Lekarze dawali mu dwa lata życia. Stephen Hawking przeżył kolejne 55 i zmienił nasze myślenie o kosmosie
Stephen Hawking był brytyjskim naukowcem, który prowadził przełomowe badania w dziedzinie fizyki i kosmologii. Jego teorie dotyczące czarnych dziur legły u podstaw badań tych najbardziej ekstremalnych obiektów we Wszechświecie. Natomiast książki i programy telewizyjne profesora Hawkinga przyczyniły się do popularyzacji nauki i uczyniły ją bardziej przystępną dla szerokiego grona odbiorców. Chociaż naukowiec był ciężko chory, nigdy nie przestał żartować, a jego poczucie humoru było wręcz legendarne.

Spis treści:
- Inteligencka rodzina Hawkingów
- Wczesna edukacja Stephena
- Przeprowadzka do Cambridge
- Hawking – Lucasowski Profesor Matematyki
- Czarne dziury
- Miłosne życie Hawkinga
- Choroba i niepełnosprawność
- Stephen – popularyzator nauki i komediant
- Mierzenie się z kosmosem
Jeżdżący na wózku inwalidzkim i posługujący się komputerowym głosem Stephen Hawking był najbardziej rozpoznawalnym naukowcem współczesności. Jego życie, badania i on sam budziły fascynację ludzi na całym świecie przez dekady. Zwieńczeniem tej fascynacji była nagrodzona Oscarem kreacja aktorska Eddiego Redmayne’a w filmie „Teoria wszystkiego”.
Tytuł filmu nawiązywał do naukowej drogi Hawkinga, który spędził lata na poszukiwaniu jednej eleganckiej teorii opisującej cały Wszechświat. Naukowiec, mimo wyniszczającej choroby, był jednym z największych popularyzatorów nauki w historii, przekazując swoje idee milionom ludzi.
Inteligencka rodzina Hawkingów
Hawking urodził się 8 stycznia 1942 roku w Oksfordzie w Anglii. Dzień jego narodzin przypadł dokładnie w 300. rocznicę śmierci Galileusza, co przez lata było dla fizyka powodem do dumy. Zmarł w wieku 76 lat, dokładnie w 139. rocznicę urodzin Alberta Einsteina. Ten dzień, 14 marca, jest jednocześnie Światowym Dniem Liczby Pi.
Stephen był najstarszym z czworga dzieci Franka i Isobel Hawkingów. Przyszedł na świat w rodzinie intelektualistów. I to zaważyło na całym jego życiu. Matka Stephena dostała się na Uniwersytet Oksfordzki w latach 30. XX wieku, kiedy bardzo niewiele kobiet miało możliwość studiowania. Ojciec, szanowany badacz medyczny, również był absolwentem Oksfordu.
Ze wspomnień znajomych rodziny i kolegów ze szkoły Stephena wyłania się obraz intrygującej, choć nieco ekscentrycznej rodziny. W filmie dokumentalnym BBC jeden z kolegów z podstawówki mówił, że w rodzinie Hawkingów rozmawiało się w absolutnie naturalny sposób o rzeczach, o których w innych domach wstyd było nawet pomyśleć. Inny bliski przyjaciel rodziny opowiadał, że Hawkingowie często jedli obiad w ciszy, ponieważ każdy był pochłonięty lekturą książki.
Rodzinnym samochodem była stara londyńska taksówka, a ich trzypiętrowy dom w St Albans nieustannie wymagał remontu, który nigdy nie został w pełni ukończony. Hawkingowie trzymali także pszczoły w piwnicy i wytwarzali fajerwerki w szklarni.
Wczesna edukacja Stephena
W 1950 roku ojciec Hawkinga objął kierownictwo Oddziału Parazytologii w National Institute of Medical Research, a zimowe miesiące spędzał w Afryce, prowadząc badania. Chciał, aby jego najstarsze dziecko zostało lekarzem, lecz Stephen już w młodym wieku przejawiał zamiłowanie do nauki i obserwowania nieba.
