Reklama

W Cabo San Lucas, na meksykańskiej części Półwyspu Kalifornijskiego, doszło do wyjątkowo rzadkiego spotkania ludzi z rybami: dwa wstęgory królewskie (Regalecus glesne), potocznie nazywane „rybami zagłady”, zostały wyrzucone na brzeg. Zdarzenie sfilmowała turystka ze Stanów Zjednoczonych, Monica Pittenger, która wraz z siostrą pomagała rybom dostać się z powrotem do wody.

Sensacja na plaży w Meksyku

Autorka filmu relacjonowała, że początkowo z oddali dostrzegła coś bardzo jasnego, ruchomego i intensywnie błyszczącego. Okazało się, że były to dwa ogromne, srebrzyste stworzenia o niezwykłym, wręcz „obcym” wyglądzie, który przywodził na myśl sceny z filmów science-fiction.

Wstęgory królewskie charakteryzują się długim, bocznie spłaszczonym ciałem przypominającym srebrną wstęgę oraz efektowną czerwoną płetwą grzbietową, która u żywych osobników faluje w wodzie. Początek płetwy grzbietowej tworzy długie, przypominające pióropusz wyrostki na głowie. To jedna z najbardziej niezwykłych ryb na świecie – nic dziwnego że wzbudziła sensację. Tym bardziej, że były to dwa osobniki.

Ratowanie dwóch wstęgorów

Choć na plaży w Cabo San Lucas zebrał się tłum gapiów, większość osób – w tym wielu obecnych tam mężczyzn – zachowywała się biernie. Do akcji szybko wkroczyła siostra Moniki Pittenger która „nie potrafiła patrzeć na cierpienie zwierząt”. Kobieta bez wahania zaczęła spychać pierwszego wstęgora z powrotem do wody. Ostatecznie pomogło jej kilku innych świadków oraz mała dziewczynka. Wstęgor wrócił do oceanu, cała grupa zajęła się drugą rybą i przeprowadziła kolejną udaną operację ratunkową.

Czy to faktycznie uratuje wstęgory? Ryby te wypływają na powierzchnię wody w wyjątkowych przypadkach, prawdopodobnie są to osobniki chore, osłabione lub u kresu życia. Trudno zatem powiedzieć, czy ich życie zostało uratowane, czy tylko nieco przedłużone. Wstęgory na filmie Moniki Pittenger wydawały się być w dobrej kondycji – obydwa próbowały aktywnie wrócić do wody, wijąc się na plaży, oba też wyglądały na osobniki w sile wieku, bez widocznych uszkodzeń na ciele.

Olbrzymi wstęgor królewski znaleziony w Kalifornii w 1996 roku. Fot. Wm. Leo Smith/Wikipedia
Olbrzymi wstęgor królewski znaleziony w Kalifornii w 1996 roku. Fot. Wm. Leo Smith/Wikipedia

Dlaczego wstęgor to „ryba zagłady”?

Ten przydomek wywodzi się z japońskiego folkloru, według którego pojawienie się wstęgorów na powierzchni zwiastuje kataklizm, np. trzęsienie ziemi. Jednak naukowcy podkreślają, że nie ma na to żadnych dowodów. Wokół wstęgorów narosło znacznie więcej opowieści i mitów, np. Wikingowie nazywali je „królami śledzi” i otaczali ogromnym szacunkiem.

Źródło: Monica Pittenger, The Charlotte Observer, Newsweek

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Reklama
Reklama
Reklama