Drastyczne sceny w warszawskich Łazienkach. Potężny drapieżnik zaczął zabijać ptaki
Majowy weekend w warszawskich Łazienkach Królewskich przyniósł dramatyczny widok. W sielskiej scenerii wielki sum zaatakował stado nurogęsi, pożerając dorosłą samicę oraz jedno z jej piskląt w zaledwie ułamku sekundy. Próbował też upolować samca kaczki mandarynki. Według szacunków ichtiologa, żarłoczna ryba może ważyć nawet 20 kilogramów.

Tradycyjna trasa wędrówki warszawskich nurogęsi prowadzi z Łazienek Królewskich przez park Agrykola, Kanał Piaseczyński aż do Wisły. Jest najeżona niebezpieczeństwami – m.in. ruchliwymi drogami, które wolontariusze pomagają przekroczyć matkom z pisklętami. W tym roku pojawiło się kolejne zagrożenie: na ptaki zaczął polować duży sum w jednym ze stawów. W ułamku sekundy wciągnął pod wodę i połknął w całości dorosłą samicę nurogęsi, która prowadziła dziesięć piskląt. Chwilę później ryba uderzyła ponownie, wciągając jedno z nich.
Sum to największy drapieżnik Europy
Choć sum pospolity (Silurus glanis) kojarzy się z dużymi rzekami, takimi jak Wisła czy Odra, doskonale odnajduje się także w mniejszych zbiornikach. To największa ryba słodkowodna w całej Europie, zdolna osiągać ponad 2,5 metra długości i wagę przekraczającą 100 kilogramów. Długie wąsy, działające jak sondy, pozwalają mu na skuteczne polowanie nawet w mętnej wodzie.
Ichtiolog dr inż. Andrzej Kapusta w rozmowie z Polsat News ocenił, że waga suma z Łazienek może dochodzić do 20 kg.

Sum poluje na ptaki? To nic dziwnego
Dieta sumów jest niezwykle zróżnicowana i zmienia się wraz z ich wiekiem oraz gabarytami. Młode osobniki zadowalają się skorupiakami, owadami i drobnymi rybami, jednak dorosłe i duże stają się bezwzględnymi oportunistami. Wbrew powszechnej opinii, ryby stanowią jedynie część ich menu. Wielkie sumy polują właściwie na wszystko: płazy, drobne ssaki, które niefortunnie znajdą się w wodzie, oraz właśnie ptactwo wodne.
Jak opowiada Hubert Mateuszczyk z warszawskiego Zarządu Zieleni, drapieżnik z Łazienek dzień po zjedzeniu nurogęsi zaatakował kaczkę mandarynkę, a wcześniej podjął próbę wciągnięcia pod wodę znacznie większej od kaczek gęsi białoczelnej. Dzięki swoim rozmiarom, zdołała jednak wyrwać się i uciec.
Choć polowanie suma na ptaki w Łazienkach może się wydawać czymś niezwykłym, szczególnie na ukochane przez Warszawiaków nurogęsi – jest normalne. Świadczy o niezwykłej sile przystosowania sumów do różnych warunków. W naturze tak duży osobnik miałby do dyspozycji znacznie większy obszar wód. W Łazienkach znalazł sposób na wygodne życie w relatywnie niewielkim zbiorniku.

Ptaki uciekają ze stawu z sumem
Ornitolog Bartosz Smyk z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków zwrócił uwagę na fascynujące zjawisko. Ptaki wodne zaczęły unikać tego konkretnego stawu, jakby wieść o sumie rozeszła się wśród nich.
Dla nurogęsi obecność drapieżnika jest jednak nie do uniknięcia: przepłynięcie stawu to ich jedyna droga w stronę Wisły. Naukowcy nie są jednak bezradni. Dzięki nowoczesnym echosondom, które pozwalają na monitorowanie ryb w czasie rzeczywistym, możliwe jest precyzyjne zlokalizowanie osobnika, dokładne określenie jego wymiarów i ewentualna decyzja o odłowie.
Źródło: Zielona Interia
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

