantyjską salę tronową pełną złota, kości słoniowej oraz marmurów, Salę Śpiewaków, gdzie miały być wystawiane opery Wagnera (Ludwik II był jego gorącym wielbicielem). Nawet jeśli znawcy określają wystrój wnętrz mianem kiczu, to chylę czoła przed jego twórcami, bo z pewnością jest to kicz-majstersztyk. Niestety, rozrzutność króla i jego romantyzm nie znalazły zrozumienia ówczesnego rządu bawarskiego. Monarchę uznano za psychicznie chorego i w 1886 r. zmuszono do podpisania aktu abdykacji. Ale gdyby nie zwariowane królewskie wizje, nie byłoby dziś tego niezwykłego zamku.
Wstęp: 9 euro (do 18 lat – bezpłatnie).
Otwarte: X–III w godz. 10.00– –16.00; IV–IX w godz. 9.00–18.00.
www.neuschwanstein.de

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...

Jedni mówią o nim: kicz, inni: Disneyland. Tak czy inaczej, budowla robi wrażenie. Ma 365 pomieszczeń – tyle, ile jest dni w roku – i 99 wież. W maju w pałacowym ogrodzie kwitną setki azalii, zachwycając zapachem.

Nigdy nie przypuszczałam, że podróż po Kornwalii przeniesie mnie w świat tajemniczych ogrodów, średniowiecznych twierdz i wiosek wyglądających, jakby mieszkały w nich hobbity. Będąc tam, nie mogłam się pozbyć wrażenia, że trafiłam do krainy baśni, gdzie wśród mgieł, wichrów i ciągnących się po horyzont wrzosowisk każda legenda może stać się rzeczywistością.

To tędy, przez „wrota trzech kultur”, wśród zaskakujących zabytków i zadziwiającej przyrody, wędrowali kupcy niemieccy, czescy i polscy.
Jej pasją są podróże i wędrówki po górach. Odwiedziła niemal wszystkie kontynenty.
Już 15 marca w siedmiu największych miastach Polski rusza 12. edycja Tygodnia Kina Hiszpańskiego, imprezy od lat pokazującej ...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.