Reklama

Spis treści:

  1. Dzieciństwo w cieniu Dolomitów
  2. Od intelektualisty do pasterza ubogich
  3. Konklawe 1978
  4. „Obalenie” dworu
  5. Noc 28 września

Jan Paweł I zrezygnował z chłodnego dystansu i ostatecznie obalił kultywowany od wieków wizerunek papieża-władcy. W ten sposób położył podwaliny pod nowoczesny, duszpasterski styl swoich następców.

Dzieciństwo w cieniu Dolomitów

Albino Luciani urodził się 17 października 1912 roku we Włoszech. Dorastał w górskiej wiosce Forno di Canale (obecnie Canale d’Agordo), znajdującej się w dolinie otoczonej szczytami Dolomitów. Warunki, w których przyszły papież spędził dzieciństwo, stanowiły obraz ubóstwa włoskiej prowincji początków XX wieku, dodatkowo potęgowanego przez destrukcyjne skutki I wojny światowej. Jednak tym, co w największym stopniu zdeterminowało osobowość młodego Albino, była skomplikowana dynamika światopoglądowa, panująca w jego domu.

Jego ojciec, Giovanni Luciani, był sezonowym robotnikiem – murarzem zmuszonym do emigracji zarobkowej do Niemiec i Szwajcarii. W sensie politycznym deklarował się jako zagorzały socjalista i zdeklarowany antyklerykał. Jego pierwsza żona urodziła dwie głuchonieme córki i przedwcześnie zmarła. Pracując w Wenecji, Giovanni poznał Bartolomeę Tancon – kobietę o głębokiej, tradycyjnej wierze katolickiej. Zgodziła się ona na ślub z owdowiałym mężczyzną pod jednym: wszystkie dzieci z ich związku będą wychowywane w religii katolickiej.

Socjalistyczne poglądy ojca zaszczepiły w przyszłym biskupie Rzymu wrażliwość na krzywdę społeczną, wyzysk, prawa pracownicze i niesprawiedliwość. Gdy w 1923 roku dziesięcioletni Albino oświadczył, że pragnie wstąpić do niższego seminarium duchownego w Feltre, jego ojciec, ku zaskoczeniu wielu, wyraził na to zgodę. Podyktował mu jednak list, w którym zawarł słowa, stanowiące później drogowskaz dla całej kapłańskiej posługi Lucianiego: „Mam nadzieję, że kiedy zostaniesz księdzem, zawsze będziesz po stronie robotników, ponieważ sam Chrystus byłby po ich stronie”.

Od intelektualisty do pasterza ubogich

Kapłańska droga Albino rozpoczęła się w niższym seminarium w Feltre, a od 1928 roku wiodła przez Wyższe Seminarium Duchowne w Belluno. Co ciekawe, młody Luciani złożył podanie o przyjęcie do surowego zakonu jezuitów. Jednak rektor seminarium, biskup Giosuè Cattarossi, kategorycznie odrzucił tę prośbę, argumentując, że lokalna diecezja desperacko potrzebuje wybitnych kapłanów.

Święcenia i doktorat

Święcenia kapłańskie przyjął 7 lipca 1935 roku, w kościele pw. św. Piotra w Belluno. Jego przełożeni błyskawicznie dostrzegli jego przenikliwy intelekt. Został skierowany na specjalistyczne studia do Rzymu, na prestiżowy Papieski Uniwersytet Gregoriański. Obronił tam doktorat z teologii dogmatycznej.

Papież Jan Paweł I zmienił Watykan w 33 dni
Papież Jan Paweł I zmienił Watykan w 33 dni / fot. Anefo, Wikimedia Commons, CC0

Później służył krótko jako wikary w swoim rodzinnym Forno di Canale, po czym w 1937 roku został powołany na profesora i wicerektora seminarium w Belluno. Wykładał teologię dogmatyczną i moralną, prawo kanoniczne, a także historię sztuki sakralnej. W 1949 roku wydał swoją pierwszą książkę, zatytułowaną „Okruchy katechizmu”.

Biskup na rowerze

15 grudnia 1958 roku Jan XXIII mianował go biskupem diecezji Vittorio Veneto. Gdy nowo wybranemu papieżowi przedstawiono tę kandydaturę, ten miał stwierdzić: „Znam go. Ten człowiek sprawi mi radość”. Luciani przyjął sakrę biskupią 27 grudnia 1958 roku, osobiście z rąk Jana XXIII w Bazylice św. Piotra na Watykanie.

Jako ordynariusz, zamieszkał w okazałym biskupim zamku San Martino w Cenedzie, jednak swoje pokoje urządził w iście spartańskim stylu. Całkowicie zrezygnował z blichtru i zewnętrznych oznak dworskiej hierarchii. Zamiast w purpury, odziewał się niemal wyłącznie w czarną sutannę księdza. Znany z tego, że jeździł na rowerze i korzystał z komunikacji miejskiej, skracał dystans między urzędem a wiernymi.

W tym okresie ujawnił się w pełni jego niezwykły instynkt socjalny. Był prawdziwym obrońcą najsłabszych. Kiedy lokalny ośrodek dla dzieci z niepełnosprawnościami borykał się z kryzysem finansowym, biskup nie ograniczył się do wystosowania listu pasterskiego z apelem o datki. Nakazał natychmiastową sprzedaż części złota z podległych mu kościołów, a żeby dać osobisty przykład, w 1976 roku sprzedał swój własny złoty pektorał, który otrzymał w darze od Jana XXIII, a który wcześniej należał do Piusa XII.

