Babcia - to brzmi dumnie

10 marzec 2011
Babcia - to brzmi dumnie

Fotograf, podróżniczka i dziennikarka. Ma za sobą 16 lat pracy jako informatyk w Polsce i tyle samo w Australii, dokąd wyjechała w 1981 r. Po przejściu na emeryturę odbyła roczną podróż po Afryce, czego owocem są książki Babcia w Afryce (nominowana do nagrody Traveler 2010) oraz Babcia w pustyni i w puszczy. W roku 2001 w Canberze otrzymała prestiżową nagrodę prasową za osiągnięcia w dziedzinie fotografii.

Z Barbarą Meder rozmawia Marcin Dzierżanowski

Marcin Dzierżanowski: Z tą „babcią” to żart?
Barbara Meder: Proszę pytać Wojtka Cejrowskiego. To on wymyślił tytuł mojej książki.

M.D.: Trochę przesadził.
B.M.: Bo babcia źle się kojarzy?

M.D.: Bardzo dobrze. Ale z niańczeniem wnuków, a nie podróżami dookoła świata.
B.M.: Czas to zmienić. Przed wydaniem książki rozesłałam e-mai-lem propozycję tego tytułu do moich znajomych. Efekt mnie zaskoczył. Wszyscy Polacy napisali, że to fatalny pomysł. Sto procent Australijczyków – że rewelacyjny.

M.D.: Posłuchała pani Australijczyków.
B.M.: I Wojtka Cejrowskiego, który powiedział, że chodzi o pozytywną prowokację. Miał rację, o czym przekonały mnie reakcje czytelników. Nie zapomnę, jak na spotkaniu autorskim podeszła do mnie pani, mniej więcej w moim wieku. Właśnie przeszła na emeryturę, miała z tym psychiczny problem. Dziękowała mi ze łzami w oczach. „Dotąd byłam przekonana, że świat się przede mną zamyka. Teraz zrozumiałam, że się otwiera”. Kilku młodych ludzi prosiło mnie o dedykacje na trzech egzemplarzach książki. Kiedy pytałam, po co im aż tyle, odpowiadali: „Jedna dla mnie, a pozostałe na prezenty obu babciom. Może pójdą w pani ślady?”.

M.D.: Pewnie nie pójdą. Pani od 20 lat mieszka w Australii…
B.M.: …i na wszystko mnie stać?

M.D.: Mniej więcej to chciałem powiedzieć...
B.M.: Bajki! Po pierwsze, mam naprawdę niewysoką emeryturę. Kiedy podróżując, spotykam Polaków, zawsze okazuje się, że moja wyprawa ma dużo niższy budżet niż ich. A nie są to klienci ekskluzywnych biur podróży, tylko studenci, back-pakerzy. Po drugie, żeby podróżować, wcale nie trzeba mieć pieniędzy. Pamiętam moją pierwszą egzotyczną podróż. To był Afganistan.

M.D.: Teraz jeździ tam nasze wojsko. W latach 70. można tam było jeździć w góry.
B.M.: Z naszego Towarzystwa Eksploracyjnego w Warszawie pojechała piątka. Nie mieliśmy za dużo pieniędzy, ale ktoś poradził, żebyśmy zabrali trochę gum do żucia, donaldów.
 
M.D.: To był wtedy hit!
B.M.: W dodatku w ZSRR nieosiągalny. A u nas, dzięki Gierkowi, tak. Już w Kijowie na stacji kolejowej otoczyli mnie ludzie, pytając: czy mam do sprzedania donaldy. Poszły wszystkie na pniu.

M.D.: Starczyło na wyprawę?
B.M.: Nie tak od razu. Za zdobyte pieniądze kupiłam wódkę. Potem w Kabulu za tę wódkę kożuch, który po powrocie sprzedałam w Polsce. Dzięki temu spłaciłam całą wycieczkę.

M.D.: Może ma pani żyłkę do interesów?
B.M.: Szczerze mówiąc, niespecjalną. Ale wtedy nauczyłam się, że w podróży nie można wszystkiego perfekcyjnie zaplanować. Jest ryzyko, jest przygoda! Odwagi w podejmowaniu wyzwań przez lata uczyła mnie też Australia. Ale w jeszcze większym stopniu moja mama. Niedawno skończyła 91 lat, a wciąż jest w niej ciekawość świata. Na swoje 80. urodziny zaprosiłam ją do Australii.

M.D.: Przyjechała?
B.M.: Oczywiście. Nie mogłam jej przekonać, żeby nie targała ze sobą plecaka. Miała już kłopoty z chodzeniem, więc na lotnisku przygotowałam jej wózek inwalidzki. Mówiłam: „Mamo, przecież na wózek plecaka nie zabierzesz!”. Przez całe życie podróżowała, głównie do Indii. Miała odruch, że bez plecaka ani rusz. Mam to po niej w genach.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-03-25 13:42

    Szkoda ze moja babcia nie ma takiego podejścia do swojego życia na emeryturze.

  • Do moderacji
    2011-03-13 18:25

    Też bym chciała mieć taką Babcię. Pani Barbara jest po prostu super. Pozdrawiam i życzę dalszych przygód :-)

  • Do moderacji
    2011-03-12 11:36

    Super rozmowa, a Babci książki znakomite!!! Pozdro :-)

  • Do moderacji
    2011-03-11 08:34

    Podziwiam i pozdrawiam!:) Polecam również bardzo fajne książki Babci...:)

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się