To jedna z najpiękniejszych wsi w Polsce. Jest nazywana „żywym skansenem”
Latem tysiące turystów ruszają w Tatry, a Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie. W cieniu najpopularniejszego kurortu Podhala znajdują się jednak miejsca, które od dziesięcioleci zachowują swój niepowtarzalny charakter i stanowią cenne świadectwo historii regionu. Jednym z nich jest malownicza wieś słynąca z doskonale zachowanej drewnianej zabudowy oraz wyjątkowej tradycji corocznego mycia zabytkowych domów, dzięki której od pokoleń zachowują swój charakterystyczny wygląd.

Położony około 20 kilometrów na zachód od Zakopanego Chochołów od lat uznawany jest za jedną z najcenniejszych historycznych miejscowości Podhala. Wieś rozciąga się nad Czarnym Dunajcem, przy drodze prowadzącej w stronę granicy ze Słowacją, i niemal w całości zachowała tradycyjny układ zabudowy. Drewniane góralskie domy, ustawione wzdłuż głównej ulicy, tworzą jeden z najlepiej zachowanych zespołów architektury ludowej w Polsce. To właśnie dlatego Chochołów bywa nazywany żywym skansenem – w przeciwieństwie do muzeów pod gołym niebem, większość zabytkowych budynków wciąż pełni swoją pierwotną funkcję i pozostaje domem dla kolejnych pokoleń mieszkańców.
Chochołów to nie tylko żywy skansen. Historia wsi sięga XVI wieku
Chochołów należy do najlepiej zachowanych historycznych wsi w Polsce, a jej dzieje sięgają końca XVI wieku. Nazwa miejscowości wywodzi się od Bartłomieja Kluski Chochołowskiego, który otrzymał od króla Stefana Batorego prawo dziedzicznego sołectwa w nagrodę za udział w wyprawach wojennych przeciwko Moskwie. Przez kolejne stulecia wieś rozwijała się jako typowa osada podhalańska, zachowując charakterystyczny układ zabudowy, który do dziś stanowi jej największy wyróżnik.
Obecnie na terenie Chochołowa znajdują się 103 zabytkowe obiekty wpisane do rejestru zabytków, tworzące jeden z najcenniejszych zespołów drewnianej architektury ludowej w Europie. Większość domów ustawiono szczytem do drogi i frontem skierowanym na południe, a do części mieszkalnej pod kątem prostym dobudowano budynki gospodarcze. W efekcie powstał charakterystyczny układ zabudowy w kształcie litery „L”, typowy dla dawnego budownictwa podhalańskiego.
Chochołów wyróżnia jednak nie tylko architektura, lecz także żywa tradycja pielęgnowana przez mieszkańców od pokoleń. Każdej wiosny, przed Wielkanocą, drewniane ściany domów są dokładnie szorowane wodą z mydłem. Zabieg ten ma nie tylko znaczenie symboliczne, związane z przygotowaniami do świąt, ale również praktyczne – pozwala usunąć zabrudzenia, zabezpiecza drewno i sprawia, że zabytkowe budynki zachowują swój jasny, naturalny kolor. To właśnie dzięki tej tradycji Chochołów od lat zachwyca turystów charakterystycznym wyglądem drewnianych chałup, które – mimo że wiele z nich liczy ponad sto lat – sprawiają wrażenie znakomicie zachowanych. W przeciwieństwie do muzeów na wolnym powietrzu nie jest to jednak skansen w dosłownym znaczeniu. Zabytkowe domy nadal są zamieszkiwane, a wieś pozostaje żywą częścią Podhala, w której codzienność od lat splata się z historią.

