Reklama

Spis treści:

  1. Osada w sercu Pojezierza Olsztyńskiego
  2. Od przedwojennego luksusu do zamkniętej enklawy
  3. Dziedzictwo XX wieku
  4. Atrakcje współczesnego Łańska

Trudno jest wskazać jakiekolwiek korzyści ekologiczne wynikające z antropopresji. W tym kontekście Łańsk należy uznać za swoisty paradoks. Przez to, że komunistyczna administracja zbudowała tam „W-1” – szczelną fortecę odizolowaną od przemysłu i natarcia urbanizacji – ekosystemy Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej mogły się regenerować, a populacje wilków, rzadkich ptaków czy ryb sielawowych – odradzać. Obecnie to niezwykłe miejsce zachwyca nie tylko wspaniałą przyrodą, ale także architektoniczną eklektycznością dawnego kompleksu rekreacyjno-łowieckiego.

Osada w sercu Pojezierza Olsztyńskiego

Osada Łańsk zlokalizowana jest w województwie warmińsko-mazurskim, w południowej części gminy Stawiguda. Z perspektywy geograficznej obszar ten znajduje się w sercu Pojezierza Olsztyńskiego, stanowiącego zachodnią część makroregionu Pojezierza Mazurskiego.

Odległość od stolicy regionu, Olsztyna, wynosi zaledwie 24 kilometry w kierunku południowym. Choć fizyczna bliskość ośrodka miejskiego sugeruje łatwą dostępność, Łańsk sprawia wrażenie obszaru całkowicie odciętego od cywilizacji. Zjawisko to jest wynikiem specyficznego uwarunkowania terenowego. Ośrodek został z premedytacją ulokowany w najgłębszych rewirach Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, jednego z największych i najbardziej zwartych kompleksów leśnych w północno-wschodniej Polsce.

Centralną osią, wokół której zorganizowane jest życie przyrodnicze i turystyczne osady, jest imponujące Jezioro Łańskie. Akwen ten stanowi klasyczny przykład jeziora rynnowego o wydłużonym, południkowym kształcie, wyżłobionego przez potężne masy lądolodu podczas zlodowacenia bałtyckiego.

Od przedwojennego luksusu do zamkniętej enklawy

Leśna osada wygląda jak jedno z wielu letnisk, które powstały w XX wieku. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje, że to właśnie w tym miejscu niejednokrotnie ważyły się losy Europy Wschodniej.

Obfitujący w grubą zwierzynę łowną Łańsk przyciągał polityczne elity jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, kiedy funkcjonował pod niemiecką nazwą Lanskerofen. Zjeżdżał tam między innymi sam feldmarszałek Paul von Hindenburg, traktując tamtejsze bory jako miejsce relaksu od państwowych obowiązków.

Przed wybuchem II wojny światowej to zaciszne miejsce stało się mekką łowiecką dla nazistów. Urokliwe pejzaże i stada jelenia europejskiego sprowadzały tam choćby Hermanna Göringa.

Apogeum „dyplomacji myśliwskiej” PRL

Po zakończeniu wojny i przesunięciu granic na Odrę i Nysę, tereny te stały się własnością Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Komunistyczne władze Warszawy, na czele z nową elitą partyjną, natychmiast zaadaptowały pruską infrastrukturę dla swoich potrzeb. Zlecono wówczas budowę tajnego, odciętego od świata zewnętrznego kompleksu wypoczynkowego dla przedstawicieli najwyższych organów państwowych.

Mierzący tysiące hektarów obszar, określany kryptonimem „W-1”, ogrodzono wysokim płotem i szczelnie ubezpieczono kordonem funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i żołnierzy Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW. Zwykły obywatel stracił jakikolwiek dostęp do jeziora, lasów i rezerwatów. Skutkowało to również drastycznymi procesami wysiedlania lokalnych społeczności w imię zapewnienia całkowitej izolacji operacyjnej i bezpieczeństwa politycznego.

W epoce PRL-u w Łańsku bywali niemal wszyscy czołowi dygnitarze. W ośrodku gościł między innymi I Sekretarz Komitetu Centralnego PZPR Władysław Gomułka, a później – Edward Gierek. Należy jednak podkreślić, że historyczne znaczenie Łańska wykroczyło dalece poza politykę wewnętrzną. Ówczesne realia dyplomatyczne – zblokowane przez biurokrację i napięcia zimnej wojny – wymagały nieformalnych kanałów komunikacji. Stworzono więc zjawisko „dyplomacji myśliwskiej”. Potężnie zalesiony teren, obfitujący w jelenie i dziki, stał się platformą relacji towarzysko-politycznych dla elit bloku wschodniego, ale też liderów z innych, często neutralnych państw. Brutalne zabawy z bronią przeplatano długotrwałymi, hermetycznymi bankietami w wąskim, precyzyjnie wyselekcjonowanym gronie.