W pierwszych latach swojej edukacji mały Hawking, choć uznawany za inteligentnego, nie był wybitnym uczniem. W pierwszej klasie St Albans School zajmował trzecie miejsce od końca pod względem wyników. Koncentrował się jednak na zainteresowaniach pozaszkolnych. Uwielbiał gry planszowe, a wraz z kilkoma bliskimi przyjaciółmi wymyślał własne. Jako nastolatek razem z kolegami zbudował z części pochodzących z odzysku komputer, który służył do rozwiązywania prostych równań matematycznych.
W wieku 17 lat Hawking rozpoczął naukę w University College na Uniwersytecie Oksfordzkim. Chciał studiować matematykę, ale uczelnia nie oferowała wówczas takiego kierunku. Zwrócił się więc ku fizyce, a w szczególności ku kosmologii.
Przeprowadzka do Cambridge
Jak sam przyznawał, nie poświęcał nauce zbyt wiele czasu. Później obliczył, że studiował średnio około godziny dziennie. Nie musiał jednak robić znacznie więcej. W 1962 roku ukończył z wyróżnieniem studia w dziedzinie nauk przyrodniczych, a następnie podjął studia doktoranckie z kosmologii w słynnym Trinity Hall na Uniwersytecie Cambridge. To właśnie Cambridge stało się dla niego domem aż do ostatnich chwil życia.

W 1968 roku Hawking dołączył do Instytutu Astronomii w Cambridge, a następne lata przyniosły przełom w jego pracy naukowej. W 1973 roku, wraz z G.F.R. Ellisem, wydał swoją pierwszą, mocno specjalistyczną publikację – „The Large Scale Structure of Space-Time” (Wielkoskalowa struktura czasoprzestrzeni).
Sześć lat później, w 1979 roku, wrócił na Uniwersytet Cambridge. Objał jedną z najbardziej zaszczytnych funkcji akademickich na świecie – profesurę na Katedrze Lucasowskiej matematyki, istniejącej nieprzerwanie od 1663 roku.
Hawking – Lucasowski Profesor Matematyki
Katedra została ufundowana przez angielskiego duchownego i polityka Henry’ego Lucasa. Pierwszym Lucasian Professor of Mathematics był Isaac Barrow. Po nim, w 1669 roku, stanowisko objął Newton (do 1702 roku). Stanowisko piastowało wielu najwybitniejszych naukowców swoich czasów, wśród nich m.in.:
- Charles Babbage – pionier informatyki, twórca koncepcji maszyny analitycznej;
- George Stokes – fizyk i matematyk, znany z prac nad dynamiką płynów;
- Joseph Larmor – fizyk teoretyk, pracujący nad elektrodynamiką;
- Paul Dirac – jeden z twórców mechaniki kwantowej, laureat Nagrody Nobla.
Dzięki temu posiadanie tytułu „Lucasian Professor” samo w sobie stało się swego rodzaju pieczęcią jakości. Sugeruje przynależność do linii najważniejszych umysłów w historii nauki.
Czarne dziury
W 1974 roku Hawking zyskał światową sławę naukową, wykazując, że czarne dziury nie zatrzymują informacji na zawsze, jak dotąd sądzono – materia może z nich wydostawać się w postaci promieniowania. Odkrycie to nawiązywało do wcześniejszych prac Rogera Penrose’a o powstawaniu czarnych dziur, z którym Hawking później współpracował, rozwijając te ustalenia w kontekście swoich badań nad początkiem Wszechświata.
Teoria promieniowania Hawkinga wywołała entuzjazm w środowisku naukowym. W wieku 32 lat został członkiem Royal Society, a później otrzymał m.in. Nagrodę Alberta Einsteina. Wykładał gościnnie w Caltechu oraz w Gonville and Caius College w Cambridge.
