Nie pili, a zachowują się jak po kilku głębszych. Jak działa zespół autobrowaru i co mają z nim wspólnego bakterie w jelitach?
Wielu z nas słyszało historie o ludziach niesłusznie podejrzewanych o nadużywanie alkoholu, podczas gdy nie tknęli oni ani lampki wina czy piwa – często przez wiele lat. Za stan upojenia odpowiadał u nich rzadki zespół autobrowaru, przez który… alkohol sam jest produkowany w jelitach. Naukowcy zidentyfikowali jego przyczynę.

Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego i Mass General Brigham zidentyfikowali bakterie jelitowe, które powodują zadziwiającą produkcję alkoholu u pacjentów z zespołem autobrowaru. Rzadka i źle rozumiana przypadłość powoduje, że ludzie doświadczają stanu upojenia alkoholowego bez jego spożycia. O największym do tej pory badaniu nad powodującymi go bakteriami i nowych metodach leczenia czytamy w czasopiśmie „Nature Microbiology”.
Czym jest zespół autobrowaru?
Zespół autobrowaru to rzadka choroba metaboliczna. Prowadzi ona do niecodziennych – i bardzo niejednoznacznych – objawów. U jej podstaw leży nieprawidłowa fermentacja cukrów przez mikroorganizmy w jelitach, która prowadzi do produkcji etanolu. W warunkach fizjologicznych niewielka ilość etanolu może powstać w przewodzie pokarmowym każdego człowieka, jednak osoby z zespołem autobrowaru doświadczają jego patologicznego nagromadzenia.
Jakie są objawy choroby?
Do najczęstszych objawów zespołu autobrowaru zalicza się nagłą nietrzeźwość (zaburzenia świadomości, dezorientacja), bóle głowy, nudności, zaburzenia koordynacji, zaburzenia pamięci, wzdęcia, biegunki czy uszkodzenia wątroby. Pojawiają się także problemy odstawienne.
Warto podkreślić, że poziom alkoholu we krwi takich osób może być na tyle wysoki, że spełnia kryteria stanu nietrzeźwości – i to mimo, że nie spożywały one alkoholu. U wielu pacjentów prowadzi to do problemów prawnych, społecznych czy stygmatyzacji przez otoczenie.
Czy zespołem autobrowaru można się zarazić?
Nie, choroba nie jest zaraźliwa. Powoduje ją zaburzenie równowagi mikrobioty jelitowej. Jest to proces wewnętrzny, który nie przenosi się z człowieka na człowieka.
Co wywołuje zespół autobrowaru? Nowe badania
Początkowo sądzono, że głównymi odpowiedzialnymi za chorobą są drożdżaki z rodzaju Candida, jednak nowe wnioski naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego wykazały, że najistotniejsze są konkretne szczepy bakterii. Ich badanie objęło ono 22 pacjentów z chorobą, 21 ich partnerów-współmieszkańców oraz 22 zdrowych uczestników kontrolnych.
Okazało się, że chodzi szczególnie o Escherichia coli – bakterię występującą powszechnie w jelitach człowieka, ale w pewnych warunkach zdolną do intensywnej fermentacji cukrów – oraz Klebsiella pneumoniae – bakterię patogenną, której niektóre szczepy mają zdolność wzmożonej produkcji alkoholu. Te mikroorganizmy wykorzystują złożone szlaki fermentacji, przekształcając węglowodany obecne w diecie w etanol, który wchłania się do krwiobiegu.
Co jednak ważniejsze, u osób z zespołem autobrowaru (w porównaniu do osób zdrowych) po raz pierwszy zaobserwowano także podwyższone poziomy enzymów odpowiedzialnych za fermentację, takich jak dehydrogenaza alkoholowa i pirogronianowa. Obecność tych mikroorganizmów w przewodzie pokarmowym nie zawsze prowadzi do choroby – decydują o tym także czynniki genetyczne, odporność, przebieg wcześniejszych infekcji, przyjmowane leki i ogólny skład mikrobiomu jelitowego. W nim może kryć się klucz do leczenia.
Czy leczenie zespołu autobrowaru jest możliwe?
Autorzy badania sugerują, że zamiast skupiać się na konkretnych gatunkach mikroorganizmów, skuteczniejsze może być celowanie w enzymy odpowiedzialne za fermentację. To podejście może znacząco przyspieszyć diagnozowanie oraz otworzyć drogę do skutecznych terapii.
W badaniu opisano przypadek pacjenta, którego terapia polegała na przeszczepie mikrobioty jelitowej za pośrednictwem kału. Doświadczył on znacznej poprawy – po drugim przeszczepie objawy ustąpiły na ponad 16 miesięcy. Wciąż jednak doświadczał nawrotów i znajduje się pod stałą obserwacją.
Jedna z najbardziej tajemniczych chorób świata
– Zespół autobrowaru to niezrozumiała choroba, nad którą nie ma zbyt wielu badań i metod leczenia. Nasze badanie pokazuje potencjał przeszczepu kału – mówi dr Elizabeth Hohmann, współautorka badania z Oddziału Chorób Zakaźnych w Katedrze Medycyny Mass General Brigham. Autorzy przekonują, że ich badanie może przyczynić się do łatwiejszej diagnostyki, skuteczniejszego leczenia i poprawy jakości życia osób żyjących z tą rzadką chorobą.
Źródło: Nature Microbiology
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

