Reklama

Spis treści:

  1. Słoma odchodzi do lamusa. Chemiczne sekrety watykańskiego pieca
  2. Ukryte sentencje i zaginane karty. Jak kardynałowie maskowali swoje pismo?
  3. Mongolia i Izrael w grze. Egzotyczne peryferia papieża Franciszka
  4. Posłuchaj całej rozmowy o kulisach konklawe

Świat pędzi naprzód, a wraz z nim zmieniają się nawet najbardziej konserwatywne rytuały. Choć Kaplica Sykstyńska wciąż pozostaje odcięta od świata zewnętrznego, to metody komunikacji kardynałów z wiernymi musiały przejść technologiczną metamorfozę. Dawne, zawodne systemy oparte na paleniu słomy ustąpiły miejsca precyzyjnym substancjom barwiącym. W najnowszym odcinku podcastu National Geographic dziennikarz i publicysta Marcin Dzierżanowski w rozmowie z Mateuszem Łysiakiem udowadnia, że za tradycyjną otoczką konklawe kryje się fascynująca ewolucja procedur i wielka rewolucja geograficzna.

Słoma odchodzi do lamusa. Chemiczne sekrety watykańskiego pieca

Przez wieki system informowania Rzymu o wyniku głosowania był prosty. Jeśli papieża nie wybrano, karty do głosowania palono z dodatkiem mokrej słomy, co dawało czarny dym. Jeśli wybór okazał się skuteczny – palono same karty, a nad dachem unosił się biały dym. W praktyce jednak dym bardzo często przybierał niejednoznaczny, szary kolor, wprowadzając zgromadzony na placu św. Piotra tłum oraz media w ogromną konsternację.

– W tej chwili dym jest czarny z dodatkiem chemikaliów specjalnych, barwiących dym, po to, żeby wierni widzieli, że dym jest czarny, czyli papież nie został wybrany – wyjaśnia Marcin Dzierżanowski. Dzisiejsze konklawe wykorzystuje nowoczesne wkłady chemiczne aplikowane do specjalnego, drugiego pieca zainstalowanego w Kaplicy Sykstyńskiej. Dzięki temu barwa sygnału jest wyrazista i nie pozostawia złudzeń. To fascynujący przykład tego, jak nowoczesna chemia uratowała jedną z najstarszych tradycji medialnych świata, eliminując ryzyko dymnych pomyłek.

Ukryte sentencje i zaginane karty. Jak kardynałowie maskowali swoje pismo?

Współczesne głosowanie nakazuje purpuratom wpisywanie nazwiska drukowanymi literami, aby nikt nie rozpoznał ich charakteru pisma. Jednak system zapewniania anonimowości przed laty wyglądał zupełnie inaczej i przypominał skomplikowaną grę kryptograficzną. Pełną, bezwarunkową anonimowość wprowadzono bowiem dopiero w latach 40. XX wieku. Wcześniej najważniejszą zasadą było to, aby nikt nie mógł zagłosować na samego siebie, co do dziś pozostaje surowo zakazane.

– Anonimowość częściowa była zapewniona: kardynał wpisywał sentencję jakąś – wyobrażam sobie, że to mógł być cytat z Pisma Świętego, ale nigdy nie zostało to ujawnione – i zaginał kartkę – zdradza publicysta. Dopiero w ściśle określonych sytuacjach kryzysowych lub przy konieczności weryfikacji liczby głosów komisja skrutacyjna mogła otworzyć specjalną zakładkę na karcie, powiązać sentencję z konkretnym autorem i sprawdzić, czy dany kardynał nie dopuścił się złamania reguł. Ten niezwykle skomplikowany system weryfikacji ostatecznie uproszczono, stawiając na całkowitą tajność i prostotę odczytu, w której trzech kolejnych kardynałów głośno weryfikuje każde zapisane nazwisko.

Mongolia i Izrael w grze. Egzotyczne peryferia papieża Franciszka

Ostatni wielki sekret współczesnego konklawe nie dotyczy jednak samych procedur, ale rewolucji personalnej, która na naszych oczach zmienia układ sił w Kościele. Tradycyjnie Kolegium Kardynalskie było zdominowane przez potężne, europejskie i włoskie stolice biskupie. Papież Franciszek postanowił jednak całkowicie zburzyć ten stary porządek.

W kościelnym języku mówi się o kreowaniu kardynałów z tzw. peryferii. Franciszek zaczął świadomie mianować purpuratów z miejsc, w których katolicy stanowią absolutną mniejszość, a geopolityczny wpływ Watykanu wydawał się znikomy. – Mamy dzisiaj pierwszego w historii kardynała z Mongolii. Nigdy wcześniej nikt nie mógł się spodziewać, że Mongolia będzie miała swojego kardynała. Mamy kardynała w państwie Izrael – punktuje Marcin Dzierżanowski.

Ta zmiana geograficzna sprawia, że współczesne frakcje i sympatie podczas wyborów nie opierają się już wyłącznie na tradycyjnym podziale Zachodu. Głos państw globalnego południa oraz najdalszych zakątków Azji staje się kluczowy, a aura tajemniczości wokół tego, kto wyjdzie z konklawe jako nowy papież, jest dziś większa niż kiedykolwiek wcześniej w historii.

Posłuchaj całej rozmowy o kulisach konklawe

Czy kinowe intrygi to tylko fikcja, a historyczne anegdoty o sprawdzaniu męskości papieży to jedynie złośliwe mity? Dlaczego przez stulecia kardynałowie woleli znosić głód i brak dachu nad głową, zamiast pójść na szybki kompromis? Rozmowę z Marcinem Dzierżanowskim poprowadził w maju 2025 roku Mateusz Łysiak z National Geographic Polska. Wideo z rozmową można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.

Video placeholder

Źródło: National Geographic Polska

Nasz ekspert

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.

Łukasz Załuski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...