Reklama

Dorzecze Jangcy to jeden z najważniejszych na świecie obszarów pod względem bioróżnorodności słodkich wód. W ciągu ostatnich 70 lat działalność człowieka doprowadziła jednak niemal do załamania całego ekosystemu. Aby powstrzymać tę degradację, w 2021 roku chiński rząd wprowadził bezprecedensowy zakaz połowów na 10 lat. Najnowsze badanie, opublikowane w czasopiśmie „Science” wskazuje, że to radykalne podejście zaczyna przynosić efekty.

Jangcy – życiodajna tętnica Chin

Jangcy, nazywana też Rzeką Błękitną, jest najdłuższą rzeką Azji i trzecią pod względem długości na świecie. Ma długość ok. 6300 km, a jej dorzecze obejmuje około 1,8 mln km², co stanowi aż jedną piątą powierzchni Chin.

Rybacy na Jangcy. Fot. Kara Petrova/Adobe Stock
Rybacy na Jangcy. Fot. Kara Petrova/Adobe Stock

Rzeka ma fundamentalne znaczenie dla Państwa Środka: w jej dorzeczu mieszka około 40% ludności kraju, a z tamtejszych pól pochodzi aż 75% ogólnokrajowych zbiorów ryżu. Jangcy jest też kluczowym szlakiem transportowym oraz gigantycznym źródłem energii dzięki licznym tamom, w tym słynnej Zaporze Trzech Przełomów, która jest jedną z największych elektrowni wodnych na świecie.

Pierwsze oznaki odrodzenia

Monitoring prowadzony w latach 2018–2023 wykazał, że wprowadzenie zakazu połowów skutecznie odwróciło trwający od 70 lat trend spadkowy w populacjach ryb. Analizy biomasy i bioróżnorodności pokazują znaczną poprawę kondycji fizycznej ryb, przy czym najbardziej skorzystały na tym duże gatunki.

Pozytywne zmiany odnotowano również w przypadku rzadkich gatunków, takich jak krytycznie zagrożony jesiotr z Jangcy (Acipenser dabryanus) czy Myxocyprinus asiaticus. Przyszłość innego giganta – jesiotra chińskiego (Acipenser sinensis) – nadal jednak pozostaje niepewna. W sumie, według szacunków naukowców, biomasa ryb wzrosła aż o 209%, a bioróżnorodność – o 13%.

Nie tylko ryby wracają

Jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów jest poprawa sytuacji morświnka chińskiego (Neophocaena asiaeorientalis asiaeorientalis), jedynego ssaka słodkowodnego w tej rzece, który nie występuje nigdzie indziej. Jego populacja wzrosła z 445 osobników w 2017 roku do 595 w 2022 roku. To wzrost aż o jedną trzecią w zaledwie pięć lat. Badania statystyczne potwierdziły, że głównym motorem tej zmiany był właśnie zakaz połowów.

Morświnki chińskie w Instytucie Hudrobiologii Chińskiej Akademii Nauk w Wuhan. Fot. Huangdan20260
Morświnki chińskie w Instytucie Hydrobiologii Chińskiej Akademii Nauk w Wuhan. Fot. Huangdan20260

Na poprawę stanu ekosystemu wpłynęły też bardziej pośrednie konsekwencje zakazu, na przykład zmniejszenie ruchu statków, odrodzenie stref roślinności przybrzeżnej oraz poprawa czystości wody.

Co czeka rzekę Jangcy?

Ustawa o ochronie Jangcy to gigantyczne przedsięwzięcie. Z użycia wycofano 111 000 łodzi i przesiedlono 231 000 rybaków. Inwestycje w redukcję azotu i fosforu trafiających do rzeki pochłonęły około 300 miliardów dolarów w ciągu ostatnich 10 lat. Znacząco ograniczono też wydobycie jednego z kluczowych surowców: piasku.

Wprowadzenie ustawy okazało się milowym krokiem w ratowaniu przyrody, ale naukowcy podkreślają, że proces odbudowy dopiero się zaczyna. Przed nami jeszcze 5 lat zakazu połowów, a potem wysiłki trzeba będzie kontynuować. Jangcy cierpi nie tylko z powodu przełowienia – jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych plastikiem rzek na świecie. Poza tym, jak każdy ekosystem, jest dotknięta zmianami klimatycznymi.

Źródło: Science

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Reklama
Reklama
Reklama