Canis lupus, czyli wilk

18 grudzień 2009
Canis lupus, czyli wilk
 

Król Wilk

Król Wilk – inteligentny, silny i wytrzymały drapieżnik, prawdziwy władca dzikiej przyrody wielkich kompleksów leśnych. Nie biega i nie wałęsa się po lesie jak np. pies, bo najchętniej leniuchuje lub bawi się, a na polowanie wyrusza tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest głodny lub musi nakarmić młode. Tropi ofiarę wytrwale i potrafi gonić ją godzinami, gdyż jego siła tkwi w niezwykle wytrzymałych nogach. Zresztą całe jego ciało, mięśnie, szkielet i zmysły są doskonale przystosowane do długotrwałego tropienia i skutecznego zabijania. Jest zwinny, szczupły, wręcz żylasty, o sierści płowej w odcieniach od szarego, rudawego po brąz, choć bywa też czarny lub biały. Waży do 60 kg i chociaż nie jest wśród drapieżników imponująco duży, gdyż osiąga długość do 130 cm, a wysokość do 85 cm, to poluje na dużych roślinożerców i potrafi dopaść je po skutecznej pogoni, nawet na dystansie 21 km. Znakomity węch pozwala mu wyczuć zdobycz z odległości kilku kilometrów i na dodatek rozpoznać, w jakiej jest kondycji, czyli, czy może stanowić tzw. „łatwy kąsek”. Poluje stadnie, ustalając „strategię” i stosując różne sztuczki, które świadczą o jego inteligencji. Np. stara się zmusić ofiarę do ucieczki w dół, gdyż wtedy ma szansę szybciej ją dopaść. Gdy dopadnie, rozszarpuje ostrymi jak sztylety kłami, a jego szczęki, zaopatrzone w niezwykle silne mięśnie, zaciskają się niczym imadła. Zjada wszystko, łącznie z racicami, pozostawiając jedynie zawartość żołądka – jednorazowo do 10 kg mięsa, a całą resztę zakopuje „na później”. Często jednak, gdy nie uda się polowanie, głoduje przez wiele dni. Ma wzrok przystosowany do tropienia o zmroku i dlatego widzi bardziej monochromatycznie i nie do końca ostro w dzień. Gdy więc zdarzy się, że spotkamy w lesie wilka, który się nam przygląda nie uciekając, to wiedzmy, że próbuje on ustalić, z czym ma do czynienia i jak powinien się zachować.

 

Występowanie

Zasięg występowania wilków jest szeroki, począwszy od Europy, przez północną i środkową Azję, po znaczną część Ameryki Północnej. W centralnej i wschodniej Europie występuje jeden gatunek Canis lupus lupus. Populacje: apenińska i iberyjska, do których zaliczają się wilki włoskie i hiszpańskie różnią się od naszych wielkością – są drobniejsze. Wilki białe i czarne spotkać można na północnym wschodzie np. na Syberii. W Polsce północno-wschodniej i w Karpatach występuje najwięcej wilczych skupisk, a tereny kontrolowane przez jedną watahę mają przeciętnie 250-300 km kwadratowych na obszarach nizinnych. W górach trochę mniej. Każda wilcza wataha sama wyznacza wielkość swego terytorium, którego zresztą broni z wielką determinacją.

 

 

Styl życia

Wilki są zwierzętami stadnymi i większość życia spędzają w grupie rodzinnej zwanej watahą. Przewodzi jej płodna samica, wadera, i jej partner, basior. Reszta „stada” to dzieci tej pary i dzieci wadery z poprzednich miotów. Gdy na początku maja rodzi się od 3 do 8 szczeniaków matka nie opuszcza ich przez cztery tygodnie, karmiąc wyłącznie mlekiem, a basior i starsze potomstwo polują. Ich odpowiedzialność za wykarmienie wadery i najmłodszych członków rodziny jest godna podziwu. Polują nocą, najczęściej w podgrupach i połykają jak najwięcej mięsa, by po powrocie do nory podzielić się nim z młodymi. Zwracają dla nich pokarm prosto z żołądków, a szczeniaki, w akcie wdzięczności, wylizują im pyski. Jesienią wataha poluje już wspólnie, ale te najmłodsze i niedoświadczone niewiele pomagają – mają się głównie nauczyć, jak to się robi. Polowanie to zarówno dla nich, jak też dla dorosłych osobników ciężka praca. Dlatego preferują potem pełne lenistwo, urozmaicone harcami we własnym gronie. Jako zwierzęta stadne potrafią świetnie porozumiewać się ze sobą za pomocą wycia i „gestów”, a raczej zamanifestowania odpowiedniej postawy. Przywódca watahy, czyli ojciec rodziny dyscyplinuje potomstwo, stając na wyprostowanych nogach, z odpowiednio uniesioną głową i poziomo ustawionym ogonem. Natomiast wilcza młodzież lub obcy osobnik, który chce się przyłączyć do grupy, wyrażają swe poddaństwo lub proszą o akceptację przyjmując pozycję szczeniaka: podkulony ogonek, położone uszy, przewrót na grzbiet i pokazanie brzuszka. A np. w trakcie walki zwyciężony osobnik podstawia rywalowi najwrażliwszą i najłatwiej ulegającą zranieniu część swego ciała – gardło. Jest to znak poddania się, po którym wilk dominujący odstępuje od dalszej walki. Więzy rodzinne są silne i utrzymują się przez dłuższy czas, a starsze rodzeństwo, mimo że dojrzałe płciowo, nie rozmnaża się dopóty, dopóki nie opuści rodzinnej watahy, lecz pomaga rodzicom w wychowywaniu następnego pokolenia. W naturalnym środowisku nie stwierdzono również, by np. chore potomstwo zostało zabite lub opuszczone, co zdarza się w niewoli.

