Reklama

Długie paznokcie jeszcze niedawno musiały oznaczać częstsze literówki, trudniejsze gesty na ekranie czy problemy z płatnościami. To może się zmienić – American Chemical Society informuje o prototypie, który powstał na granicy nauki i branży beauty. Chodzi o bezbarwny i bezpieczny lakier, który zmienia długie paznokcie w narzędzie do obsługi ekranu.

Dlaczego ekran nas „nie widzi”?

Współczesne smartfony posiadają ekrany pojemnościowe. W przeciwieństwie do starszych technologii nie reagują one na nacisk, lecz na zakłócenia w polu elektrycznym. Nasz opuszek działa świetnie, ponieważ skóra i jej naturalna wilgoć doskonale przewodzą ładunek. Paznokieć natomiast to twarda, sucha struktura keratynowa, która dla smartfona pozostaje „elektrycznie niewidzialna”.

Przezroczysty lakier ma zmienić paznokcie w rysik

Badacze pracują nad przezroczystym produktem kosmetycznym nakładanym na płytkę paznokcia – czyli specjalnym lakierem – który mógłby zmienić jej właściwości. Pomysł jest prosty, ale wykonanie musi być bardzo precyzyjne – po nałożeniu takiej warstwy paznokieć miałby przenieść „dotyk palca” na paznokieć bez dodatkowego gadżetu. Oznaczałoby to możliwość pisania, wybierania liter i przewijania bez kombinowania z ułożeniem dłoni. To naprawdę sprytne rozwiązanie „problemu pierwszego świata”.

Jak ma działać taki lakier?

Wcześniejsze pomysły na „przewodzące” powłoki często podążały w stronę dodawania materiałów przewodzących (np. metalicznych albo węglowych). Tak powstawały np. rękawiczki, w których można było korzystać z ekranu dotykowego. W kosmetyku to kłopot: taki dodatek może psuć wygląd (mętność, kolor), fakturę, a także utrudniać ocenę bezpieczeństwa.

Potrzebne było inne podejście. Naukowcy postanowili wykorzystać chemię kwasowo-zasadową i zasady przewodnictwa jonowego. Ma to polegać na tym, że w cienkiej warstwie lakieru ładunek „przenosi się” dzięki oddziaływaniom między grupami kwasowymi i zasadowymi (protony „przeskakują” między nimi). Uczeni chcieli sprawić, żeby końcówka paznokcia była dla ekranu bardziej podobna do palca.

Co wchodzi w skład lakieru?

W opisie badań dowiadujemy się, że testowano kombinacje 13 bezbarwnych lakierów i ponad 50 dodatków. W najbardziej skutecznych wersjach pojawia się między innymi tauryna i etanoloamina. Wyzwanie było jasne – należało stworzyć produkt łączący przezroczystość, sensowną aplikację i działanie na ekranie.

Technologia ma swoje ograniczenia

Najważniejsza obecnie przeszkoda, nad którą pracują naukowcy, wynika z wygody użytkowania. Lakier bowiem... ma stosunkowo krótki czas działania. Skuteczność potrafi znikać po kilku godzinach lub maksymalnie dniach, a ambicją twórców jest działanie co najmniej przez wiele dni lub nawet tygodni. W normalnym, „nielaboratoryjnym” życiu lakier musi trzymać parametry mimo mycia rąk, kosmetyków i normalnego zużycia.

Co musi się wydarzyć, żeby lakier-rysik trafił do sklepów?

W opisie American Chemical Society czytamy, że nastąpiło już wstępne zgłoszenie patentowe. To sugeruje, że zespół myśli o komercjalizacji swojego produktu. Póki co należy tę nowinkę traktować jako ciekawostkę, ale trwający obecnie boom technologiczny sprawia, że życie „długopaznokciowców” może się niebawem realnie zmienić. I dobrze, bo nie wygląda na to, byśmy mieli wkrótce odejść od ekranów.

Źródło: American Chemical Society

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Reklama
Reklama
Reklama