Jan Paweł II odmienił oblicze Kościoła. Jego pontyfikat wciąż budzi emocje
Jan Paweł II nie tylko zredefiniował rolę papiestwa w zglobalizowanym świecie, ale stał się jednym z głównych architektów upadku komunizmu i pionierem dialogu międzyreligijnego. Jego pontyfikat w istotny sposób wpłynął na losy narodów, jednak papież Polak nie uniknął przy tym potknięć i kontrowersji, z którymi Kościół katolicki musi mierzyć się do dziś. Jak to się stało, że młody chłopak z niewielkich Wadowic stał się moralnym przywódcą milionów ludzi na całym świecie?

Spis treści:
- Wczesne lata życia, wojna i dojrzewanie powołania
- Duszpasterstwo w stalinowskiej Polsce
- Pontyfikat globalny
- Zamachy na życie głowy Kościoła
- Uznany za świętego
- Cień kryzysu nadużyć
Kiedy 16 października 1978 roku na balkonie rzymskiej Bazyliki św. Piotra padły słowa „habemus papam”, a świat usłyszał nazwisko kardynała Karola Wojtyły, ludzie zaniemówili. Wybór ten był niemałym zaskoczeniem dla globalnej opinii publicznej – na głowę Kościoła wybrano pierwszego od ponad czterystu lat papieża, który nie był Włochem. Mało tego, był to hierarcha pochodzący z kraju znajdującego się za żelazną kurtyną, głęboko w strefie wpływów Związku Radzieckiego. Choć w watykańskich kręgach kardynał z Krakowa cieszył się ugruntowanym szacunkiem, to dla szerokiej opinii publicznej i globalnych mediów pozostawał osobą niemal całkowicie anonimową.
Wczesne lata życia, wojna i dojrzewanie powołania
Karol Józef Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach. Był drugim synem i najmłodszym z trojga dzieci Karola Wojtyły, emerytowanego porucznika, i Emilii z Kaczorowskich.
Jego wczesne dzieciństwo szybko zostało naznaczone serią osobistych tragedii. Młody Karol wcześnie stracił matkę, a następnie brata. To przedwczesne zetknięcie się ze śmiercią najbliższych zrodziło w nim głęboką wrażliwość egzystencjalną i skłonność do refleksji nad kruchością ludzkiego życia. Poszukując oparcia, w 1940 roku zetknął się z mistycyzmem karmelitańskim i zaangażował się w młodzieżowe grupy Żywego Różańca.
Konspiracyjny opór kulturalny
II wojna światowa zastała go w Krakowie, gdzie studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Niemiecka okupacja przerwała jego akademickie marzenia, ale wyzwoliła w nim nowe pokłady aktywności. W czasach wojennych teatr przestał być jedynie formą spędzania wolnego czasu, a stał się swoistym frontem walki z okupantem – metodą na podtrzymanie ducha narodu.
Młody Wojtyła zaangażował się w tworzenie podziemnego Teatru Rapsodycznego, którego założycielem był Mieczysław Kotlarczyk. Promował on teatr słowa – formę artystyczną, w której to nie scenografia czy ruch, ale potęga ludzkiej mowy miała mieć najważniejsze znaczenie. W tym samym czasie Karol zaczął pisać wiersze i dramaty.
Kamieniołomy na Zakrzówku i praca w „Solvayu”
Aby uchronić się przed wywózką na przymusowe roboty do III Rzeszy i zdobyć legalne dokumenty, przyszły papież musiał podjąć pracę fizyczną. Zatrudnił się w krakowskich zakładach chemicznych „Solvay”. Przez pierwszy rok pracował w trudnych warunkach kamieniołomu na Zakrzówku. Następnie został przeniesiony do głównej fabryki na ulicy Zakopiańskiej 62, gdzie przydzielono go do oczyszczania wody dostarczanej do kotłów. Pracował tam do 1944 roku.
„Dlaczego nie ja?”
To wszystko – połączenie wymagającej pracy fizycznej, tajnej działalności artystycznej i narastającego terroru wojennego – doprowadziło do ostatecznego przełomu duchowego. 18 lutego 1941 roku zmarł na atak serca ojciec Karola. Zgon nastąpił w czasie, gdy młody Wojtyła był poza domem, co dodatkowo spotęgowało jego traumę i, jak się uważa, bezpośrednio wpłynęło na jego ostateczną decyzję o wstąpieniu do seminarium.