Co warto zobaczyć w Chochołowie? Najciekawsze zabytki i atrakcje
Choć największą atrakcją Chochołowa pozostaje spacer wzdłuż głównej ulicy, przy której zachowały się dziesiątki zabytkowych drewnianych domów, warto zatrzymać się przy kilku obiektach szczególnie ważnych dla historii miejscowości. Jednym z nich jest słynna Chałupa z jednej jedli (nr 24), uznawana za jeden z symboli wsi. Według lokalnej tradycji jej frontową ścianę wykonano z pnia jednej ogromnej jodły ściętej na pobliskim Ostryszu (1023 m n.p.m.). Budynek reprezentuje charakterystyczny dla Podhala typ niewielkiej chałupy zdziarskiej, składającej się z jednej izby i sieni, stanowiąc cenny przykład dawnego budownictwa ludowego.
Zaledwie kilkaset metrów dalej znajduje się Chałupa Bafiów z 1798 roku, obecnie oddział Muzeum Tatrzańskiego. W jej wnętrzach można zobaczyć ekspozycję poświęconą Powstaniu Chochołowskiemu oraz tradycyjnemu życiu mieszkańców Podhala. Zachowano tu zarówno historyczne wyposażenie „czarnej izby”, w której koncentrowało się codzienne życie dawnych górali, jak i „białej izby”, przeznaczonej na święta i wyjątkowe okazje. Miłośnicy lokalnej historii powinni zajrzeć również do zagrody Blaszyńskich (nr 4), jednej z najstarszych we wsi. Dawniej mieściło się tu muzeum poświęcone ks. Wojciechowi Blaszyńskiemu, a dziś można zobaczyć tradycyjny układ podhalańskiego gospodarstwa z przełomu XIX i XX wieku.
Spacer po Chochołowie trudno zakończyć bez odwiedzenia monumentalnego kościoła św. Jacka, którego strzelista neogotycka sylwetka dominuje nad zabudową miejscowości. Świątynię wzniesiono w latach 1853–1873 z inicjatywy ks. Wojciecha Blaszyńskiego według projektu Feliksa Księżarskiego – architekta znanego również z projektu Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z jej budową wiąże się tragiczna historia, ponieważ fundator zginął przygnieciony spadającą belką tuż przed ukończeniem prac. Warto zajrzeć także do wnętrza kościoła, gdzie znajdują się m.in. obraz przedstawiający Powstanie Chochołowskie oraz ołtarze wykonane przez twórców związanych z zakopiańską Szkołą Przemysłu Drzewnego.
Ciekawym uzupełnieniem zwiedzania jest również Centrum Dziedzictwa Przyrodniczego „Muzeum Torfowisk”, prezentujące w nowoczesny, multimedialny sposób przyrodę torfowisk orawsko-nowotarskich oraz ich znaczenie dla lokalnego ekosystemu. Dzięki temu wizyta w Chochołowie nie ogranicza się wyłącznie do podziwiania drewnianej architektury – pozwala również lepiej zrozumieć historię, kulturę i przyrodę jednego z najbardziej wyjątkowych zakątków Podhala.

Szlak Powstania Chochołowskiego. Trasa prowadzi przez miejsca związane z historią Podhala
Warto dodać, że Chochołów zapisał się w historii Polski nie tylko dzięki wyjątkowej architekturze, lecz także wydarzeniom z 1846 roku. To właśnie tutaj wybuchło Powstanie Chochołowskie, nazywane przez miejscowych „poruseństwem”, będące częścią przygotowań do planowanego powstania narodowego przeciwko zaborowi austriackiemu.
Pod wodzą miejscowego wikarego ks. Leopolda Kmietowicza oraz organisty Jana Kantego Andrusikiewicza powstańcy rozbroili posterunki straży granicznej w Chochołowie i Witowie oraz zajęli komorę celną w Suchej Horze. Ich celem było dotarcie do Nowego Targu, a następnie połączenie z innymi oddziałami powstańczymi. Planów tych nie udało się jednak zrealizować – zryw został szybko stłumiony przez wojska austriackie wspierane przez część mieszkańców okolicznych miejscowości, a przywódcy trafili do więzień i odzyskali wolność dopiero po amnestii ogłoszonej w czasie Wiosny Ludów.
Pamięć o tych wydarzeniach do dziś jest obecna w krajobrazie regionu. W centrum Chochołowa stoi figura św. Jana Nepomucena ustawiona tyłem w stronę Czarnego Dunajca – zgodnie z lokalną tradycją ma przypominać o udziale mieszkańców tej miejscowości w tłumieniu powstania. Historię zrywu upamiętnia również Szlak im. Powstania Chochołowskiego, prowadzący przez jedne z najpiękniejszych zakątków Podhala. Trasa przeznaczona jest zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów, a w dużej części biegnie spokojnymi drogami polnymi i lokalnymi ścieżkami, z dala od najbardziej uczęszczanych szlaków turystycznych. Łączy Chochołów m.in. z Gubałówką, Poroninem, Bukowiną Tatrzańską i Niedzicą, prowadząc przez miejsca związane z historią regionu oraz liczne punkty widokowe.
Jednym z najciekawszych jest Ostrysz, czyli najwyższe wzniesienie tej części Pogórza Gubałowskiego, z którego rozciąga się panorama obejmująca zarówno Tatry, jak i Babią Górę. Szlak stanowi więc nie tylko pamiątkę po ważnym wydarzeniu historycznym, ale również ciekawą propozycję dla osób, które chcą poznać mniej oczywiste oblicze Podhala, z dala od zatłoczonych tras prowadzących do Zakopanego.
Źródła: PTTK, Visit Małopolska
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

