Reklama

Spis treści:

  1. Pałac Kultury i Nauki ma już 71 lat. Tak narodził się warszawski olbrzym
  2. „Dar narodu radzieckiego” miał pokazywać, kto rządzi w powojennej Polsce
  3. Pod budowę zburzono ocalałą część przedwojennej Warszawy
  4. Pałac w liczbach. Do budowy zużyto miliony cegieł
  5. Zegar Milenijny zmienił wygląd wieży
  6. W pałacu mieszczą się teatry, kina, muzea i ogromna Sala Kongresowa
  7. Taras widokowy na 30. piętrze przyciąga turystów
  8. Niekochany zabytek. Wpis do rejestru wywołał spór
  9. Koty w podziemiach, sokoły na wieży i pszczoły nad placem Defilad
  10. „Pekin” stał się częścią tożsamości Warszawy

Wzniesiony w rekordowym tempie Pałac Kultury i Nauki w Warszawie przez dziesięciolecia górował nad całą Polską. W jego wnętrzach mieszczą się teatry, kina, muzea, uczelnia, basen i tysiące biur. Pod ziemią żyją koty, wysoko nad miastem gniazdują sokoły wędrowne, a z tarasu na 30. piętrze można oglądać panoramę zmieniającej się Warszawy. Oto historia i najciekawsze fakty o Pałacu Kultury i Nauki.

Pałac Kultury i Nauki ma już 71 lat. Tak narodził się warszawski olbrzym

Budowa Pałacu Kultury i Nauki rozpoczęła się 1 maja 1952 roku. Prace trwały nieco ponad trzy lata, a 21 lipca 1955 roku gmach został oficjalnie przekazany stronie polskiej. Dzień później, w obchodzone w PRL Narodowe Święto Odrodzenia Polski, udostępniono go mieszkańcom. Właśnie dlatego urodziny budynku tradycyjnie świętowane są 22 lipca.

W 2026 roku PKiN obchodził 71. rocznicę otwarcia. Z tej okazji przygotowano m.in. specjalne wejścia na taras widokowy, pokaz filmu dokumentalnego „Pałac Kultury. Niekochany zabytek”, koncert i wydarzenia na Placu Centralnym.

Za projekt budynku odpowiadał radziecki architekt Lew Rudniew, współtwórca monumentalnego gmachu Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego. Warszawski pałac nawiązywał do grupy moskiewskich wysokościowców, nazywanych „Siedmioma Siostrami”, które łączyły socrealistyczny monumentalizm z elementami amerykańskich wieżowców art déco.

Rudniew i jego współpracownicy odbyli przed rozpoczęciem projektowania podróż po Polsce. Oglądali m.in. zabytki Krakowa, Zamościa, Kazimierza Dolnego, Chełmna i Sandomierza. Do bryły budynku próbowali wprowadzić elementy kojarzone z polską architekturą historyczną, zwłaszcza renesansowe attyki. Rezultatem jest budowla, która jednocześnie przypomina moskiewski drapacz chmur i przeskalowany pałac.

„Dar narodu radzieckiego” miał pokazywać, kto rządzi w powojennej Polsce

Oficjalnie Pałac Kultury i Nauki przedstawiano jako „dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego”. Określenie to pomijało jednak polityczny kontekst inwestycji. Budynek powstawał w czasach najgłębszego stalinizmu, gdy Polska pozostawała całkowicie podporządkowana Związkowi Radzieckiemu.

Pomysł wzniesienia monumentalnego gmachu miał przedstawić Józef Stalin. Początkowo budynek nosił nawet nazwę Pałacu Kultury i Nauki imienia Józefa Stalina. Imię radzieckiego dyktatora usunięto po politycznej odwilży i rozpoczęciu destalinizacji.

Wieżowiec miał być nie tylko miejscem działalności kulturalnej, lecz także symbolem nowego porządku politycznego. Jego monumentalna sylwetka dominowała nad zniszczoną podczas wojny i nadal odbudowywaną Warszawą. Dla jednych oznaczała powojenną modernizację, dla innych – trwały znak radzieckiej dominacji.

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
Pałac Kultury i Nauki w Warszawie oddano w 1955 roku. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Kontrowersje wokół obiektu nie zniknęły po upadku PRL. Przez lata pojawiały się propozycje rozbiórki pałacu, zasłonięcia go inną zabudową lub przekształcenia w muzeum komunizmu. Jednocześnie dla kolejnych pokoleń mieszkańców stał się on punktem orientacyjnym, miejscem spotkań i częścią codziennego krajobrazu miasta. Dziś to jedna z głównych atrakcji, które turyści odwiedzają w Warszawie.

