„Pojechał dumnie, a wrócił w trumnie” – tak żartowali Polacy w maju 1956 r. na wieść o śmierci Bolesława Bieruta, przewodniczącego KC PZPR, która nastąpiła w Moskwie, gdzie był on gościem XX Zjazdu KPZR. Wtedy to zwrócono też uwagę na fakt, że Moskwa stała się śmiertelnie niebezpieczna dla wizytujących ją wasalnych dygnitarzy.
Przypomniano sobie, że w 1949 r. w stolicy ZSRR zmarł Georgi Dymitrow, sekretarz generalny Bułgarskiej Partii Robotniczej, a w 1953 r. po powrocie z Moskwy zmarł w Pradze przywódca czeskich komunistów, Klement Gottwald. „Najwierniejszym żołnierzem wielkiego Stalina w Polsce” miał dogłębnie wstrząsnąć referat Nikity Chruszczowa, demaskujący zbrodnie stalinizmu, wygłoszony na tymże zjeździe. Kremlowscy lekarze uznali chorobę Bieruta za „coś pomiędzy grypą a zapaleniem płuc”, natomiast Warszawka wiedziała swoje – został otruty! Radzieccy towarzysze usunęli główną przeszkodę, jaka stała na drodze wdrażania procesu destalinizacji w wasalnej Polsce! Nikita Chruszczow opowiadał: „ My byliśmy chorzy, ja byłem chory i Bierut był chory, leżeliśmy w łóżkach i stale do siebie telefonowaliśmy. Tylko ja byłem wtedy twardy, a on słabowity, więc ja wyzdrowiałem, a on umarł…”.Proste jak drut, tym bardziej, że 64-letni Bierut od lat cierpiał na miażdżycę, dolegliwości nerek i inne choroby. A sensacyjna wersja zakładająca, że zginął on z ręki Franciszka Mazura, członka Biura Politycznego PZPR i jednocześnie agenta radzieckich służb specjalnych, pozostaje wciąż jedynie nie sprawdzoną sensacją.
Tekst: Agnieszka Budo

Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg), ameryka...

Razem z ekipą BBC podążaj śladem dzikich zwierząt mieszkając...

20 maja OTOP zaprasza wszystkich do udziału w ustanawianiu h...

Rusza nowy projekt Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty - „Nie...
Każda śmierć osoby lub osób znanych jak katastrofa smoleńska budzi różne demony i ludzi uwielbiających sensację i plotki. Taki już je człowiek. Rzecz w tym by się takim łowcom sensacji nie da ogłupić.
fajny artykuł a dlaczego a dlatego że wiem to i owo i muszę przyznać że jest coś w tym co zostało tu napisane na temat śmierci i życia bieruta - kroniki filmowe to mój konik bo po prostu je uwielbiam - też to oglądałem... można sięteraz pośmiać z tego zakłamania i propagandy
To wydarzenie pamietam w miarę dokładnie. Lubiłem kino, a o telewizji wtedy u nas jeszcze nikt nie słyszał. Polska Kronika Filmowa nakreciła reportaż z uroczystości pogrzebowych Bieruta. Zaczynało sie to na lotnisku, gdzie wylądował samolot z Moskwy z trumną prezydenta. Bylismy na tym w kinie z całą klasą, a potem wychodząc z kina zorientowałem się, że biletierzy nie pilnuja wyjść. Zawróciłem więc na sale i obejrzałem całośc jeszcze raz. Akcja nie była ważna, najistotniejsze, to to, że glądałem film. W ten sposób obejrzałem go ze 20 razy.

Wszystko rozpoczęło się w 1968 roku, gdy amerykańscy strated...

Amerykańskim badaczom z Uniwersytetu w Los Angeles udało się...

Dwie wyspy na peryferiach ziemi zostały hojnie obdarowane pr...

Dla plemion zamieszkujących deszczowe lasy na indonezyjskiej...
Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg), amerykańscy 30-latkowie, to zagorzali backpackersi, wierzący w moc przyg...
Razem z ekipą BBC podążaj śladem dzikich zwierząt mieszkających w różnych zakątkach świata!
20 maja OTOP zaprasza wszystkich do udziału w ustanawianiu historycznego rekordu liczby osób obserwujących ptaki. W Ptasiej M...
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Dosłownie jak w tym starym polskim przysłowiu, pierwszego kwietnia padał na południu kraju śnieg i na przemian świeciło słońce. Plan jest jednak...
Cena: 49.90 zł
Cena: 90.00 zł
Cena: 9.90 zł
Cena: 68.00 zł
Cena: 74.00 zł
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.