Wśród gości ośrodka „W-1” warto wymienić:

Dziedzictwo XX wieku

Współczesny Ośrodek Wypoczynkowy „Łańsk”, znajdujący się pod zarządem państwowego Centrum Obsługi Administracji Rządowej, jest otwarty dla wszystkich. Symbolem najstarszego rodowodu tego miejsca są rezydencje budowane jeszcze za czasów pruskich, które miały organicznie wpisać się w warmińsko-mazurski krajobraz:

Łańsk
Łańsk / fot. Centrum Obsługi Administracji Rządowej
  • Willa Puszcza – to przedwojenny pałacyk myśliwski. Jego najcharakterystyczniejszą cechą jest ogromny, wielospadowy dach, kryty grubą warstwą naturalnej strzechy trzcinowej. Obecnie obiekt ten pełni funkcję głównej recepcji, sali bankietowej i restauracji;
  • Willa Gawra – to podręcznikowy przykład budownictwa opierającego się na technice muru pruskiego, gdzie szachulec wypełniany jest ciemną cegłą. Konstrukcja ta budzi największe skojarzenia ze wschodniopruskimi zabudowaniami wiejskimi.

Transformacja w duchu socmodernizmu i skandynawskiego użytku

Przejęcie ośrodka przez władze PRL i powołanie kompleksu W-1 wymusiło drastyczną ewolucję bazy noclegowej, która musiała sprostać wymaganiom rosnącego, rozbudowanego aparatu urzędniczego i ochrony. Powstały wówczas obiekty, które otrzymały wdzięczne nazwy zaczerpnięte z gatunków ryb zamieszkujących przyległe jezioro: Wille Leszcz, Okoń i Stynka. W latach 70. powstały domki fińskie, będące kwintesencją skandynawskiego stylu architektonicznego. Współczesna infrastruktura uzupełniona jest rozległy obiekt „Perkoz”.

Atrakcje współczesnego Łańska

Niegdyś tajny ośrodek obecnie jest luksusowym centrum rekreacyjno-terapeutycznym, łączącym bazę wellness z setkami hektarów akwenów i lasów. Kompleks oferuje między innymi dostęp do krytego basenu, SPA, łaźni parowych, kortów tenisowych i boisk sportowych. Z kolei potężna rynna Jeziora Łańskiego stanowi wspaniałą bazę dla miłośników sportów wodnych i plażowania.

Jezioro Łańskie
Jezioro Łańskie / fot. Shutterstock

W zaroślach Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej udostępniono gęstą i znakomicie utrzymaną sieć szlaków do pieszych i rowerowych. Wokół samego Rezerwatu Las Warmiński i okolicznych osad funkcjonują zróżnicowane trasy. Do najbardziej znanych należy Pętla Źródła Jeziora Kielarskiego (Ruś – Zazdrość – Ruś) – umiarkowany szlak o długości niemal 7,9 km.

Źródło: National Geographic Polska

Szukasz inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Artur Białek

Współpracownik National-Geographic.pl. Wcześniej związany m.in. z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. Pisał dla tytułów takich jak: „Kulisy Powiatu”, „AndroidNow” (gdzie pełnił także funkcję redaktora naczelnego) i „Bezpieczna Podróż”. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale bardziej z przypadku niż zamiłowania. Jego największą pasją są podróże, zwłaszcza do miejsc wysokich, stromych i skalistych. Niewiele brakuje mu do zdobycia Korony Gór Polski, ale jego ambicje sięgają dalej. Lepiej niż w otoczeniu betonu i wielkopłytowej zabudowy czuje się wśród drzew i gór, które są jego największą miłością (zaraz obok ekosystemów leśnych), a obiektyw jego aparatu woli architekturę zabytkową niż nowoczesną. Najbardziej interesuje go historia współczesna, jako ta najlepiej poznana i pozostawiająca najmniej znaków zapytania. Wszystkie zwierzęta uważa za równorzędnych mieszkańców Ziemi. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami, w „National-Geographic.pl” pisze przede wszystkim o przyrodzie i historii. Zagorzały przeciwnik betonozy. Prywatnie opiekun dwóch wspaniałych gryzoni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...