Zawrócili z powodu śliskich skał, a mimo to doszło do tragedii. 21-letni Polak zginął w Tatrach
Kolejna tragedia w słowackich Tatrach. W sobotę podczas zejścia z masywu Wysokiej zginął 21-letni Polak, który spadł około 150 metrów w eksponowanym terenie. Do wypadku doszło po tym, jak wraz z drugim taternikiem zrezygnował z dalszej wspinaczki z powodu śliskich warunków.

Ratownicy Górskiego Pogotowia Ratunkowego (HZS) podkreślają, że obaj Polacy podjęli decyzję o odwrocie jeszcze przed osiągnięciem celu. Niestety, podczas zejścia, w rejonie charakterystycznego odcinka grani zwanego Kogutkiem, jeden z nich stracił równowagę i runął w przepaść. To kolejny w ostatnich tygodniach śmiertelny wypadek z udziałem polskich turystów po słowackiej stronie Tatr Wysokich.
Tragiczny wypadek podczas zejścia z Wysokiej
Do tragedii doszło w sobotę, 25 lipca, w słowackich Tatrach Wysokich. Dwaj polscy taternicy byli wówczas w drodze na Wysoką (2547 m n.p.m.), czyli jeden z najbardziej wymagających szczytów słowackiej części Tatr. Choć droga na wierzchołek nie prowadzi znakowanym szlakiem turystycznym, od lat jest popularnym celem doświadczonych wspinaczy i osób poruszających się po eksponowanym, wysokogórskim terenie.
Tego dnia warunki okazały się jednak trudniejsze, niż początkowo zakładali. Według słowackiego Górskiego Pogotowia Ratunkowego (HZS) skały były śliskie, dlatego jeszcze przed osiągnięciem szczytu wspinacze podjęli decyzję o odwrocie. Do tragedii doszło podczas zejścia w rejonie Kogutka – charakterystycznego, wąskiego fragmentu grani prowadzącej na Wysoką. W pewnym momencie 21-letni mężczyzna stracił równowagę, poślizgnął się i spadł około 150 metrów stromym, skalnym zboczem. Upadek okazał się śmiertelny.
Na miejsce natychmiast zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Popradu wraz z ratownikami HZS. Jednak po dotarciu do poszkodowanego mogli oni jedynie stwierdzić zgon. Ciało młodego Polaka zostało przetransportowane do Starego Smokowca, gdzie przekazano je odpowiednim służbom. Drugi uczestnik wyprawy nie został ranny. W towarzystwie pracownika Chaty pod Rysami dotarł do lądowiska dla śmigłowców przy schronisku, skąd wraz z ratownikiem HZS został przewieziony do Starego Smokowca.
To kolejna tragedia z udziałem Polaków w słowackich Tatrach
Śmierć 21-letniego Polaka jest kolejnym tragicznym zdarzeniem z udziałem naszych rodaków po słowackiej stronie Tatr Wysokich w tym sezonie. 13 lipca podczas wspinaczki w rejonie Czarnego Szczytu zginął 40-letni Polak, który spadł około 200 metrów do Doliny Dzikiej, nazywanej również Wielką Zamarzłą Doliną. Jak informowało wówczas HZS, uczestnicy tej wyprawy poruszali się poza znakowanymi szlakami, w bardzo trudnym terenie i bez specjalistycznego sprzętu asekuracyjnego, w tym lin.
Oba zdarzenia pokazują, że nawet w środku lata wysokogórskie warunki potrafią być wyjątkowo wymagające. W najwyższych partiach Tatr Wysokich często utrzymują się płaty śniegu, a po opadach deszczu lub nocnych spadkach temperatur skały stają się wyjątkowo śliskie. Dodatkowym utrudnieniem jest eksponowany charakter wielu tras, gdzie nawet niewielki błąd może mieć tragiczne konsekwencje.
Ratownicy regularnie przypominają, że przed każdą wyprawą warto sprawdzić aktualny komunikat lawinowy i turystyczny, prognozę pogody oraz dostosować cel wycieczki do panujących warunków i własnych umiejętności. Szczególną ostrożność zalecają osobom planującym poruszanie się poza znakowanymi szlakami lub w terenie wymagającym wspinaczki, gdzie niezbędne są odpowiednie doświadczenie, sprzęt oraz umiejętność właściwej oceny ryzyka.
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

