Reklama

Uroczy widok matki z pięcioma pisklętami w środę przed południem zatrzymał kierowców na ruchliwej warszawskiej arterii. To pierwsza wędrówka nurogęsi z terenów lęgowych nad Wisłę w tym roku. Zwykle takich wędrówek jest kilka. Nad bezpieczeństwem ptasiej rodziny zawsze czuwają wolontariusze.

Warszawska tradycja pomocy nurogęsiom

W Warszawie nurogęsi upodobały sobie dziuple w starych drzewach parku Łazienki Królewskie, gdzie gniazdują i z sukcesem wyprowadzają lęgi od wielu lat. Po wykluciu się piskląt matki prowadzą je w kierunku Wisły. To droga pełna zagrożeń, wiodąca m.in. przez Kanał Piaseczyński, ulicę Czerniakowską i Port Czerniakowski.

Bez ludzkiej pomocy nurogęsi nie przetrwałyby przejścia przez sześciopasmową Czerniakowską, z pędzącymi samochodami. Zarząd Zieleni Warszawy organizuje więc wolontariat – w tym roku bierze w nim udział aż 30 osób.

Patrole w ramach Zielonego Wolontariatu rozpoczęły się 1 kwietnia, odbywają się trzy razy dziennie i potrwają do końca maja. W tym czasie zaplanowano blisko 190 spacerów monitoringowych. Wolontariusze mają uprawnienia do kierowania ruchem i wsparcie Straży Miejsckiej.

Nie tylko wolontariat: działania Zarządu Zieleni Warszawy

Znaczącą rolę w ochronie nurogęsi odgrywa infrastruktura przygotowana przez Zarząd Zieleni m.st. Warszawy. W 2025 roku powstał tzw. Zakątek Nurogęsi – przestrzeń ułatwiająca ptakom przemieszczanie się między Kanałem Piaseczyńskim a Wisłą. To miejsce, zrealizowane w ramach projektu budżetu obywatelskiego, służy nie tylko nurogęsiom. Można tam zobaczyć rzeźby autorstwa Jana Sajdaka, które przedstawiają nurogęsi i przybliżają mieszkańcom ich zwyczaje oraz znaczenie dla miejskiego ekosystemu.

Zarząd Zieleni informuje, że w tym roku będzie obserwować także teren Parku Fosa oraz Stoki Cytadeli, skąd nurogęsi z młodymi mogą także wyruszać w kierunku Wisły.

Tracz nurogęś: podwodny pogromca ryb

Tracz nurogęś (Mergus merganser) to duży ptak wodny z rodziny kaczkowatych. Jak sama nazwa wskazuje, jest doskonałym nurkiem. Potrafi spędzić pod wodą sporo czasu i puścić się w podwodny pościg za zdobyczą, machając skrzydłami, niczym w czasie lotu. Poluje bardzo skutecznie, a jej pokarm to drobne ryby. W warszawskich stawach i kanałach, pełnych inwazyjnego gatunku obcego ryb – czebaczka amurskiego – nurogęsi pełnią bardzo pożyteczną rolę.

Samice nurogęsi są troskliwymi matkami, a pisklęta potrafią nurkować już w wieku kilku dni. Zmęczone, często odpoczywają na grzbiecie matki.

Nurogęś z pisklętami w Łazienkach Królewskich w Warszawie. fot. Grzegorz Długosz/Shutterstock
Nurogęś z pisklętami w Łazienkach Królewskich w Warszawie. fot. Grzegorz Długosz/Shutterstock

Co robić, gdy spotkamy nurogęś z młodymi?

Zarząd Zieleni Warszawy przygotował klarowny poradnik, jak się zachować gdy spotkamy matkę prowadzącą pisklęta. Oto on:

  • zatrzymaj się i nie zbliżaj się do nich (na odległość ok. 5 m),
  • jeśli jesteś z psem, trzymaj go na smyczy,
  • zachowaj ciszę i spokój,
  • nie próbuj zaganiać samicy z małymi z powrotem,
  • nie przeganiaj ich od jezdni – właśnie tędy chcą przejść,
  • nie dokarmiaj nurogęsi,
  • postaraj się powstrzymać idących w tym momencie przechodniów, osoby biegnące, jadące na rowerze czy deskorolce.

Źródła: Zarząd Zieleni Warszawy, Urząd m.st. Warszawy

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Reklama
Reklama
Reklama