 

Wilki kiedyś i dziś

Nasi praprzodkowie podbierali wilkom szczeniaki z nor i udomawiali je. Działo się to 200 tys. lat temu, w różnych miejscach kuli ziemskiej. Wilki mają długą historię ewolucyjną i funkcjonują w środowisku o wiele dłużej niż my. Ale zdarza się im upolować zwierzęta gospodarskie, co sprawia, że stały się znienawidzone przez człowieka. W XX w. tępiono je bezwzględnie i np. w Polsce w 1973 r. odnotowano jedynie 105 osobników. A tymczasem przyroda pozbawiona tych drapieżników zaczęła się rozregulowywać. Człowiek polując na jelenie, sarny czy dziki, by zadowolić swój honor myśliwego, zabija tylko duże i silne osobniki, co prowadzi do skarłowacenia populacji tych zwierząt. Wilki natomiast wzmacniają ją, gdyż dopadają słabe i chore zwierzęta. Ograniczają też liczebność kopytnych w lasach, co okazało się zbawienne, gdyż ich nadmierna ilość grozi zniszczeniem leśnej roślinności. Znakomitym przykładem była sytuacja w amerykańskim Parku Narodowym Yellowstone, w którym roślinożercy, nie dziesiątkowani przez wilki, doszczętnie wyniszczyli zadrzewienia nad rzeką Lamar. W latach 90. XX w. zrozumiano, jak bardzo drapieżniki te potrzebne są w ekosystemie leśnym i jak wielki wpływ mają na jakość i ilość populacji dużych ssaków kopytnych. W Polsce w 1998 r. wpisano je na listę gatunków chronionych, a od 2000 r. zaczęto je monitorować. W 2001 r. doliczono się 560 osobników a ostatnio już 700.

Bibliografia:
Wojciech Mikołuszko, "Król wilk", National Geographic, nr.10 2009, s.32-43
Agnieszka Budo, wywiad z Sabiną Pierużek-Nowak, National Geographic, nr.7 2008
"Encyklopedia Przyrody", Muza, Warszawa 2001, s.166, 180-181

 

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-12-05 16:23

    Wierzę, ze spotkała Pani wilka, ja kiedyś jadać do Jeleniej Góry robiłam zdjęcia przez okno i o...dziwo zrobiłam zdjęcie całkiem przypadkowo wędrującemu wilkowi. Ponadto w latach 90 jechaliśmy autostradą a Katowic do Wrocławia i tez udało nam się zobaczyć wilka z bardzo bliska.. na jednym postojów, gdzie zatrzymał się samochód wiozący świnki.... wilk podszedł do samochodu, pewnie zwęszył zdobycz. Niestety nie miałam aparatu przy sobie a szkoda. Pozdrawiam czytających ten artykuł.

  • Do moderacji
    2011-09-19 19:10

    Mieszkam w Parzęczewie Łódzkie .. byłam dziś w lesie z moim małym czarnym pieskiem i spotkałam wilki . ; o nikt mi nie wierzy nigdzie nie ma dowodu że tu występują ... -,-\'

  • Do moderacji
    2010-04-08 12:03

    Zakopiec, nie na Bieszczadach, tylko w Bieszczadach! :-) Ja mimo wszystko zapraszam w Biesy, w pewnych okresach można spotkać całą masę wilków. Niezwykle inteligentne bestie...

  • Do moderacji
    2010-03-29 19:15

    Pozdrawiam. Fajny artykuł. Prawdziwi hodowcy (np owiec) powinni mieć do opieki nad stadem przykładowo owczarki podchalańskie, a nie burki co się zabiją o budę jak zobaczą wilka.

  • Do moderacji
    2010-02-13 08:59

    Zgadzam się z gościem. Na Bieszczadach czy w Tatrach niedźwiedzia możesz w ciągu roku spotkac ze 5-6 razy a wilka nie zobaczysz nawet raz. Podobnie z rysiami.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-02-08 23:42

    witam Wilki z tego co zaopserwowałem w televizji i internecie to najmądrzejsze drapieżniki na naszej planecie oprócz wilków podobaja mi się jeszcze Likaony bo też żyja w podobny sposób jednym z moich marzen jest na żywo zobaczyc wilka lub likaona w ich naturalnym środowisku pozdrawiam wszystkich miłośników przyrody :)

  • Do moderacji
    2010-01-24 21:14

    Wilki- ulubiony motyw w moich pracach malarskich na szkle i ceramice.

Autor

  • Agnieszka Budo

    Agnieszka Budo

    Redaktor National Geographic, dziennikarka, podróżnik, miłośniczka Bliskiego i Dalekiego Wschodu, a także Afryki. Każda wyprawa jest dla niej przygodą i sensem życia.

Ostatnio czytali

  • Maxi King
  • Andrej23
  • Wiesław M
  • zakopiec
  • nesto110786
  • Ukko
  • Szuder
  • mario_014
  • Jaco307
  • Camille_
  • marczer
  • Goslawa
  • marafi1
  • Arthur
  • KarolCiaa
  • recoleta
  • Bison86
  • gaba275
  • maraoba

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Sklep poleca

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się