Reklama

Dieta owsiana może obniżyć „zły” cholesterol aż o 10% i wystarczy stosować ją przez dwa dni. Badanie z Uniwersytetu w Bonn poruszyło środowisko naukowe. Kluczową rolę mają odgrywać beta-glukany, czyli rozpuszczalny błonnik naturalnie występujący w ziarnach owsa.

Owsianka na cholesterol – mechanizm potwierdzony naukowo

Owsianka wyróżnia się na tle innych zbóż wysoką zawartością beta-glukanów. Te rozpuszczalne frakcje błonnika pokarmowego wiążą cholesterol w jelitach i ograniczają jego wchłanianie do krwi, co potwierdzają liczne badania. W praktyce prowadzi to do spadku stężenia cholesterolu całkowitego oraz LDL, czyli tzw. „złego” cholesterolu. Wiedzieli to nasi przodkowie: owsianka jest daniem, które towarzyszy ludzkości od nawet 5000 lat.

W randomizowanym badaniu Uniwersytetu w Bonn wykazano, że już dwudniowa dieta oparta na płatkach owsianych znacząco obniża poziom LDL – nawet o 10%, a efekt ten utrzymuje się przez kolejne tygodnie. Co ważne, poprawa profilu lipidowego wiązała się również ze wzrostem „dobrego” cholesterolu HDL oraz z korzystnym wpływem na ciśnienie krwi i masę ciała.

Jak jeść owies? Badacze sprawdzili, kiedy działa najlepiej

Badanie objęło 68 osób – kobiety i mężczyzn cierpiących na zespół metaboliczny związany ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na cukrzycę. Uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy. Jedna grupa przez dwa dni spożywała wyłącznie owsiankę – 300 gramów ugotowanych płatków owsianych dziennie z niewielkim dodatkiem owoców lub warzyw. Ich dzienne spożycie kalorii wynosiło zaledwie połowę zwyczajowej wartości.

Druga grupa (kontrolna) również stosowała dietę niskokaloryczną, ale bez owsa. Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy krótka, intensywna dieta owsiana przyniesie zauważalne efekty zdrowotne w porównaniu do diety kontrolnej.

Jakie zmiany zaobserwowano po dwóch dniach?

Po zaledwie 48 godzinach osoby na diecie owsianej odnotowały spektakularny spadek poziomu cholesterolu LDL. 10% to wynik znacznie wyższy niż w grupie kontrolnej. Dodatkowo uczestnicy stracili średnio 2 kg masy ciała, a ich ciśnienie krwi nieznacznie się obniżyło.

Prof. Marie-Christine Simon podkreśliła, że choć spadek LDL nie dorównuje działaniu nowoczesnych leków, jest to i tak istotna poprawa. Efekt ten utrzymał się przez sześć tygodni od zakończenia intensywnej diety.

Czy powinniśmy jeść tylko owies?

Okazuje się, że największe efekty ma dieta krótkoterminowa. W drugim etapie badania uczestnicy przez sześć tygodni spożywali codziennie 80 gramów owsa, bez dodatkowych ograniczeń dietetycznych. Efekty zdrowotne były zauważalnie mniejsze niż w przypadku dwudniowej diety.

Eksperyment pokazał, że wysoka dawka owsa połączona z ograniczeniem kalorii ma silniejszy wpływ na poziom cholesterolu i mikrobiom jelitowy niż długotrwała umiarkowana suplementacja. Zdaniem naukowców, powtarzanie intensywnej diety owsianej co sześć tygodni mogłoby mieć trwały efekt prewencyjny.

Kto powinien sięgać po owsiankę?

Przez swój wpływ na cholesterol, dietę opartą na owsiance poleca się szczególnie – co jasne – osobom zmagającym się z jego nadmiarem. To nie wszystko: według naukowców może być pomocna dla osób zmagających się z nadwagą, nadciśnieniem czy rodzinną historią chorób serca.

Owsianka jest produktem ogólnie bardzo dobrze tolerowanym, jednak u niektórych osób może powodować wzdęcia lub uczucie ciężkości (szczególnie przy gwałtownym zwiększeniu ilości błonnika w diecie). W przypadku celiakii lub nadwrażliwości na gluten należy wybierać certyfikowane produkty bezglutenowe. Osoby z poważnymi schorzeniami przewodu pokarmowego lub dietą o bardzo niskiej podaży błonnika powinny wprowadzać owsiankę stopniowo, najlepiej po konsultacji z dietetykiem.

Źródło: Nature Communications

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Reklama
Reklama
Reklama