W 2015 roku, podczas konferencji w Szwecji poświęconej paradoksowi informacyjnemu czarnych dziur, zaproponował, że informacja o obiekcie wpadającym do czarnej dziury zostaje zapisana dwuwymiarowo na horyzoncie zdarzeń. Zasugerował, że czarne dziury mogą nie być więzieniami bez wyjścia, a informacja mogłaby nawet trafiać do innego Wszechświata.
Miłosne życie Hawkinga
Wspomniany w pierwszych zdaniach artykułu film „Teoria wszystkiego” został nakręcony na podstawie książki Jane Hawking, żony Stephena. Para poznała się podczas przyjęcia sylwestrowego w 1963 roku. Hawking poznał wówczas Jane Wilde. Zakochani pobrali się w 1965 roku. W 1967 roku urodził się ich syn Robert, a w 1970 roku córka Lucy. Trzecie dziecko, Timothy, przyszło na świat w 1979 roku.
W 1990 roku Hawking odszedł od Jane i związał się z jedną ze swoich pielęgniarek, Elaine Mason. Pobrali się w 1995 roku. Małżeństwo to nadwerężyło relacje Hawkinga z jego dziećmi, które twierdziły, że Elaine odizolowała od nich ojca. W 2003 roku pielęgniarki opiekujące się Hawkingiem zawiadomiły policję o podejrzeniach, że Elaine znęca się fizycznie nad mężem. Hawking zaprzeczył tym zarzutom, a policyjne dochodzenie zostało umorzone. W 2006 roku Hawking i Elaine wystąpili o rozwód.
W kolejnych latach fizyk miał ponownie zbliżyć się do swojej rodziny. Pogodził się z Jane, która ponownie wyszła za mąż. Wspólnie z córką Lucy opublikował także pięć powieści popularnonaukowych dla dzieci.
Choroba i niepełnosprawność
Hawking zachorował na stwardnienie zanikowe boczne (ALS, znane też jako choroba neuronu ruchowego) w 1963 roku, wkrótce po ukończeniu 21 lat, jeszcze podczas studiów w Cambridge. Lekarze dawali mu wówczas zaledwie dwa lata życia.
Choroba postępowała jednak znacznie wolniej, niż przewidywano. Stopniowo odbierała mu kontrolę nad mięśniami – najpierw utrudniała chodzenie i posługiwanie się rękami, aż w końcu zmusiła go do poruszania się na wózku inwalidzkim. Z czasem stracił też zdolność mówienia: po operacji tchawicy w 1985 roku, ratującej mu życie po ciężkim zapaleniu płuc, przestał mówić samodzielnie. Zaczął korzystać z syntezatora mowy, sterowanego początkowo ruchem dłoni, a w późniejszych latach – jedynie ruchem mięśnia policzka, gdy paraliż postępował coraz dalej. Mimo to Hawking żył z ALS przez 55 lat, prowadząc aktywną pracę naukową niemal do końca życia.
W pewnym sensie choroba pomogła mu stać się słynnym naukowcem. Przed diagnozą Hawking nie zawsze koncentrował się na studiach. „Zanim zdiagnozowano moją chorobę, byłem śmiertelnie znudzony życiem” – mówił. „Wydawało mi się, że nie ma niczego, co byłoby warte zrobienia”. Kiedy nagle uświadomił sobie, że może nie dożyć nawet uzyskania doktoratu, całkowicie poświęcił się pracy i badaniom.

W 2011 roku Hawking uczestniczył w testach nowego urządzenia przypominającego opaskę na głowę, nazywanego iBrain. Urządzenie zaprojektowano tak, aby „odczytywało” myśli użytkownika poprzez rejestrowanie fal elektrycznych. Następnie interpretował je specjalny algorytm – informował „The New York Times”. Urządzenie mogłoby stać się rewolucyjną pomocą dla osób cierpiących na ALS.