Zło i okropieństwa wojny rozprzestrzeniały się w błyskawicznym tempie. W 1942 roku, obserwując masowo ginących na frontach i w egzekucjach rówieśników, Karol nieustannie zadawał sobie dręczące pytanie egzystencjalne: „Tylu moich rówieśników ginie – dlaczego nie ja?”.
Odrzucając obiecującą karierę teatralną, zapukał do drzwi podziemnego seminarium duchownego, którym kierował krakowski metropolita, arcybiskup Adam Stefan Sapieha. To właśnie z jego rąk, 1 listopada 1946 roku, przyjął święcenia kapłańskie. Już następnego dnia młody ksiądz odprawił swoją mszę prymicyjną.
Duszpasterstwo w stalinowskiej Polsce
Po powrocie ze studiów w Rzymie w 1948 roku, ks. Wojtyła rzucił się w wir pracy duszpasterskiej w komunistycznej Polsce. Najpierw został skierowany do wiejskiej parafii w Niegowici koło Gdowa, jednak wkrótce trafił do parafii św. Floriana w Krakowie.
W czasach narastającego stalinowskiego terroru, gdy aparat bezpieczeństwa dążył do całkowitej laicyzacji społeczeństwa i zniszczenia struktur kościelnych, młody wikary wypracował specyficzne metody pełnienia posługi. Zainicjował potężny ruch duszpasterstwa środowisk akademickich. Organizował kółka studyjne analizujące zawiłości „Summy Teologicznej” św. Tomasza z Akwinu, prowadził spotkania kolędowe i inscenizacje Misteriów Męki Pańskiej.
Jego największą innowacją było jednak wyjście z religią poza mury kościoła. Wojtyła rozwinął tak zwane duszpasterstwo turystyczne, realizowane podczas pieszych lub narciarskich wędrówek w malowniczych okolicach Krakowa, Wadowic i Zakopanego. Ksiądz odprawiał dla studentów polowe msze, często używając złączonych nart lub odwróconego kajaka jako ołtarza. Z parafii św. Floriana formalnie odszedł w listopadzie 1951 roku, jednak duszpasterzem akademickim pozostał aż do 1958 roku.
Biskup i intelektualista z bloku wschodniego
To właśnie wtedy, podczas kolejnego spływu kajakowego ze studentami, dotarła do niego wiadomość o mianowaniu go biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej. Został tym samym najmłodszym biskupem w ówczesnej Polsce. Sześć lat później, w 1964 roku, awansował na stanowisko arcybiskupa Krakowa, a w 1967 roku papież Paweł VI podniósł go do godności kardynała.

Jednak tym, co w największym stopniu ukształtowało go jako przyszłego przywódcę Kościoła, był jego wkład w prace Soboru Watykańskiego II. Biskup Wojtyła szybko zwrócił na siebie uwagę purpuratów z całego świata jako błyskotliwy intelektualista. Miał swój wkład w opracowanie dwóch najistotniejszych dokumentów soborowych, które zdefiniowały współczesne oblicze Kościoła: „Deklaracji o wolności religijnej” i „Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym”.
Pontyfikat globalny
Konklawe z października 1978 roku uczyniło z Karola Wojtyły Jana Pawła II. Szybko udowodnił on, że nie zamierza być „więźniem Watykanu”, stając się papieżem-pielgrzymem, który odbył ponad sto podróży zagranicznych, docierając na wszystkie kontynenty.
Demontaż komunizmu
Najpotężniejszym geopolitycznym skutkiem jego pontyfikatu był istotny wpływ na upadek Związku Radzieckiego i całego bloku wschodniego. Impulsem, który przyczynił się do zawalenia systemu, była pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do komunistycznej ojczyzny, która rozpoczęła się 2 czerwca 1979 roku. Papież odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kraków, Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice, Oświęcim oraz Nowy Targ, za każdym razem gromadząc niewyobrażalne tłumy wiernych. Kulminacyjnym momentem tej wizyty była historyczna homilia wygłoszona na placu Zwycięstwa w Warszawie.
