Reklama

Spis treści:

  1. Bezprym: syn pozbawiony prymatu
  2. Gall Anonim nie był Galem? Sensacja w polskiej kronice
  3. Gdzie była stolica? Polska na kołach
  4. Posłuchaj całej rozmowy o czasach Bolesława Chrobrego

Budowa państwa polskiego w XI wieku nie była jedynie pasmem zwycięskich bitew, ale przede wszystkim bezwzględną grą o przetrwanie dynastii. Podczas gdy my celebrujemy wielkość Chrobrego, prof. Bożena Czwojdrak przypomina, że za fasadą złotych tkanin i wystawnych uczt kryły się rodzinne tragedie i brutalne decyzje o tym, kto ma prawo do korony, a kto musi zniknąć w mroku dziejów.

Bezprym: syn pozbawiony prymatu

Jednym z najbardziej intrygujących wątków poruszonych przez prof. Czwojdrak jest postać Bezpryma, pierworodnego syna Chrobrego, który został całkowicie pominięty w sukcesji na rzecz młodszego Mieszka II. Czy jego imię było jedynie przydomkiem nadanym przez złośliwych?

– Niektórzy historycy tłumaczą imię Bezprym jako „ten, który jest pozbawiony prymu, prymatu”, czyli pierwszeństwa – po prostu tego, którego „wykolegowano” z drogi do tronu – wyjaśnia prof. Czwojdrak. Według ekspertki Bolesław Chrobry mógł dokonać odnowienia swojej koronacji w 1025 roku właśnie po to, by przy okazji namaścić Mieszka II i jednoznacznie wskazać go jako swojego jedynego następcę, łamiąc przy tym prawo pierworodztwa. To był polityczny hazard, który po śmierci króla doprowadził kraj na skraj upadku.

Gall Anonim nie był Galem? Sensacja w polskiej kronice

Kolejnym mitem, który prof. Czwojdrak dekonstruuje w rozmowie z Łukaszem Załuskim, jest tożsamość naszego pierwszego kronikarza. Choć od stuleci nazywamy go Gallem Anonimem, współczesna nauka wskazuje na zupełnie inny kierunek niż Francja.

Określenie „Gal” jest już bardzo mocno nieadekwatne. Badania prof. Tomasza Jasińskiego wskazują ewidentnie na basen Morza Śródziemnego. To na pewno Włochy, być może mnich z Lido – tłumaczy prof. Czwojdrak. Ta zmiana perspektywy rzuca nowe światło na to, jak powstawała „historia oficjalna” Polski. Anonim nie pisał suchej kroniki, lecz tworzył propagandowy epos na zamówienie Bolesława Krzywoustego, w którym Chrobry miał być niedoścignionym wzorem, a niewygodne fakty – jak choćby upadek Bolesława Śmiałego – zręcznie pomijano dyplomatycznym zwrotem: „wiele by o tym mówić”.

Gdzie była stolica? Polska na kołach

Dla współczesnego człowieka pojęcie stolicy jest nierozerwalnie związane z konkretnym miastem. Jednak w czasach Chrobrego Polska była „państwem na kołach”. Prof. Czwojdrak studzi zapał tych, którzy szukają jednej kolebki państwa w Gnieźnie czy Poznaniu.

– Słowo „stolica” w naszym rozumieniu funkcjonuje dopiero od XIV wieku. Wcześniej stolica jest tam, gdzie jest książę. On był mobilny, wszędzie jeździł – zauważa mediewistka. Choć Gniezno miało znaczenie symboliczne ze względu na relikwie św. Wojciecha, a Poznań był siedzibą biskupa, kluczowe decyzje mogły zapadać na Ostrowie Lednickim, w Gieczu czy Kaliszu. Każdy z tych grodów pełnił funkcję „stolicy”, gdy tylko w jego bramach pojawiał się królewski orszak.

Posłuchaj całej rozmowy o czasach Bolesława Chrobrego

Rozmowę z prof. Bożeną Czwojdrak poprowadził Łukasz Załuski, redaktor naczelny National Geographic Polska. Wideo z rozmową można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.

Video placeholder

Źródło: National Geographic Polska

Nasz ekspert

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.

Łukasz Załuski
Reklama
Reklama
Reklama