Nastolatkowie śpią znacznie krócej niż 20 lat temu. Ogromne badanie wskazuje, że to nie ich wina
W ciągu zaledwie kilkunastu lat przeciętny nastolatek stracił około godziny snu każdej nocy. Badania pokazują, że jeszcze na początku XXI wieku około siedmio-ośmiogodzinny sen był standardem u młodzieży, a dzisiaj to… rzadkość. Co się stało?

Wyobraźmy sobie Maję, licealistkę spod Warszawy. Codzienne rano wstaje przed 6, żeby zdążyć do szkoły w centrum miasta – chociaż jeszcze kilka lat temu mogłaby spać godzinę dłużej. Wieczorem kładzie się spać później niż jej rodzice, bo – jak większość rówieśników – po 22 uczestniczy w towarzyskich rytuałach na mediach społecznościowych, bez których mogłaby zostać wykluczona z grupy. Chociaż wie, że powinna spać więcej, nie może się powstrzymać.
Jak zmieniała się długość snu nastolatków w ostatnich dekadach?
Wyniki najnowszego badania statystycznego z lat 2007–2023
Przełomowe badanie zespołu dr. Tannera J. Bommersbacha z Mayo Clinic objęło ponad 120 000 amerykańskich licealistów. Wyniki są jednoznaczne: w 2007 roku prawie 69% nastolatków spało za krótko, a w 2023 – już niemal 77%. Jeszcze gorzej wygląda liczba tych, którzy śpią bardzo krótko (5 godzin dziennie lub mniej): odsetek ten wzrósł z 16% do 23%. Polskie dane także potwierdzają ten trend – liczba nastolatków przesypiających zalecaną liczbę godzin spada z roku na rok.
A jak było kiedyś?
W latach 90. niedobór snu nie był aż tak masowym problemem. W 1991 roku ponad 70% polskich piętnastolatków deklarowało sen trwający co najmniej 7 godzin. Dziś jest to już mniej niż 60%.
Kto śpi najmniej?
Problem dotyczy wszystkich, ale szczególnie narasta u dziewcząt, uczniów starszych klas i młodzieży w trudniejszej sytuacji materialnej – ta częściej musi poświęcać więcej czasu np. na dojazd do szkoły czy ma wieczorne zajęcia. Badania potwierdzają też, że niedobór snu częściej dotyka tych, którzy zmagają się z depresją czy lękami.
Czemu młodzież śpi mniej niż kiedyś?
Rola mediów społecznościowych i nowych technologii
Główny winowajca? Smartfony i media społecznościowe. Jak pokazuje raport „Nastolatki 3.0”, niemal wszyscy młodzi ludzie korzystają z urządzeń elektronicznych przed snem. Niebieskie światło z ekranów zaburza produkcję melatoniny, co dodatkowo utrudnia zasypianie i skraca sen. To jednak nie wina nastolatków, a dorosłych, u których podpatrują takie same zachowania. Przykład idzie z góry.
Wpływ organizacji dnia szkolnego i startu lekcji
Równie istotny jest sztywny grafik szkolny, który nie zmienia się od dziesiątek lat. Młodzi, biologicznie przestawieni na późniejsze zasypianie, muszą wstawać na wczesne lekcje. Rekomendacje ekspertów są jednak jasne: gdyby szkoły zaczynały zajęcia później, nastolatkowie mogliby być nie tylko zdrowsi, ale także lepiej chłonąć wiedzę. To nie ich wina, że potrzebują więcej snu.
Skutki zdrowotne niedoboru snu u nastolatków
No właśnie, z pewnością nie jest to zaskakujące, że zbyt krótki sen przekłada się nie tylko na zdrowie, ale także gorsze wyniki w nauce. Badania Stanford University wykazały, że chroniczny niedobór snu oznacza nawet o 30% słabsze wyniki testów poznawczych.
Sen reguluje także nastrój. Jego niedobór zwiększa ryzyko depresji i lęków, co potwierdzają wspominane wcześniej, wieloletnie badania Mayo Clinic na amerykańskich licealistach. Ale ryzyko jest jeszcze większe: zbyt mało snu zwiększa ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2, chorób serca czy obniżenia odporności.
Co można zrobić?
Nie możemy po prostu odebrać nastolatkom telefonów – to ich okno na świat i narzędzie komunikacji ze znajomymi, bez którego będą one wykluczone społecznie. Można jednak spróbować wprowadzać w domu dobre nawyki korzystania z technologii, ale trzeba pamiętać, że sami musimy o to dbać. Nie możemy egzekwować czegoś, czego sami nie pilnujemy.
Innym pomysłem jest zmiana godzin lekcji na późniejsze – to realne rozwiązanie (chociaż wymagające zmian systemowych), które już przynosi pozytywne rezultaty w niektórych szkołach na świecie. Może jednak warto? Zdrowy sen to inwestycja na całe życie.
Źródła: JAMA, gov.pl, Cornell University, Instytut Badań Edukacyjnych
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