Papież dokonał rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej – obalił barierę psychicznego strachu. Komunistyczna propaganda twierdziła, że wierzący są znikomym marginesem, tymczasem miliony Polaków, stając ramię w ramię na placach swoich miast, nagle dostrzegły swoją siłę.
Zburzenie religijnych murów
Jan Paweł II przeszedł do historii również jako wielki ekumenista i budowniczy mostów między religiami. Wcielał w życie soborowe aggiornamento, uznając, że otwartość umysłu i serca wobec innych wyznań jest obowiązkiem Kościoła katolickiego. 13 kwietnia 1986 roku, Jan Paweł II przekroczył próg Synagogi Większej w Rzymie, stając się pierwszym od czasów św. Piotra papieżem odwiedzającym żydowską świątynię. To właśnie wtedy, odwołując się do nauczania św. Pawła zawartego w Liście do Rzymian, wypowiedział historyczne słowa o Żydach jako „naszych starszych braciach w wierze”. Podkreślił tym samym, że wybranie Izraela przez Boga wciąż trwa i stanowi dla Kościoła fundamentalną więź teologiczną.
Zaledwie pół roku później, 27 października, wraz z przywódcami wielkich religii modlił się w Asyżu, mieście św. Franciszka, o pokój na świecie. Jan Paweł II przekonywał, że prawdziwy pokój nie rodzi się z politycznych przetargów i kompromisów przy stołach negocjacyjnych, ale z przemiany ludzkiego serca, a narzędziem tej przemiany jest modlitwa. 31 października, już po powrocie do Rzymu, wygłosił przemówienie do przedstawicieli religii niechrześcijańskich zatytułowane: „Religie posiadają moc kierowania ludzkimi sercami”.
Podczas pielgrzymki, która wiodła przez Grecję, Syrię i Maltę (od 4 do 9 maja 2001 roku), zapisał się na kartach historii jako pierwszy papież, który odwiedził meczet. W Damaszku, na znak szacunku, zdjął buty i wszedł do potężnego Meczetu Umajjadów, aby pomodlić się przy znajdującym się tam grobie św. Jana Chrzciciela.
Zamachy na życie głowy Kościoła
Jako jedna z najbardziej wpływowych osobistości XX wieku, Jan Paweł II padł ofiarą dwóch bezpośrednich zamachów i kilku udaremnionych spisków.
13 maja 1981 roku

Podczas audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra w Rzymie, o godzinie 17:19, papieża postrzelił turecki zamachowiec Mehmet Ali Ağca. Jak wynikało z ustaleń śledczych, Jan Paweł II cudem uniknął śmierci. Na chwilę przed oddaniem strzału, Ali Ağca mierzył w jego głowę. W tamtym momencie papież schylił się jednak do małej dziewczynki, którą wziął na ręce. Zamachowiec nie miał czystej pozycji strzeleckiej, więc opóźnił strzał.
Pociski trafiły w brzuch, prawy łokieć i palec wskazujący lewej ręki. Operacja w poliklinice Gemelli trwała 6 godzin.
12 maja 1982 roku
Rok po wydarzeniach na Placu Świętego Piotra Jan Paweł II odbył dziękczynną pielgrzymkę do sanktuarium w Fatimie. Tam doszło do drugiego ataku. Hiszpański ksiądz, Juan María Fernández y Krohn, rzucił się na papieża z bagnetem i zdołał go lekko zranić.
Uznany za świętego
W 1992 roku u papieża zdiagnozowano postępującą chorobę Parkinsona. Wbrew sugestiom i spekulacjom Jan Paweł II nie ustąpił z pełnionej funkcji, nawet po przeprowadzonej w lipcu tego samego roku operacji usunięcia guza na jelicie grubym.
W lutym 2005 roku zaczął podupadać na (i tak już wątłym) zdrowiu. Początek końca nastąpił 31 marca, gdy podczas modlitwy u Jana Pawła II wystąpiły silne dreszcze i wysoka gorączka. Papież Polak zmarł 2 kwietnia 2005 r. o godzinie 21:37. Został pochowany w Grotach Watykańskich, w tej samej niszy, w której wcześniej spoczywał Jan XXIII. W 2011 roku, tuż przed beatyfikacją, trumnę wyjęto z podziemi i przeniesiono do Kaplicy św. Sebastiana.

