Zapomnij o wakacjach za granicą. „Niebiańska kraina” w Polsce rozkochała w sobie turystów
Roztocze od lat oczarowuje turystów z Polski i ze świata niepowtarzalnym krajobrazem, klimatem i historią. Dla wielu stało się miejscem, do którego wracają co roku. Czy to możliwe, że „małe Bieszczady” przebijają wakacje za granicą?

Spis treści:
- „Nieuleczalnie chorzy na Roztocze”. Co sprawia, że ludzie zakochują się w tej krainie?
- Dzika przyroda i sekrety II wojny światowej – niezwykłe oblicze Roztocza
- Roztoczański Park Narodowy i ukryte skarby regionu
Roztocze wyróżnia się spośród innych regionów Polski przede wszystkim walorami przyrodniczymi, kulturowymi i historycznymi. Pagórkowatym krajobrazem rozciąga się od Kraśnika aż po Lwów. W Polsce obejmuje części województwa podkarpackiego i lubelskiego. Oprócz lasów, oblanych słońcem pagórków i rzadkiej zabudowy jest tu także pewna magiczna, nieuchwytna cząstka. O największe atrakcje Roztocza spytaliśmy okolicznych mieszkańców i turystów.
„Nieuleczalnie chorzy na Roztocze”. Co sprawia, że ludzie zakochują się w tej krainie?
Dla miłośników sielanki, cykania świerszczy na wieczornym spacerze i niekończących się połaci zieleni Roztocze to istny raj. Czas płynie wolniej, zgiełk miasta nie zakłóca swobodnego biegu myśli, a lokalna kuchnia pobudza zmysły. – Roztocze to niebiańska kraina. Pełna dobrych ludzi, pięknej przyrody i czarownych miejsc. Kto przyjedzie tu raz, ten wróci z pewnością. Jestem nieuleczalnie chora na Roztocze. Bywam tu każdego roku minimum raz i za każdym razem odkrywam coś nowego – mówi nam pani Anna. Podobnych głosów jest więcej.
Pani Katarzyna dorastała wśród zielonych pagórków i gęstych lasów. – Jako dziecko nie doceniałam zupełnie tego, gdzie mieszkałam. Pochodzę ze Szczebrzeszyna, więc Roztocze środkowe znam bardzo dobrze – opowiada. – Teraz, kiedy mija 17 lat, odkąd mieszkam na Mazowszu, widzę, jaki specyficzny klimat ma to miejsce. Jestem nauczycielką i w każde wakacje wracam w rodzinne strony, żeby zwyczajnie odetchnąć, odpocząć od hałasu, naładować baterie. Oprócz pięknych lasów, wąwozów czy rzek, to właśnie usposobienie ludzi przyciąga mnie jak magnes. Odnoszę wrażenie, że ludzie tutaj są milsi, bardziej pomocni i bezinteresowni – dodaje pani Katarzyna.

Dzika przyroda i sekrety II wojny światowej – niezwykłe oblicze Roztocza
Pan Jan Roztoczem zachwyca się już od 40 lat. Jest przewodnikiem i pilotem, przez 26 lat ujeżdżał konie w stajniach na Roztoczu i Równinie Puszczańskiej. Jego zdaniem istotne jest również zaplecze historyczne tej krainy. – Roztocze to przede wszystkim wspaniała, dzika przyroda w niesamowity sposób spleciona z historią, kulturą i zabytkami. Piękne widokowo tereny, szczególnie na Roztoczu Zachodnim – wąwozy. Na Roztoczu Wschodnim pozostałości po ludności ukraińskiej wysiedlonej w latach 1945–47 – stare cmentarze z pięknymi nagrobkami (Stare Brusno), cerkwie – wylicza nasz rozmówca.
– Można odkryć tajemnice II wojny światowej – bunkry linii Mołotowa, pozostałości po bunkrach UPA, miejsca, gdzie stacjonowały oddziały partyzanckie (w części są oznakowane), miejsca bitew. Wpływ na dziedzictwo kulturowe terenu wywarła działająca kilkaset lat Ordynacja Zamoyskich. Z kolei obszary leśne w niezwykle malowniczy sposób współgrają z terenami rolniczymi – zauważa pan Jan.
Jego zdaniem podróżnym w pierwszej kolejności zapiera dech w piersi barwna mozaika pól uprawnych, które mienią się różnymi kolorami w zależności od pory roku. Z kolei życzliwość okolicznych mieszkańców sprawia, że z trudem opuszcza się tę „baśniową krainę”.
Roztoczański Park Narodowy i ukryte skarby regionu
Wyjątkową przyrodę tego regionu można podziwiać między innymi w Roztoczańskim Parku Narodowym. Punktem obowiązkowym dla wielu podróżnych odwiedzających to miejsce są Stawy Echo. Położenie akwenów w dolinie strumienia Świerszcz, wśród lasów i u podnóża wydm sprzyja pełnemu relaksowi. to także początek ścieżki poznawczej „Na Piaseczną Górę”, prowadzącej do punktu widokowego, który szczególnie spodoba się miłośnikom ornitologii. Zdaniem podróżnych region skrywa jeszcze wiele innych skarbów i niespodzianek.
– To takie małe Bieszczady. Jest jeszcze mnóstwo dzikości. Puszcza z jej zapachem i bogactwem, bardzo życzliwi ludzie, brak nachalnej komercji. Jako pamiątki kupuje się tu miody, zioła. Są ścieżki rowerowe, punkty widokowe – opowiada nam pani Joanna. – Tam można odpocząć, jeszcze jest spokój – podsumowuje.
Z kolei, jak zauważa pani Sylwia, na Roztoczu nic jeszcze nie jest banalne i komercyjne. – Chociaż wiele się zmieniło od dwudziestu lat, nadal to jest miejsce, w którym ładuję baterie o każdej porze roku. Cudowna przyroda, nieodkryte szlaki turystyczne, zarówno piesze, jak i rowerowe. Wschodu słońca na Dahanach nie można porównać z żadnym innym. Miasteczka i wsie emanują niezwykłą energią – zachwyca się pani Sylwia. – Jak mam wybierać urlop za granicą czy na Roztoczu, to wybieram to drugie. Jest piękne o każdej porze roku. Zachwycam się nim nieustannie.
Źródło: National Geographic Polska
Nasza ekspertka
Wiktoria Szydło
Dziennikarka i miłośniczka dalekich wypraw rowerowych, okazjonalnie poetka. Z pasją pisze o ciekawych miejscach, zapomnianych szlakach oraz niestworzonych – i tych realnych – historiach.