Pod budowę zburzono ocalałą część przedwojennej Warszawy

Pałac stanął na rozległym terenie pomiędzy ulicami Marszałkowską, Świętokrzyską, Emilii Plater i Alejami Jerozolimskimi. Przed wojną znajdowała się tu gęsto zabudowana dzielnica pełna kamienic, sklepów i niewielkich zakładów. Nowy pałac był sięgał znacznie wyżej niż najwyższe budynki przedwojennej Warszawy.

Wcześniejsze publikacje podawały, że w związku z inwestycją rozebrano około 180 przedwojennych kamienic. Dane Narodowego Instytutu Dziedzictwa mówią jednak o około 80 budynkach, które należało zburzyć podczas przygotowywania terenu. Zlikwidowano lub przerwano również sześć odcinków przedwojennych ulic: Chmielnej, Złotej, Siennej, Śliskiej, Wielkiej i Zielnej.

Część zabudowy była poważnie uszkodzona podczas II wojny światowej, ale nie wszystkie domy leżały w ruinach. Pod budowę pałacu usunięto także budynki, które przetrwały i mogły zostać odbudowane. Inwestycja trwale zmieniła układ urbanistyczny śródmieścia Warszawy.

Pałac w liczbach. Do budowy zużyto miliony cegieł

Przy budowie PKiN pracowało kilka tysięcy robotników z Polski i ZSRR. Radzieckich pracowników zakwaterowano na specjalnie zbudowanym osiedlu Przyjaźń na warszawskich Jelonkach. Znajdowały się tam między innymi stołówka, kino, biblioteka, świetlica i obiekty sportowe.

Budowa odbywała się w ogromnym tempie. Według informacji podawanych przez zarządcę obiektu wykorzystano około 40 milionów cegieł i 26 tysięcy ton stali. Podczas prac zginęło 16 robotników.

Pałac ma obecnie 237 metrów wysokości wraz ze wspornikiem antenowym. Pierwotnie mierzył 230,68 metra, lecz w 1994 roku konstrukcję na szczycie podwyższono. Budowla ma 46 kondygnacji, w tym dwie podziemne, oraz 3288 pomieszczeń. Pozostaje najwyższym zabytkiem nieruchomym w Polsce.

Przez ponad sześć dekad PKiN był także najwyższym budynkiem w kraju. Stracił ten tytuł na rzecz mierzącego 310 metrów Varso Tower.

Zegar Milenijny zmienił wygląd wieży

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów budynku jest Zegar Milenijny, uruchomiony w noc sylwestrową z 2000 na 2001 rok. Umieszczono go na wysokości około 165 metrów.

Każda z jego czterech tarcz ma 6 metrów średnicy. Zegar był w chwili montażu jednym z najwyżej położonych tego rodzaju mechanizmów na świecie. Jego instalacja nie wszystkim się jednak podobała – krytycy twierdzili, że tak duże tarcze zaburzają proporcje wieży.

Jeszcze wyżej znajduje się iglica, która przez dziesięciolecia rozpalała wyobraźnię mieszkańców. Do administracji pałacu przychodziły listy zawierające skargi, prośby i najróżniejsze pomysły dotyczące budynku. Według jednej z anegdot pewna kobieta domagała się nawet usunięcia lśniącej iglicy, przekonując, że wywołuje u niej erotyczne sny.

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
Choć obudowany równie wysokimi wieżowcami Pałac Kultury i Nauki wciąż pozostaje jednym z symboli Warszawy. fot. Antagain/Getty Images

W pałacu mieszczą się teatry, kina, muzea i ogromna Sala Kongresowa

Pałac Kultury i Nauki od początku miał pełnić wiele funkcji. Dziś mieszczą się w nim między innymi teatry, Kinoteka, Muzeum Techniki i Życia Codziennego, Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN, Pałac Młodzieży oraz Collegium Civitas.

Jednym z najbardziej reprezentacyjnych wnętrz jest Sala Kongresowa, przez dziesięciolecia miejsce politycznych zgromadzeń, koncertów i występów międzynarodowych gwiazd. Na jej scenie pojawiali się między innymi The Rolling Stones, Marlena Dietrich, Leonard Cohen i Bruce Springsteen. Sala od 2014 roku pozostaje wyłączona z użytkowania z powodu przedłużającego się remontu.

W kompleksie znajduje się również basen, który po modernizacji nadal służy użytkownikom Pałacu Młodzieży. W budynku odbywają się przedstawienia, projekcje filmowe, wystawy, konferencje oraz posiedzenia Rady miasta stołecznego Warszawy.