1 maja 2011 roku, po uznaniu cudu uzdrowienia francuskiej zakonnicy Marie Simon-Pierre Normand z zaawansowanej choroby Parkinsona, Jana Pawła II ogłoszono błogosławionym. Kanonizacja odbyła się 27 kwietnia 2014 roku. Cudem wybranym do ogłoszenia go świętym było nagłe i niewytłumaczalne medycznie uzdrowienie Kostarykanki Floribeth Mory Diaz z tętniaka mózgu.
Cień kryzysu nadużyć
Mówiąc o pontyfikacie Jana Pawła II, nie można przemilczeć bolesnego tematu, który w dyskursie publicznym do dziś bywa źródłem najgorętszych polemik. Mowa o oskarżeniach dotyczących niewłaściwych reakcji instytucji kościelnych (w tym samego papieża) na przypadki wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych.
Marcial Maciel Degollado
Pierwszym jest sprawa Marciala Maciela Degollado, meksykańskiego założyciela zgromadzenia Legionistów Chrystusa. Pod fasadą charyzmatycznego lidera stworzył on wokół siebie zamkniętą strukturę, którą wykorzystywał do molestowania dzieci i dorosłych mężczyzn, zasłaniając się pseudoreligijną retoryką „ojcostwa duchowego”.
Przez całe dekady, pomimo napływających do Rzymu wewnętrznych zgłoszeń od ofiar, cieszył się on ochroną najważniejszych purpuratów. Jan Paweł II wielokrotnie na audiencjach publicznych określał Maciela jako „wzór dla młodych” i „prawdziwego apostoła nowej ewangelizacji”. Należy jednak podkreślić, że wtedy jeszcze zarzuty wobec Dogollado nie zostały przez Watykan uznane za udowodnione.
Theodore McCarrick
Drugim szeroko omawianym przypadkiem jest ścieżka kariery amerykańskiego kardynała Theodore’a McCarricka. Wydany po latach raport jasno definiuje go jako seksualnego drapieżnika oraz patologicznego kłamcę, który przez dekady bezkarnie oszukiwał media, biskupów i sponsorów finansujących jego globalne podróże.
Kiedy pojawił się pomysł nominowania McCarricka na arcybiskupa Waszyngtonu, kardynał Nowego Jorku, John O'Connor, wysłał do Rzymu ostrzeżenie. Zalecił zablokowanie tej kandydatury ze względu na pogłoski o niestosownym prowadzeniu się nominowanego.
Papież początkowo posłuchał rad O’Connora. Zdesperowany McCarrick napisał wówczas żarliwy i w całości kłamliwy list do sekretarza papieskiego, biskupa Stanisława Dziwisza, deklarując swoją niewinność. Jan Paweł II uwierzył kłamcy.
Źródło: National Geographic Polska
Szukasz inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Artur Białek
Współpracownik National-Geographic.pl. Wcześniej związany m.in. z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. Pisał dla tytułów takich jak: „Kulisy Powiatu”, „AndroidNow” (gdzie pełnił także funkcję redaktora naczelnego) i „Bezpieczna Podróż”. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale bardziej z przypadku niż zamiłowania. Jego największą pasją są podróże, zwłaszcza do miejsc wysokich, stromych i skalistych. Niewiele brakuje mu do zdobycia Korony Gór Polski, ale jego ambicje sięgają dalej. Lepiej niż w otoczeniu betonu i wielkopłytowej zabudowy czuje się wśród drzew i gór, które są jego największą miłością (zaraz obok ekosystemów leśnych), a obiektyw jego aparatu woli architekturę zabytkową niż nowoczesną. Najbardziej interesuje go historia współczesna, jako ta najlepiej poznana i pozostawiająca najmniej znaków zapytania. Wszystkie zwierzęta uważa za równorzędnych mieszkańców Ziemi. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, w „National-Geographic.pl” pisze przede wszystkim o przyrodzie i historii. Zagorzały przeciwnik betonozy. Prywatnie opiekun dwóch wspaniałych gryzoni.

