Reklama

Tradycyjna trasa wędrówki warszawskich nurogęsi prowadzi z Łazienek Królewskich przez park Agrykola, Kanał Piaseczyński aż do Wisły. Jest najeżona niebezpieczeństwami – m.in. ruchliwymi drogami, które wolontariusze pomagają przekroczyć matkom z pisklętami. W tym roku pojawiło się kolejne zagrożenie: na ptaki zaczął polować duży sum w jednym ze stawów. W ułamku sekundy wciągnął pod wodę i połknął w całości dorosłą samicę nurogęsi, która prowadziła dziesięć piskląt. Chwilę później ryba uderzyła ponownie, wciągając jedno z nich.

Sum to największy drapieżnik Europy

Choć sum pospolity (Silurus glanis) kojarzy się z dużymi rzekami, takimi jak Wisła czy Odra, doskonale odnajduje się także w mniejszych zbiornikach. To największa ryba słodkowodna w całej Europie, zdolna osiągać ponad 2,5 metra długości i wagę przekraczającą 100 kilogramów. Długie wąsy, działające jak sondy, pozwalają mu na skuteczne polowanie nawet w mętnej wodzie.

Ichtiolog dr inż. Andrzej Kapusta w rozmowie z Polsat News ocenił, że waga suma z Łazienek może dochodzić do 20 kg.

Choć sum odżywia się rybami, potrafi polować niemal na wszystko. Fot. Rostislav/Adobe Stock
Choć sum odżywia się rybami, potrafi polować niemal na wszystko. Fot. Rostislav/Adobe Stock

Sum poluje na ptaki? To nic dziwnego

Dieta sumów jest niezwykle zróżnicowana i zmienia się wraz z ich wiekiem oraz gabarytami. Młode osobniki zadowalają się skorupiakami, owadami i drobnymi rybami, jednak dorosłe i duże stają się bezwzględnymi oportunistami. Wbrew powszechnej opinii, ryby stanowią jedynie część ich menu. Wielkie sumy polują właściwie na wszystko: płazy, drobne ssaki, które niefortunnie znajdą się w wodzie, oraz właśnie ptactwo wodne.

Jak opowiada Hubert Mateuszczyk z warszawskiego Zarządu Zieleni, drapieżnik z Łazienek dzień po zjedzeniu nurogęsi zaatakował kaczkę mandarynkę, a wcześniej podjął próbę wciągnięcia pod wodę znacznie większej od kaczek gęsi białoczelnej. Dzięki swoim rozmiarom, zdołała jednak wyrwać się i uciec.

Choć polowanie suma na ptaki w Łazienkach może się wydawać czymś niezwykłym, szczególnie na ukochane przez Warszawiaków nurogęsi – jest normalne. Świadczy o niezwykłej sile przystosowania sumów do różnych warunków. W naturze tak duży osobnik miałby do dyspozycji znacznie większy obszar wód. W Łazienkach znalazł sposób na wygodne życie w relatywnie niewielkim zbiorniku.

Pierwsza rodzina nurogęsi przeszła z Łazienek nad Wisłę w Warszawie
Wędrówka nurogęsi z Łazienek do Wisły w Warszawie. Fot. UM Warszawa Pierwsza rodzina nurogęsi przeszła z Łazienek nad Wisłę w Warszawie. fot. Aleksander Jura/Urząd m.st. Warszawy

Ptaki uciekają ze stawu z sumem

Ornitolog Bartosz Smyk z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków zwrócił uwagę na fascynujące zjawisko. Ptaki wodne zaczęły unikać tego konkretnego stawu, jakby wieść o sumie rozeszła się wśród nich.

Dla nurogęsi obecność drapieżnika jest jednak nie do uniknięcia: przepłynięcie stawu to ich jedyna droga w stronę Wisły. Naukowcy nie są jednak bezradni. Dzięki nowoczesnym echosondom, które pozwalają na monitorowanie ryb w czasie rzeczywistym, możliwe jest precyzyjne zlokalizowanie osobnika, dokładne określenie jego wymiarów i ewentualna decyzja o odłowie.

Źródło: Zielona Interia

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...