Mówią nim tysiące Polaków, choć oficjalnie nie istnieje. Czym jest język podlaski?
Termin „język podlaski” pojawił się stosunkowo niedawno. Nie występuje jako osobna kategoria w danych ze spisów powszechnych, ale mówi się nim, pisze książki i śpiewa piosenki. Jedna z nich omal nie pojechała na Eurowizję.

Spis treści:
- Ten język usłyszała cała Polska. Wszystko dzięki jednej piosence
- Dopiero w szkole dowiedział się, że w Polsce mówi się po polsku
- Po podlasku powstają książki. Jedna z nich ma 400 stron
- Białoruski czy ukraiński? Odpowiedź nie jest prosta
- Czy to język Wielkiego Księstwa Litewskiego? Lingwiści studzą emocje
- Użytkowników ubywa. Spisy nie pokazują jednak całego obrazu
Język pogranicza polsko-białoruskiego jego użytkownicy nazywają „po swojomu” lub „po naszomu”, a przedstawiciele najstarszych pokoleń – „po ruśku”. Nie należy go przy tym mylić z polską gwarą podlaską, która należy do dialektu mazowieckiego. Czym zatem jest język podlaski, czy ma własną normę literacką i ile osób może się nim posługiwać?
Ten język usłyszała cała Polska. Wszystko dzięki jednej piosence
O języku podlaskim po raz pierwszy cała Polska usłyszała w 2025 roku, kiedy wykonywana w nim piosenka trafiła do finału polskich preselekcji do Eurowizji. Duet Sw@da x Niczos z Podlasia zaprezentował wówczas phonkowy utwór „Lusterka” i zajął drugie miejsce.
Piosenka zaczyna się od słów: Vse lude v selie pudnialisie / Sełom sudiat mene.
Po polsku oznacza to: Wszyscy ludzie we wsi się podnieśli / Cała wieś mnie osądza.
Po białorusku: Usie ludzi u siale padnialisia / Siałom sudziać mianie.
Po ukraińsku: Usi ludy v seli pidniałysia / Sełom sudiat mene.
W mediach społecznościowych wybuchła wówczas prawdziwa burza. Polacy nie rozumieli, o czym jest piosenka, Białorusini przekonywali, że tekst brzmi po białorusku, a Ukraińcy – że po ukraińsku. Sami muzycy wyjaśniali, że są to wschodniosłowiańskie gwary, którymi na Podlasiu mówi się od wieków, a wspólnym określeniem dla nich może być termin „język podlaski”.
Sw@da x Niczos nie są jedynymi artystami, którzy wykorzystują w swojej twórczości gwary podlaskie. Przykładem jest folkowy zespół Hajda Banda. Na Podlasiu rozwinęła się również cała odmiana disco polo, w której piosenki wykonywane są w miejscowych gwarach, a także po białorusku, ukraińsku, a nawet po rosyjsku. Dyskoteki z taką muzyką wciąż odbywają się nawet w Białymstoku.
Dopiero w szkole dowiedział się, że w Polsce mówi się po polsku
Sw@da x Niczos wspominali, że niejednokrotnie dziękował im Jan Maksymiuk – jeden z najważniejszych popularyzatorów języka podlaskiego i samego tego określenia. Jest on również autorem opartej na alfabecie łacińskim pisowni i gramatyki, których założenia rozwijał od początku XXI wieku.
Jan Maksymiuk ma 68 lat. Należy do pokolenia mieszkańców podlaskich wsi, którzy na co dzień posługiwali się głównie językiem podlaskim. Przyznawał, że dopiero w wieku siedmiu lat, kiedy poszedł do szkoły, dowiedział się, że w Polsce mówi się po polsku. Historia ta dobrze pokazuje specyfikę Podlasia jako polsko-białoruskiego pogranicza, na którym przez stulecia przenikały się języki, religie i tradycje.
Po podlasku powstają książki. Jedna z nich ma 400 stron
Po podlasku pisano również przed powstaniem własnej gramatyki. W białoruskim tygodniku „Niwa”, wydawanym na Podlasiu, publikowano w tym języku wiersze i prozę.
W 1998 roku historyk i etnograf Doroteusz Fionik zaczął wydawać czasopismo krajoznawczo-kulturalne „Bielski Hostineć”, w którym zamieszczano teksty po polsku, białorusku i podlasku. To on w 1993 roku otworzył Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach.
Znajdujące się tam tablice informacyjne są napisane po podlasku, z wykorzystaniem cyrylicy. W 2022 roku muzeum wydało pierwszą liczącą 400 stron powieść w miejscowej gwarze, napisaną przez Wiktora Stachwiuka.
Powieść nosi tytuł „Podych temry. Steżkami pereżytoho”.
Po polsku będzie to: „Oddech ciemności. Ścieżkami przeżytego”.
