​Człowiek potrafi przystosować się do prawie każdych warunków. Karaluchy mają wielokrotnie wyższą wytrzymałość na promieniowanie radioaktywne. Ale to malutkie zwierzątko zawstydziło wszystkich swoimi zdolnościami do przetrwania. Jako jedyne wytrzyma w kosmicznej próżni, można je zamrozić, ugotować, a ono i tak wytrzyma.

Niesporczaka, bo tak nazywa się to stworzenie, zobaczymy jedynie pod mikroskopem. Jako jego odkrywcę podaje się często wynalazcę mikroskopu, Antoniego van Leeuwenhoeka. Miał go po raz pierwszy zobaczyć w osadzie na rynnie w 1702. Wytrzymałość tych organizmów jest imponująca, naukowcy spotykali je w najróżniejszych rejonach, nawet takich jak wierzchołki Himalajów czy lodowe pustynie kół podbiegunowych. Co więcej, potrafiły przetrwać w zupełnym zamrożeniu, ugotowaniu, a nawet bardzo wysokim promieniowaniu. To jedyne organizmy, które powróciły z “wycieczki” w kosmos i przetrwały nie tylko zero absolutne, ale i promieniowanie kosmiczne.
 

Ostatnio niesporczak znów stał się sławny. Wszystko z powodu badań naukowców z University of North Carolina, którzy zbadali jego DNA. Okazało się, że aż 17,5 % cudzych genów. W przypadku bakterii i innych mikroorganizmów często dochodzi do tego, że podczas kopiowania DNA pojawi się “gość” z innego organizmu. U niesporczaka jest tego jednak wyjątkowo dużo. Według naukowców możliwe, że właśnie to jest klucz do zrozumienia tajemnicy jego niesamowitych zdolności przetrwania. Co więcej, otwiera to drogę do innego myślenia o ewolucji, gdzie gatunki zmieniały się nie tylko w obrębie własnych rodzin, ale i wymieniały się cechami z innymi gatunkami. 
 

Źródło: National Geographic News