PKiN jest więc nie tylko pamiątką po epoce stalinizmu. To również jeden z największych działających kompleksów kulturalnych w Polsce.

Taras widokowy na 30. piętrze przyciąga turystów

Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Pałacu Kultury i Nauki jest taras widokowy na 30. piętrze. Znajduje się na wysokości 114 metrów i pozwala oglądać panoramę Warszawy ze wszystkich stron.

W pogodny dzień można stąd dostrzec nie tylko centrum stolicy, lecz także odległe dzielnice oraz tereny położone poza granicami miasta. Widok zmienił się radykalnie w ostatnich dekadach. Pałac, który dawniej niemal samotnie górował nad Warszawą, otaczają dziś szklane biurowce i wieże mieszkalne.

Taras jest obecnie otwarty standardowo codziennie od godz. 10 do 20. W piątki i soboty do końca września 2026 roku organizowane są również nocne wejścia do północy. Przed wizytą warto sprawdzić aktualne godziny na oficjalnej stronie obiektu, ponieważ mogą się zmieniać w dni świąteczne lub podczas wydarzeń specjalnych.

Niekochany zabytek. Wpis do rejestru wywołał spór

W 2007 roku Pałac Kultury i Nauki został wpisany do rejestru zabytków. Decyzja wywołała gorącą dyskusję. Przeciwnicy argumentowali, że ochroną konserwatorską objęto symbol narzuconego Polsce systemu. Zwolennicy odpowiadali, że wartość zabytku nie zależy od tego, czy historia, którą reprezentuje, jest wygodna.

Wpis obejmuje nie tylko bryłę wieżowca, lecz także jego wystrój, wyposażenie oraz otoczenie. Pałac uznano za jeden z najważniejszych i najlepiej zachowanych przykładów architektury socrealistycznej w Polsce.

Status zabytku nie jest formą politycznego hołdu dla budowniczych. Oznacza przede wszystkim, że obiekt dokumentuje ważny, choć dramatyczny okres polskiej historii i powinien być zachowany wraz z najbardziej wartościowymi elementami architektonicznymi.

Koty w podziemiach, sokoły na wieży i pszczoły nad placem Defilad

Pałac jest domem nie tylko dla pracowników instytucji i odwiedzających go turystów. W jego podziemiach od lat żyją pałacowe koty, którymi opiekują się pracownicy.

Z budynkiem wiąże się anegdota z 1969 roku. Podczas występu francuskiej piosenkarki Juliette Gréco jeden z kotów miał przejść przez scenę, po czym zniknąć za kulisami.

Znacznie wyżej swoje gniazdo założyły sokoły wędrowne. Ptaki pojawiły się na pałacu w latach 90. XX wieku i od tego czasu – z przerwami – wyprowadzają tam młode. Na niższych kondygnacjach ustawiono natomiast ule miejskich pszczół.

Obecność zwierząt pokazuje, że nawet tak monumentalny budynek może stać się częścią miejskiego ekosystemu. O innych nieoczywistych mieszkańcach stolicy przeczytasz w artykule o borsuku, który pojawił się w Łazienkach Królewskich.

„Pekin” stał się częścią tożsamości Warszawy

Jedna z ciekawostek o Warszawie mówi, że od skrótu PKiN pochodzi popularna nazwa „Pekin”. Pałac zyskał również mniej przychylne określenia, takie jak „strzykawka”, „sen szalonego cukiernika” czy „pomnik Stalina”.

Najczęściej przywoływany dowcip głosi, że najlepszy widok na Warszawę rozciąga się z tarasu Pałacu Kultury – ponieważ jest to jedyne miejsce, z którego nie widać samego pałacu. Żart trafnie oddaje ambiwalentny stosunek mieszkańców do budowli.

Przez 71 lat zmienił się jednak zarówno sam PKiN, jak i jego otoczenie. Na placu Defilad powstało Muzeum Sztuki Nowoczesnej, a fragment przestrzeni przed pałacem przekształcono w plac Centralny. Wokół wyrosły kolejne wysokościowce, przez co dawna dominanta nie góruje już nad miastem tak bezwzględnie jak kiedyś.

Pałac pozostaje jednak jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów Warszawy. Jest zarazem zabytkiem, działającym centrum kultury, świadectwem politycznej przemocy i miejscem oswojonym przez codzienne życie. Być może właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że ponad siedem dekad po otwarciu nadal nie sposób przejść obok niego obojętnie.

Źródła: pkin.pl/historia; Narodowy Instytut Dziedzictwa

Nasz ekspert

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.
Łukasz Załuski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...