Po białorusku: „Podych ciemry. Sciežkami pieražytaha”.
Po ukraińsku: „Podych temriavy. Steżkamy pereżytoho”.
Także położona niedaleko Bielska Podlaskiego Kraina Otwartych Okiennic przypomina, jak silnie lokalny język wiąże się z kulturą prawosławnych mieszkańców regionu.
Białoruski czy ukraiński? Odpowiedź nie jest prosta
Wschodniosłowiańskie gwary Podlasia nie są jednorodne. Na wschód i południowy wschód od Białegostoku występują gwary bardzo podobne do białoruskich. Za język podlaski popularyzatorzy tego określenia uznają przede wszystkim gwary z okolic Hajnówki, Bielska Podlaskiego i Siemiatycz. To właśnie na ich podstawie opracowano normę gramatyczną.
Podlaski nie brzmi jak „polski z miejscowymi słówkami”. Jest to mowa wschodniosłowiańska, często określana jako zespół gwar przejściowych między białoruskim a ukraińskim. W polskiej tradycji dialektologicznej gwary te bywają zaliczane do białoruskich, natomiast część ukraińskich badaczy i działaczy uznaje je za odmianę języka ukraińskiego.
Spór nie dotyczy więc wyłącznie językoznawstwa. Wiąże się również z tożsamością narodową i kulturową mieszkańców regionu. Więcej o sytuacji tej społeczności można przeczytać w artykule o mniejszości białoruskiej w Polsce.
Czy to język Wielkiego Księstwa Litewskiego? Lingwiści studzą emocje
Niektórzy popularyzatorzy twierdzą, że gwary podlaskie są szczególnie bliskie językowi ruskiemu, nazywanemu również ruteńskim, który był językiem kancelaryjnym Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nie oznacza to jednak, że współczesny podlaski jest jego bezpośrednim odpowiednikiem.
Jan Maksymiuk, który uczestniczy w międzynarodowych konferencjach lingwistycznych poświęconych dialektom Podlasia, przyznaje, że nie odważyłby się bronić tak daleko idącej tezy podczas konferencji naukowej. Podkreśla jednak, że w języku podlaskim zachowały się archaiczne cechy, których nie ma we współczesnym języku ukraińskim ani białoruskim.
Należą do nich między innymi pozostałości liczby podwójnej oraz dyftongi zapisywane jako ô oraz iê/ê. Samo Wielkie Księstwo Litewskie było wieloetnicznym i wielojęzycznym państwem, które do 1569 roku pozostawało odrębnym organizmem politycznym. Zmieniła to dopiero unia lubelska zawarta przez Polskę i Litwę.
Użytkowników ubywa. Spisy nie pokazują jednak całego obrazu
Nie wiadomo dokładnie, ile osób posługuje się dziś gwarami podlaskimi. Spisy powszechne nie wyodrębniają języka podlaskiego jako osobnej kategorii, dlatego nie można na ich podstawie precyzyjnie określić liczby jego użytkowników.
Dane dotyczące języka białoruskiego pokazują jednak skalę przemian zachodzących w regionie. W spisie powszechnym z 2002 roku używanie białoruskiego w kontaktach domowych zadeklarowało w Polsce około 40,6 tys. osób. W 2021 roku było to około 17,1 tys. osób, w tym nieco ponad 13 tys. mieszkańców województwa podlaskiego. Nie oznacza to jednak, że wszystkie te osoby mówiły gwarami podlaskimi.
W gminach wiejskich Hajnówka, Czyże, Narewka i Orla język białoruski ma status języka pomocniczego. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy mogą zwracać się do władz gminy po białorusku, a urzędnicy mają obowiązek udzielić im odpowiedzi w tym języku.
Podlaski jest obecny w mediach, ale w niewielkim stopniu. Na przykład w białostockim radiu 15-minutowa audycja w tym języku jest emitowana tylko raz w miesiącu. Istnieje także grupa z memami „po swojomu” na Facebooku, jednak ostatnio nowe wpisy pojawiają się w niej rzadko.
Źródła: Główny Urząd Statystyczny – wyniki NSP 2002 dotyczące narodowości i języka używanego w domu, Główny Urząd Statystyczny – wyniki NSP 2002 dotyczące narodowości i języka używanego w domu
Chcesz znaleźć więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz ekspert
Maksim Shults
Białoruski niezależny dziennikarz mieszkający w Polsce od 2022 roku. Zajmuje się tematyką społeczno-polityczną, a także pisze o historii, którą interesuje się od lat i w której ma wykształcenie. Współpracował z białoruskimi mediami na uchodźstwie, m.in. z MOST Media i Zerkalo.io, a także z Internews oraz OKO.press. W National Geographic Polska pisze o historii i kulturze Europy Środkowej i Wschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem pogranicza polsko-białoruskiego.

