Reklama

Jedzenie stało się jednym z najbardziej czytelnych barometrów zmian zachodzących we współczesnym świecie. W 2026 roku jego znaczenie w podróżowaniu widać wyraźnie – zarówno w klasycznych europejskich destynacjach (takich jak Wenecja czy Wybrzeże Amalfi, gdzie planowane są nowe luksusowe inwestycje hotelowe), jak i w miejscach dopiero budujących swoją renomę. Michelin zwraca uwagę nie tylko na renomowane restauracje, lecz także na dynamikę lokalnych rynków, kreatywność szefów kuchni i autentyczność doświadczeń.

To właśnie te czynniki zdecydowały o wyborze miast, które – zdaniem ekspertów – warto odwiedzić teraz, zanim zainteresowanie turystów przełoży się na trudniejszą dostępność i wyższe ceny. Wśród rekomendacji wysoko uplasowało się również jedno z miast w Polsce.

Top 3 kulinarne kierunki Michelin na 2026 rok

W tegorocznym zestawieniu Michelin na pierwszym miejscu znalazła się Wenecja, która wchodzi w 2026 rok w momencie wyraźnego przełomu. Miasto, od lat zmagające się z masową turystyką i kulinarnymi pułapkami, stoi u progu hotelowego renesansu, który może na nowo ukształtować jego gastronomiczną tożsamość. Planowane otwarcia luksusowych obiektów takich marek jak Orient Express, Cheval Blanc, Rosewood czy Airelles zapowiadają napływ znanych szefów kuchni i restauracji o ambicjach wykraczających poza klasyczne menu dla turystów. Choć dziś prawdziwie autentyczne miejsca (jak rodzinne bacari ukryte w zaułkach Cannaregio) wciąż są nieliczne, zmiany mają szansę podnieść ogólny poziom sceny kulinarnej miasta. Podobny proces zapowiadany jest na wyspie Giudecca, gdzie nowe inwestycje hotelowe mogą przyciągnąć bardziej świadomych smakoszy. Michelin podkreśla też, że zimowe miesiące pozostają najlepszym momentem na wizytę – są spokojniejsze, bardziej lokalne i sprzyjające rezerwacjom w najlepszych restauracjach.

Drugą pozycję zajęły Czechy, ale z wyraźnym zaznaczeniem: poza Pragą. Po raz pierwszy ogólnokrajowy przewodnik Michelin kieruje uwagę podróżnych ku regionom, które dotąd pozostawały w cieniu stolicy. Inspektorzy zwracają uwagę na kuchnię silnie zakorzenioną w sezonowości i lokalnych produktach – od ziemniaków i ryb słodkowodnych, po dzikie grzyby i zioła zbierane w lasach. Szczególnie wyróżnione zostały Morawy Południowe, cenione za krajobraz, winnice i nowoczesne interpretacje kuchni regionalnej, a także Karlowe Wary, gdzie elegancja uzdrowiska łączy się z coraz ciekawszą ofertą gastronomiczną. Michelin wskazuje, że najlepszy czas na odkrywanie Czech przypada między późną wiosną a wczesną jesienią, gdy lokalne targi i nadrzeczne miasta pokazują pełnię swojego kulinarnego potencjału.

Na trzecim miejscu uplasowały się Dolomity, dla których rok 2026 będzie momentem globalnej ekspozycji za sprawą Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Cortina d’Ampezzo. Michelin zauważa, że inwestycje w infrastrukturę i hotele już teraz wpływają na ambicje lokalnej gastronomii. Alpejska kuchnia Dolomitów coraz śmielej sięga po nowoczesne techniki, nie tracąc przy tym związku z lokalnymi produktami – w menu dominują gryka, sery górskie i speck, interpretowane na nowo przez szefów kuchni inspirowanych trendami spoza regionu. Choć zimą uwagę przyciągają spektakularne krajobrazy i olimpijska atmosfera, lato oferuje spokojniejszy rytm, łagodniejsze temperatury i większą różnorodność produktów. Michelin sugeruje jednak, by zaplanować wizytę możliwie wcześnie – zanim igrzyska na stałe zmienią tempo, ceny i charakter tego alpejskiego regionu.

Wrocław jako scena kulinarna, którą docenił Michelin

Wyróżnienie Wrocławia na czwartym miejscu w zestawieniu Przewodnika Michelin na 2026 rok to wyraźny sygnał, że miasto przestało być kulinarną „alternatywą”, a zaczęło funkcjonować jako pełnoprawna destynacja dla smakoszy. Inspektorzy zwracają uwagę przede wszystkim na wysoki i konsekwentny poziom nowoczesnej kuchni polskiej, rozwijanej przez młode, ambitne pokolenie szefów kuchni. Wrocławskie restauracje coraz śmielej sięgają po śląskie i dolnośląskie tradycje (jak pierogi, dziczyzna i techniki fermentacji), traktując je jednak nie jako folklor, lecz punkt wyjścia do precyzyjnych, współczesnych interpretacji.

W mieście działają obecnie 22 lokale ujęte w przewodniku Michelin, w tym trzy wyróżnione Bib Gourmand, co potwierdza, że jakość idzie tu w parze z przystępnością. Duży wpływ na dynamikę sceny gastronomicznej ma również młoda struktura społeczna – obecność licznych uczelni sprawia, że Wrocław pozostaje miastem żywym, otwartym na nowe idee i smaki. Kulinarne doświadczenia naturalnie splatają się tu z przestrzenią miasta: kawiarnie i winiarnie rozciągające się wzdłuż Odry nadają mu swobodny rytm, a okolice Rynku i Ostrowa Tumskiego oferują nie tylko zabytkową oprawę, lecz także autentyczną atmosferę. Michelin rekomenduje wizytę szczególnie późną wiosną oraz wczesną jesienią, gdy miasto jest najbardziej aktywne i najlepiej pokazuje, dlaczego warto je odwiedzić – zanim zrobi się o nim naprawdę głośno.

A jak przedstawia się pozostała część zestawienia? Otóż na liście najciekawszych miejsc do odwiedzenia w 2026 roku według Michelin znalazły się także takie miejsca, jak: Arabia Saudyjska, Kapadocja (Turcja), Prowincja Jiangsu (Chiny), Filipiny, Droga 66 (USA), Południe Ameryki, Floryda (USA), Boston (USA), Filadelfia (USA), Quebec (Kanada) oraz Vancouver (Kanada).

Źródła: CNN, Michelin Guide

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Sabina Zięba
Reklama
Reklama
Reklama