Reklama

Z badań Instytutu Badawczego BioStat wynika, że zwierzę domowe posiada około 67% Polaków. Co więcej, blisko 44% respondentów przyznaje, że w wielu sytuacjach bardziej ceni towarzystwo swoich psów i kotów niż innych ludzi. Podobne tendencje widoczne są także na świecie. Międzynarodowe analizy wskazują, że wielu przedstawicieli pokolenia milenialsów świadomie decyduje się na posiadanie zwierzęcia zamiast potomstwa, traktując pupili jako ważną część swojego życia. Nic więc dziwnego, że rosnące znaczenie zwierząt dostrzegają również przedsiębiorcy. W niektórych hotelach psy, koty, a nawet inne gatunki stały się integralnym elementem marki, witając gości, uczestnicząc w wydarzeniach i pełniąc funkcje określane żartobliwie mianem hotelowych stanowisk.

Menedżer ds. zwierząt w londyńskim Shangri-La. Rocky stał się gwiazdą hotelu

Jednym z najbardziej znanych „hotelowych pracowników” na świecie jest 12-letni Rocky, Yorkshire Terrier pełniący funkcję menedżera ds. zwierząt w luksusowym hotelu Shangri-La The Shard w Londynie. Czworonóg należy do dyrektora generalnego obiektu Kurta Machera i przez lata towarzyszył mu podczas pracy w hotelach sieci Shangri-La w Singapurze, Hongkongu czy Chengdu, zanim na stałe zamieszkał w brytyjskiej stolicy.

Dziś Rocky jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci hotelu. Wita gości podróżujących ze zwierzętami, uczestniczy w wydarzeniach specjalnych, kampaniach promocyjnych oraz akcjach charytatywnych. Jego rola nie ogranicza się jednak wyłącznie do pozowania do zdjęć. To właśnie Rocky patronował stworzeniu programu dla czworonożnych gości, w ramach którego psy otrzymują specjalne powitalne listy, rekomendacje spacerów po Londynie oraz wskazówki dotyczące przyjaznych zwierzętom miejsc w okolicy. Hotel podkreśla, że jego najważniejszym zadaniem jest budowanie przyjaznej atmosfery i poprawianie nastroju zarówno gości, jak i pracowników.

Sokrates i Lilibet. Koty, które podbiły luksusowe hotele Londynu i Paryża

Nie tylko psy mogą robić karierę w branży hotelarskiej. W paryskim hotelu Le Bristol od kilku lat mieszka kot birmański Socrate, który przejął obowiązki po swoim słynnym poprzedniku Fa-Raonie. Elegancki biały kot o charakterystycznych niebieskich oczach stał się jednym z symboli obiektu i regularnie pojawia się na zdjęciach publikowanych przez hotel. Jego obecność wpisuje się w wieloletnią tradycję Le Bristol, który od dekad słynie z przyjaznego podejścia do kotów.

Podobną popularnością cieszy się Lilibet, mieszkanka londyńskiego hotelu The Lanesborough. Ten syberyjski kot leśny od 2019 roku pełni funkcję nieformalnej ambasadorki hotelu. Dzięki przyjaznemu usposobieniu szybko zdobyła sympatię gości, wśród których nie brakuje światowych celebrytów i członków rodzin królewskich. W hotelu działa nawet specjalny komitet odpowiedzialny za opiekę nad nią, a sama Lilibet regularnie pojawia się w materiałach promocyjnych obiektu.

Te zwierzęta pracują w luksusowych hotelach. Mają własne stanowiska
Socrate z Le Bristol oraz Lilibet z The Lanesborough, fot. materiały prasowe hoteli

MEME z Mediolanu. Pudel, który doczekał się własnego apartamentu

W hotelu ME Milan Il Duca główną gwiazdą jest miniaturowy pudel MEME. Zwierzak mieszka tam od lat i stał się integralną częścią wizerunku obiektu. Jak podkreślają przedstawiciele hotelu, MEME nie jest jedynie sympatyczną maskotką, lecz symbolem filozofii miejsca, która stawia na indywidualne doświadczenia gości. Popularność psa była tak duża, że w hotelu stworzono nawet specjalny apartament nazwany jego imieniem. Pakiet MEME Suite powstał z myślą o osobach podróżujących ze zwierzętami i obejmuje liczne udogodnienia przygotowane zarówno dla właścicieli, jak i ich pupili. Współtworzyła go włoska marka specjalizująca się w luksusowych akcesoriach dla psów. Dzięki temu MEME stał się prawdopodobnie jednym z nielicznych hotelowych pracowników na świecie, którzy doczekali się własnego apartamentu.

Kucyk Teddy i żółwie z Mauritiusa. Nietypowi pracownicy luksusowych hoteli

Nie wszystkie hotelowe gwiazdy mają cztery łapy i merdający ogon. W londyńskim hotelu The Goring prawdziwą sensacją jest Teddy – kuc szetlandzki obserwowany w mediach społecznościowych przez ponad 209 tys. osób. Zwierzę regularnie pojawia się podczas wydarzeń organizowanych przez hotel i stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji obiektu.

Jeszcze bardziej niezwykłych mieszkańców można spotkać na Mauritiusie, gdzie w Shangri-La Le Touessrok żyją żółwie olbrzymie Fifi, Lola i Toto. To właśnie wokół nich stworzono część atrakcji dla najmłodszych gości. Szczególne zainteresowanie budzi Toto, którego wiek szacowany jest na około 120 lat. Zwierzę pamięta czasy sprzed obu wojen światowych i od dziesięcioleci jest jednym z symboli resortu.

Te zwierzęta pracują w luksusowych hotelach. Mają własne stanowiska
Teddy z londyńskiego hotelu The Goring oraz Toto z Shangri-La Le Touessrok, fot. materiały prasowe hoteli

Kot Yoshi i owce, które witają gości. Zwierzęta budujące atmosferę hoteli

W niektórych obiektach zwierzęta stały się wręcz częścią lokalnej tożsamości. Tak jest w przypadku hotelu Les Deux Tours w Marrakeszu, gdzie od ponad dekady mieszka kot Yoshi. Popularność zwierzęcia okazała się tak duża, że na jego cześć nazwano hotelowy bar sushi. Goście mogą spotkać tam również pawie swobodnie spacerujące po ogrodach. Jeden z nich zasłynął zwyczajem codziennego prezentowania swojego imponującego ogona podczas śniadań na tarasie.

Z kolei w brytyjskim ośrodku Swinney Wood Log Cabins największymi ulubieńcami odwiedzających są owce o imionach inspirowanych bohaterami programu „Farma Clarksona”. Zwierzęta regularnie towarzyszą gościom podczas spacerów, pojawiają się na zdjęciach ślubnych i stały się nieodłącznym elementem atmosfery tego miejsca. Jak podkreślają właściciele ośrodka, to właśnie one najskuteczniej pomagają budować relacje z odwiedzającymi i sprawiają, że pobyt staje się bardziej wyjątkowy.

Źródła: BioStat, Daily Mail

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...