Gdy brakuje owoców, te małpy zaczynają polować na mięso. Czy z nami było tak samo?
Zwolennicy tzw. diety carnivore często przekonują, że nasi prehistoryczni przodkowie żywili się niemal wyłącznie mięsem, co rzekomo miało gwarantować im doskonałe zdrowie. Najnowsze obserwacje dzikich kapucynek udowadniają jednak coś zupełnie odwrotnego. nasi przodkowie tak jak one nie jedli mięsa z wyboru – robili to, by nie umrzeć z głodu.

Kiedy w lesie brakuje owoców, kapucynki nie głodują biernie – zaczynają polować. Nowe badanie pokazuje, że te niewielkie południowoamerykańskie małpy sięgają po mięso jaszczurek i gryzoni właśnie wtedy, gdy pokarm roślinny staje się trudno dostępny. Naukowcy sugerują, że podobny mechanizm mógł kiedyś pchnąć ku mięsu także naszych przodków, którzy musieli przeżyć, gdy ciężkie zimy odbierały dostęp do warzyw – jesteśmy w końcu oportunistycznymi wszystkożercami.
Polowanie było więc aktem desperacji, jak u kapucynek, a mięsna dieta nie była optymalna dla zdrowia – ewolucyjna walka o przetrwanie wiązała się z ogromną śmiertelnością i bardzo krótkim życiem.
Zabijają tylko wtedy, gdy brakuje owoców
W prestiżowym czasopiśmie „PLOS One” opublikowano wyniki badań, w trakcie których zespół kierowany przez dr Susanę Carvalho i dr Noemi Spagnoletti przez ponad cztery lata (5000 godzin obserwacji) śledził zachowanie kapucynek w rezerwacie Fazenda Boa Vista w Brazylii. Naukowcy chcieli sprawdzić, co popycha te naczelne do zabijania.
Okazało się, że gdy w lesie brakuje pożywienia roślinnego, niewielkie, urocze małpki stają się bezwzględnymi drapieżnikami. Zarejestrowano niemal 450 przypadków pożerania mniejszych kręgowców. Głównym celem ataków były jaszczurki (43% upolowanej zdobyczy) i gryzonie (28%), ale w menu incydentalnie znalazły się też oposy, legwany i ptasie pisklęta. Badacze zauważyli również wyraźny podział ról – samce decydowały się na polowanie znacznie częściej, nierzadko biorąc na cel niebezpieczne ofiary, np. w węże.

Obalanie mitu diety carnivore
Kluczowym wnioskiem z badań jest fakt, że polowania nasilały się wyłącznie w okresach silnego niedoboru owoców i warzyw. Zdaniem naukowców stanowi to bezpośrednią analogię do zachowań wczesnych hominidów. Polowanie ratowało ich przed śmiercią głodową, gdy z otoczenia znikały rośliny dające życiodajną skrobię i cukry.
Mięso nie gwarantuje długiego życia
Co niezwykle istotne, kapucynki zjadały przede wszystkim mózgi i wnętrzności swoich ofiar, poszukując tkanek bogatych w tłuszcz. To kolejny cios w argumentację dzisiejszych miłośników diety carnivore, którzy idealizują steki z mięśni popijane wodą. W dzikiej naturze najbardziej pożądane były nie chude polędwiczki, lecz mocno kaloryczne narządy wewnętrzne. Co ważne, mięso w diecie naszych przodków miało dostarczyć energii i mikroelementów na tyle długo, by dany osobnik zdołał przekazać geny dalej. Nie gwarantowało mu jednak ani długowieczności, ani ochrony przed nowotworami czy chorobami serca.
Dzięki badaniom wiemy, że ekstremalne diety oparte wyłącznie na mięsie mogą być zgubne dla współczesnego człowieka, rujnując m.in. układ krążenia i mikrobiom jelitowy.
Czy to desperacja napędziła ewolucję?
– Polowanie na małe ofiary mogło być ważnym źródłem pożywienia dla ludzkich przodków w okresach niedoboru żywności, stanowiąc odskocznię do eksploatacji większej zdobyczy – tłumaczy dr Susana Carvalho.
Warto jednak pamiętać, że wśród naukowców nie ma zgody co do tego, jak istotną rolę mięso odegrało w naszej ewolucji. Część badaczy uważa jego kaloryczność za ważny motor zmian w kontekście budowy mózgu (to tzw. teoria drogiej tkanki). Inni argumentują, że jego udział we wczesnej diecie mógł być umiarkowany i nie zawsze dominujący. Podkreślamy – większa kaloryczność umożliwiająca rozwój mózgu miliony lat temu nie oznacza, że mięso wspiera jego pracę – to dwie odrębne sprawy.
Obserwacje kapucynek nie rozstrzygają ewolucyjnego sporu, ale dostarczają cennego spojrzenia. Pokazują, jak elastyczna bywa strategia żywieniowa naczelnych i jak środowiskowy nacisk – brak jadalnych roślin – może przesuwać zwierzęta w stronę mięsa. Im lepiej rozumiemy te mechanizmy u żyjących dziś krewnych człowieka, tym pewniej możemy stawiać pytania o to, co działo się z naszymi przodkami miliony lat temu.
Źródło: PLoS One, Nature, Colorado State University, Science News
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