Stephen – popularyzator nauki i komediant
Hawking był nie tylko naukowcem, ale i niezwykle płodnym autorem, który potrafił przełożyć skomplikowaną fizykę na język zrozumiały dla milionów czytelników. Jego „Krótka historia czasu” z 1988 roku stała się globalnym bestsellerem, tłumaczonym na dziesiątki języków, mimo że sam autor żartował, iż niewielu czytelników dotarło do końca. Napisał też m.in. „Jeszcze krótszą historię czasu” oraz wspomniane wcześniej powieści dla dzieci, tworzone wspólnie z córką Lucy. Poza książkami angażował się w produkcje telewizyjne i dokumentalne, występując w programach popularnonaukowych i firmując swoim nazwiskiem projekty przybliżające widzom tajemnice kosmosu, czarnych dziur i natury czasu.
Stephen Hawking stał się też rzadkim przykładem naukowca, który z pełną świadomością i humorem wszedł do głównego nurtu popkultury. Pojawił się jako on sam w „Star Treku: Następne pokolenie”, gdzie zagrał partię pokera z Einsteinem i Newtonem. Użyczył głosu swojej postaci w „Simpsonach”, a w „Teorii Wielkiego Podrywu” regularnie żartował z bohaterów serialu, wcielając się w karykaturę własnej sławy. Chętnie godził się na takie występy, pokazując dystans do siebie i cięty, autoironiczny dowcip – potrafił żartować zarówno z własnej niepełnosprawności, jak i ze statusu ikony nauki. Ta otwartość na popkulturę, w połączeniu z niezwykłym poczuciem humoru sprawiła, że Hawking stał się rozpoznawalny daleko poza kręgami akademickimi, funkcjonując w świadomości publicznej jako pewnego rodzaju gwiazda świata nauki.
Mierzenie się z kosmosem
Stephen Hawking zmarł 14 marca 2018 roku w swoim domu w Cambridge. Wiadomość ta poruszyła zarówno środowisko naukowe, jak i ludzi zupełnie niezwiązanych z nauką. Fizyk teoretyczny i pisarz Lawrence Krauss w swoim wpisie na Twitterze porównał odejście Hawkinga do zgaśnięcia gwiazdy. Podkreślał, że przez 76 lat naukowiec mierzył się z kosmosem i uczył innych, co znaczy w pełni cieszyć się swoim człowieczeństwem.
Dzieci Hawkinga w wydanym oświadczeniu wyraziły głęboki smutek po stracie ojca, określając go jako wybitnego naukowca i niezwykłego człowieka, którego dorobek przetrwa na lata. Podkreśliły, że jego odwaga, upór, inteligencja i poczucie humoru inspirowały ludzi na całym świecie, przywołując jego słowa o tym, że sens Wszechświata tkwi w bliskich, których się kocha, i zapewniając, że będzie im go bardzo brakowało. Jeszcze w marcu 2018 roku ogłoszono, że prochy Hawkinga spoczną w Opactwie Westminsterskim, w sąsiedztwie grobów innych wielkich uczonych, takich jak Isaac Newton czy Karol Darwin.
2 maja 2018 roku, w czasopiśmie „Journal of High Energy Physics”, ukazała się jego ostatnia praca naukowa – „A smooth exit from eternal inflation?” (Łagodne wyjście z wiecznej inflacji?), przesłana do redakcji zaledwie dziesięć dni przed śmiercią uczonego. Artykuł, napisany wspólnie z belgijskim fizykiem Thomasem Hertogiem, kwestionował dotychczasowe przekonanie o nieskończonym rozszerzaniu się Wszechświata.
Chcesz znaleźć więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasza autorka
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Dziennikarka i pisarka zajmującą się tematyką popularnonaukową, głównie kosmosem. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, przygodę z mediami rozpoczęła ponad 20 lat temu w redakcji „Życia Warszawy”. Poza pisaniem o polskiej i światowej nauce na łamach „National Geographic” współpracuje m.in. z „Wysokimi Obcasami” i kilkoma magazynami premium. Współautorka trzech bestsellerowych książek: „Człowiek – istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Pracuje w Centrum Badań Kosmicznych PAN i współpracuje z polskim Obserwatorium Cerro Murphy w Chile (OCM), którym zarządza CAMK PAN.