Patriarcha Wenecji

15 grudnia 1969 roku Paweł VI podniósł go do rangi patriarchy Wenecji. Cztery lata później, 5 marca 1973 roku, został włączony do Kolegium Kardynalskiego. Stwierdzenie, że był uwielbiany przez mieszkańców, w żadnym wypadku nie będzie nadużyciem. Patriarcha, który „do pracy” jeździł tramwajem wodnym, przechadzał się bez obstawy i rozmawiał ze zwykłymi gondolierami czy zakonnicami, stał się lokalną ikoną.

We wrześniu 1972 roku Paweł VI odwiedził Wenecję. Na oczach ponad 20 tysięcy wiernych, zgromadzonych na placu św. Marka, papież zdjął swoją stułę i w symbolicznym, proroczym geście nałożył ją na ramiona całkowicie zdezorientowanego Lucianiego. Jak wspominał później Jan Paweł I: „Jeszcze nigdy się tak nie zaczerwieniłem!”.

To właśnie tam w pełni rozkwitł jego talent pisarski. Pisał regularnie dla dziennika „Il Gazzettino” i miesięcznika „Messaggero di Sant’Antonio”. Z jego felietonów powstała książka „Illustrissimi” – format absolutnie nowatorski. Kardynał pisał fikcyjne listy do historycznych, biblijnych i literackich gigantów. W korespondencji adresowanej m.in. do króla Dawida, Hipokratesa, św. Teresy z Lisieux czy Charlesa Dickensa, tłumaczył współczesne problemy.

Konklawe 1978

Po śmierci Pawła VI Kościół katolicki znajdował się w trudnym położeniu. Sobór Watykański II zburzył stary porządek, jednak radykalni tradycjonaliści wciąż nie mogli pogodzić się ze zmianami w liturgii. Zjeżdżający na konklawe kardynałowie wiedzieli, że czeka ich starcie dwóch wizji.

Albino Luciani nie był wymieniany w gronie tzw. papabili. Sam planował oddać głos na kardynała z Brazylii, Aloísio Lorscheidera.

„Niech Bóg wam wybaczy…”

Okazało się, że ani frakcja konserwatywna, ani reformatorska, nie może uzyskać wymaganej większości 2/3 głosów. Kardynałowie zaczęli szukać neutralnego kandydata, a Luciani doskonale wpisywał się w ten profil.

26 sierpnia 1978 roku, po zaledwie czterech głosowaniach, patriarcha Wenecji uzyskał większość głosów. Kiedy formalnie zapytano go, czy przyjmuje wybór, kierowany głębokim posłuszeństwem odpowiedział „tak”, jednak zaraz potem szepnął do purpuratów: „Niech Bóg wam wybaczy to, coście mi zrobili”. Decyzja, którą podjął w pierwszej minucie po wyborze, zszokowała historyków Kościoła. Jako pierwszy papież w historii przyjął podwójne imię: Jan Paweł.

„Obalenie” dworu

Mimo że na tronie Piotrowym zasiadał zaledwie przez 33 dni, zdążył wygłosić 11 homilii, przeprowadzić cztery audiencje generalne i odmówić pięć modlitw Anioł Pański. W tym ultrakrótkim czasie zdołał przeprowadzić potężną reformę semantyczną i symboliczną urzędu papieskiego, dekonstruując monarchiczny aparat, który narastał przez stulecia.

Jego cotygodniowe audiencje wprost łamały protokół. Zamiast odczytywać pompatyczne traktaty, Luciani zapraszał do siebie dzieci, m.in. chłopca z chóru, by na jego przykładzie tłumaczyć złożone kwestie teologiczne w formie przystępnej katechezy. Podczas jednej z nich, dedykowanej cnocie pokory, stwierdził otwarcie: „Nie wstydzę się czuć jak dziecko przed matką: wierzy się matce, ja wierzę Panu w to, co mi objawił”. To właśnie ewangeliczna pokora stała się symbolem jego pontyfikatu.

Noc 28 września

W czwartek 28 września 1978 roku, papież udał się do kaplicy na wieczorną modlitwę w towarzystwie swojego sekretarza, ks. Johna Magee z Irlandii. To właśnie wtedy poczuł ostry ból w klatce piersiowej. Jan Paweł I kategorycznie zabronił wzywania pomocy. Atak minął po kilku minutach, a papież udał się na spoczynek.

Następnego dnia, o godzinie 5:10, siostra Vincenza Taffarel i siostra Margherita Marin zastały papieża martwego. Jan Paweł I spoczął w Grotach Watykańskich, w ziemnym grobie przykrytym skromną płytą z białego marmuru. W 2022 roku został beatyfikowany.

Źródło: National Geographic Polska

Chcesz znaleźć więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Artur Białek

Współpracownik National-Geographic.pl. Wcześniej związany m.in. z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. Pisał dla tytułów takich jak: „Kulisy Powiatu”, „AndroidNow” (gdzie pełnił także funkcję redaktora naczelnego) i „Bezpieczna Podróż”. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale bardziej z przypadku niż zamiłowania. Jego największą pasją są podróże, zwłaszcza do miejsc wysokich, stromych i skalistych. Niewiele brakuje mu do zdobycia Korony Gór Polski, ale jego ambicje sięgają dalej. Lepiej niż w otoczeniu betonu i wielkopłytowej zabudowy czuje się wśród drzew i gór, które są jego największą miłością (zaraz obok ekosystemów leśnych), a obiektyw jego aparatu woli architekturę zabytkową niż nowoczesną. Najbardziej interesuje go historia współczesna, jako ta najlepiej poznana i pozostawiająca najmniej znaków zapytania. Wszystkie zwierzęta uważa za równorzędnych mieszkańców Ziemi. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, w „National-Geographic.pl” pisze przede wszystkim o przyrodzie i historii. Zagorzały przeciwnik betonozy. Prywatnie opiekun dwóch wspaniałych gryzoni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...